22.02.2012 17:52

Sony Zapomniało Dla Kogo Stworzyło PS Vita

W wyniku ostatniego kontaktu z polskim oddziałem Sony Computer Entertainment załapałem się na wczorajszą premierę ich nowej konsoli. Moje nazwisko trafiło na zamkniętą listę i miałem stawić się na miejscu o dziewiątej. Tak sobie jednak myślę, że może lepiej by było, gdybym się ostatecznie rozmyślił.

 

Wielkie Emocje

 

Ostatnie parę dni spędzam grając zawzięcie na moim starym PSP i wspominając jak to fajnie było za młodu spędzać całe popołudnia przed ekranem i zasuwać w jakieś Finale czy inne Age of Empires. Wraca mi to poczucie, o którym pisałem jakiś czas temu w znanym Ci już tekście zatytułowanym prosto Bycie Graczem To Przywilej. Wszystko przez genialne reklamy Sony, z których ostatnia, ta zorientowana na promocję przenośnego PS Vita, to już odlot w kosmos.

Znowu, po latach, po calutkim kręgosłupie poleciał mi piorun, że to właśnie jest gaming. Ten, który tak kocham.

 Nowoczesny GPS.

Na otrzymane zaproszenie reaguję więc entuzjastycznie. Jadę do warszawskiej Arkadii.

Wchodzę na ostatnie czekające mnie ruchome schody i ściągam szalik. Jadąc do góry mijam wzrokiem próg poziomu, na który zmierzam i zaczynam szybko lustrować napotkaną sytuację. Kolejka ludzi chcących kupić Vitę na samej premierze idzie konkretnym zygzakiem przez całe piętro a z wnętrza rozświetlonego salonu Sony leci grubiutki remix Gorillaz do jakiegoś dubstepu. Przy barierce dla wejścia z listą nikt nie czeka, więc przechodzę na dziko. Przy rozłożonym nieopodal punkcie odnajdują mnie na spisie gości i puszczają dalej.

Jest klimat.

 

Wielkie Rozczarowanie

 

Klimat, niestety, pęka niczym ekran puszczonej kaczką po betonie konsolki.

W salonie Sony jest kilkudziesięciu zaproszonych gości, biznesmeni, szampan, muffinki, dziennikarze i znane twarze. Leci dobra muzyka, wszyscy się uśmiechają, wszystko jest ładne. Prokop z Janiakiem i Agnieszką Popielewicz bawią się przed kamerami przednio, czemu zresztą wcale się nie dziwię. Organizatorzy podchodzą do niektórych grupek i wszystko się toczy.

Kilkadziesiąt metrów dalej kolejka najwierniejszych fanów marki czeka w najlepsze. Na stojąco, w długiej linii do sklepu. Część z nich się stopniowo wykrusza, siadają na ziemi przy filarach lub szukają wolnych kanap w odleglejszych częściach centrum handlowego. Do nich nie podchodzi prawie nikt. Na początku mieli jeszcze różne zabawne transparenty, ale z czasem przeszedł się ktoś z ekipy i im pozabierał.

 Bohaterowie swoich własnych historii : )

Później się dowiem, że wytrwałość pierwszej pięćdziesiątki zostanie nagrodzona kartą pamięci o pojemności (werble) czterech gigabajtów. Aha, a pierwsza dwudziestka, która tego dnia podpisze umowę z Playem (partnerem konsoli w wersji 3G) dostanie też za darmo jedną grę. Reszta nie dostanie w prezencie nic. (No, ewentualnie załapią się na pakiety prasowe zawierające polarowe rękawiczki z logiem konsoli).

Kurde, żebym nie oszalał z tej rozpusty.

Spytałem się w pewnym momencie jednego z obsługujących imprezę pracowników salonu czy już coś im padło, czy też dopiero czekają na obowiązkowy przy takich wydarzeniach zwis sprzętu. Facet się uśmiechnął i powiedział, że dopiero czekają, ale i tak jest w porządku, bo często organizatorzy nie znają specyfiki sprzętu i wymagają rzeczy niemożliwych, a tym razem nawet się udało porozumieć.

I wtedy zrozumiałem.

Sony zwyczajnie nie zrozumiało specyfiki swoich najwierniejszych fanów.

 

Sony, Ja Bym Bardzo Chciał Z Tobą Jedną Rzecz Ustalić

 

Obejrzyj swoje własne reklamy. Zwróć, proszę, uwagę na to, że każda z nich czyni Głównym Bohaterem klienta Twoich usług. For Michael, pamiętasz? To Twoi marketingowcy wymyślili to hasło i to Twoi marketingowcy opowiedzieli mi tę historię. Opowiedzieli ją nam wszystkim.

Dlaczego więc w dzień premiery swojej nowej ulubionej konsoli Michael stoi w długiej kolejce przed salonem i może jedynie patrzeć jak ludzie w środku (no, a przynajmniej ich część) dobrze się bawią?

Michaelem byłem wczoraj ja, był nim chłopak z transparentem, była nim tez lubiąca francuską literaturę Ania z liceum w Krakowie, która o imprezie będzie chciała dopiero poczytać.

Sony, sprawa jest prosta. Jestem blogerem, który poświęcił zarówno swój czas jak i uwagę obserwujących go Czytelników, aby z własnej woli pokazać im pakiet Twoich reklam i jeszcze je pochwalić. Zostałem bezwarunkowo kupiony i przekonany na nowo do tego, że można być Graczem tak, jak ja to pojęcie zawsze rozumiałem.

 Tak na marginesie - sama konsolka jest naprawdę w porządku.

Dlaczego wobec tego przez całą imprezę miałem silne wrażenie, że zostałem tam zaproszony jedynie dla tłoku na zdjęciach i wygenerowania później dodatkowego publicity? Nie wymagam specjalnych względów. Ale z chęcią bym został przez kogoś przywitany. Zawsze mi się wydawało, że to własnie po to się kogoś zaprasza.

Co ważniejsze jednak, dlaczego przez całą imprezę miałem silne wrażenie, że żaden z tych najwierniejszych fanów marki Sony nie został ani trochę potraktowany tak, jak powinno się obchodzić z Michaelem?

Sony, przecież marketing to nic innego jak opowiadanie historii. Czy Twoi bohaterowie, tak jak w spocie, zostali uczczeni toastem i potraktowani z najwyższym możliwym szacunkiem? Bo jeśli tak, to coś mi bardzo ostro umknęło.

 

Sony, Może Nie Tak Łapczywie, Okej?

 

Rozmawiałem na początku imprezy z Marcinem Ziobrowskim, dyrektorem Sony Computer Entertainment Polska. Pogratulowałem mu fajnej roboty, bo Sony to jeden z głównych motorów rozrostu branży growej w Polsce. Pogadaliśmy chwilę o przekopywaniu się gier do mainstreamu i że nie była to łatwa droga.

Dlatego też nie mam nic do samej imprezy. Sony, ja to wszystko rozumiem. My, hardkorowi Gracze i tak wiemy o premierze PS Vita i to nie nas trzeba do tej konsoli przekonywać. Pojawienie się konsolki w Co Za Tydzień i innych programach najprawdopodobniej wpłynie pozytywnie na życie nas wszystkich, w końcu proces oswajania społeczeństwa z nowymi trendami to czasochłonne zajęcie.

 Skoro o trendach mowa - zabójcze okularki, nie?

Tyle że widzisz, jest taka jedna sprawa. Nie wolno mylić imprezy medialnej z imprezą dla najwierniejszych fanów, nie na taką skalę. Jeśli decyduję się stać parę godzin po Twój najnowszy produkt to życzę sobie być traktowany jak król. Chcę dostać sporo darmowych gadżetów, chcę dostać niesamowitą zniżkę, chcę mieć na sobie ciągłą uwagę kilku osób istotnych dla np. marketingu w Polsce.

Nie, darmowa karta pamięci o małej pojemności nie wystarczy. A na pewno nie zrównoważy tego całego czekania. Ambasadorami konsoli została dwójka prezenterów telewizyjnych robiących fajne rzeczy do kamer. I dobrze, bardzo fajny zabieg. Tyle że dodanie zabójczego zestawu atrakcji dla ludzi stojących przed barierką zwiększyłoby koszt imprezy o ile, pięć procent?, a wtedy ambasadorami zostałaby też cała ta kolejka. Ich sumaryczny zasięg w mediach społecznościowych pewnie poleciałby w setki tysięcy, a byłby to przekaz bezcenny, bo szczery. Sądzę, że byłoby warto.

A jeśli jestem na taką imprezę zapraszany, chcę chociaż przybić z kimś na wejściu piątkę.

 

Wieńcząc

 

Ja pojawiłem się na imprezie za kwadrans dziewiąta. Widać było, że niektórzy stali tam już na długo przed moim przyjściem. Salon opuściłem o jedenastej, jakoś na wysokości wielkiego pojedynku obu ambasadorów marki, czyli Prokopa i Janiaka grających w coś przeciwko sobie na konsolkach. Nie wytrzymałem tyle, by doczekać do wyniku ich starcia.

Jeśli potem cała ta kolejka zmęczonych Graczy została potraktowana ze wszelkimi możliwymi względami – zwracam część honoru. (Bo za trzymanie ich w pionie bez żadnych atrakcji przez ponad trzy godziny na więcej nie zasługujecie.) Jeśli zaś nie została, no cóż. W takim razie co miałem powiedzieć, powiedziałem wyżej.

Sony, jestem Twoim fanem od wielu lat i podrzucam Ci tę notkę jak swobodną, przyjacielską radę. Weź to przemyśl, okej? Będę wdzięczny : )

Andrzej Tucholski

*

Tekst oryginalnie pochodzi z mojego bloga - jestKultura.pl - którego bardzo polecam ; )

Zobacz także

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (24)

  • areh

    Oceniono 1 raz 1

    Nie raz bywałem na imprezach gdzie Sony było jednym ze sponsorów. Co do ich skąpstwa - tak tu się zgodzę w 100%. Czasami na takich spotkaniach firmy dużo "biedniejsze" od Sony potrafiły podarować gadżety o naprawdę sporej wartości, a najcenniejsze co dostałem od S - to 4GB pendrive (przynajmniej działa).

  • alienisko

    Oceniono 1 raz 1

    Dobry tekst. Nie tylko Sony powinno sobie wziąć te uwagi do serca, bo to raczej niestety standard postępowania wobec klienta.

  • snejkix

    Oceniono 1 raz 1

    typowe dla polski...wąż w kieszeni:/ delikatnie mówiąc

  • hans92

    Oceniono 3 razy 1

    Tak zgadza się tłum był i kilka minut po 11 zawinął się :D Play dawał o wiele lepszy prezent z którego sam skorzystałem. Mówię o Uncharted:GA. Gra jest super i to jest prawdziwy prezent dla kupujących. Byłem prawdopodobnie pierwszą osobą która podpisała umowę w pakiecie abonament-konsola :)

  • sephirath

    Oceniono 3 razy 3

    @romanoff - wczoraj na Facebooku zasugerował takie rozwiązanie jeden znany polski dziennikarz growy. Będąc na samej imprezie nawet mi przez myśl nie przeszło, że to może być sztuczny tłum, ale jak dzisiaj sobie przypominam jego aktywność, samopoczucie i zestaw zachowań... No nic. Słabo.

  • romanoff

    Oceniono 6 razy 6

    Też tam byłem i podzielam opinię autora. Jednak najśmieszniejsze jest to, że kolejka , która tam stała z tymi transparentami to byli właśnie opłaceni statyści, którzy zaraz po 23 się zawinęli,hehe.

  • gulip

    Oceniono 3 razy 3

    tekst prawdziwy
    tak koncerny traktują klientów i pracowników
    na szczęście jest internet i dzięki temu prawda przebija się do nas
    ale pytanie jak długo

    PS mam nadzieje, że ACTA i nic podobnego nie przejdzie

  • makusiaga

    Oceniono 3 razy 3

    @dziki - te idące w setki metrów kolejki mają zapewnioną rozrywkę w kolejce, do tego mają pewność że dostaną konsolę, bo po premierze może jej jakiś czas w sklepach nie być. No i to też zupełnie inna kultura...

  • ringem

    Oceniono 2 razy 0

    Nie ma fanów, są dobrze dający zarobić klienci. A Sony to firma, nie rodzinka, która przytuli i poklepie po pleckach (tzn. to też zrobi, ale za dodatkową opłatą). Najważniejsze, że widać postęp na rynku polskim na przestrzeni 10 lat.

  • potatoe

    Oceniono 28 razy -18

    koszmar ten tekst, byłem ciekawy relacji, ale odnoszę wrażenie, że autor tego bloga, na równi stawia się z np dziennikarzem z wyborczej.
    co oczywiście jest nie prawdą
    ot kolejny dzieciak z gimnazjum, narzekający na świat :)
    bzdury i błędy ortograficzne :D

  • nocomment

    Oceniono 3 razy 3

    Zdaje mi się, że cały ten tłum chyba nie przez przypadek spędził tam trzy godziny. Normalnie musieliby wynająć statystów a fani odwalili robotę dla mediów za friko. To miłe, że pozabierali im transparenty.

  • 99problems

    Oceniono 11 razy 9

    Tak to jest Sony tuczy milionerów typu Prokop,Janiak.A oddanych fanów ma w pompie.

  • dziki

    Oceniono 15 razy -3

    tzn te idace w setki metrow kolejki w Japonii stojace po nascie/ dziesiat godzin na premiere nowej konsoli dostaja o godz 00:01 jeszcze cos super-hiper ekstra? Bo mi sie wydaje, ze nie bardzo. Chcesz to przyjdz i stoj, nie chcesz, przyjdz jutro rano.

  • makusiaga

    Oceniono 3 razy 3

    Też dostałem zaproszenie, ale już w zaproszeniu podejrzanie wyglądało, że nikt nie mówi o tym po co mam iść na premierę i stać kilka godzin w kolejce. Co będę z tego miał? Tego w zaproszeniu nie było. Później dowiedziałem się, że mają być karty pamięci (nie dla wszystkich, tylko pierwsze 50) a cena konsoli wyższa niż wszędzie u konkurencji. Odpuściłem sobie, i widząc relacje, nie mam czego żałować...

  • doktore17

    Oceniono 60 razy -46

    Pewnie za malo kasy w lape dostal albo myslal ze to impreza MS i darmowe konsole + dziwki beda na wejsciu.

  • makusiaga

    Oceniono 7 razy 7

    Też dostałem zaproszenie, ale już w zaproszeniu podejrzanie wyglądało, że nikt nie mówi o tym po co mam iść na premierę i stać kilka godzin w kolejce. Co będę z tego miał? Tego w zaproszeniu nie było. Później dowiedziałem się, że mają być karty pamięci (nie dla wszystkich, tylko pierwsze 50) a cena konsoli wyższa niż wszędzie u konkurencji. Odpuściłem sobie, i widząc relacje, nie mam czego żałować...

  • gwaltownik

    Oceniono 6 razy 6

    Polecam obejrzec filmiki na których widac grajacych na psv janiaka i prokopa, kolesiom sie chyba pomylilo, że kręca razem jakies gay porn a nie graja w gre takie odglosy i gesty przy tym robili

  • welcometopoland

    Oceniono 17 razy 15

    Cóż... w Polszcze koncerny od 20 lat dymają Klientów i takie eventy były, są i będą dla SPONSORÓW, PARTNERÓW i samych meneżerów z tych koncernów (muffinki, hostessy, drinki, good feeling).

    Klient jest tylko cyferką na raportach sprzedaży :)
    Dlatego trzymam się z daleka od zasr... starych marek.

  • pentasilea

    Oceniono 12 razy 8

    Jak to dobrze, że w końcu nie zdecydowaliśmy się na ten pokaz ... stracony czas i nerwy.

  • branza_gier

    Oceniono 14 razy 14

    Ja to bardzo dobrze wspomina o czym pisałem, premierę Assasin Creed Brotherhood w Empiku. Impreza typowa dla graczy. Widać, że byłem w ogromnym błędzie bo nadal króluje stereotyp, że gracze czytają Gale, Show i Party a w weekendy oglądają "Co za tydzień" Cena PS Vita i jeszcze kilka innych rzeczy nie przemawiają za kupnem tej konsoli a jak już się ktoś zdecydował i pofatygował to robią wszystko, żeby zniechęcić potencjalnych klientów. Widać, że spece od PR przespali nie które wykłady mówiące o tym, że jedna osoba złą wiadomość rozpowie 10 innym a dobrą tylko dwóm. Chyba, że tak miało być. No cóż taki nasz los.

  • sentence1

    Oceniono 22 razy 18

    Bardzo dobrze napisane - no i niestety prawdziwe. Ja swego czasu jeszcze gorzej zostałem potraktowany przez Sony telefonicznie , a jestem ich wielkim fanem i niejedną drogą rzecz od nich już kupiłem.

  • sephirath

    Oceniono 46 razy 40

    @xeron - dzięki ;)

    @porazka - tekst nie jest o mnie tylko o zostawionych samych sobie graczach w kolejce. No i nie jestem dziennikarzem :)

  • porazka

    Oceniono 164 razy -100

    Długo i nudnie napisane Jeden z dziennikarz z niedostatecznie wylizaną du.ą (w własnej opini) jeszcze nie świadczy i tym ze popełniono jakieś błędy

  • xeron

    Oceniono 65 razy 61

    Bardzo fajna relacja, zwracająca uwagę na niedociągnięcia i traktowanie najwierniejszych fanów Sony.

    Dobra robota! :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych sephirath