Zmien skórke
Logo Polygamii

Blog - Jeszcze trochę o grach...

21.10.2016

Nintendo Switch ma wszystkie cechy, dla których kupiłem PS Vitę. I w przeciwieństwie do Vity, ma też przed sobą ciekawą przyszłość.


Nintendo ze Switchem nie celuje już w rodzinne granie, dzieci, rodziców i dziadków. Ani w niemowlaków. Pierwsza zapowiedź z uśmiechniętymi młodymi ludźmi jasno pokazała, że teraz liczy się inny target, a japońska firma może już wynajmować do spotów aktorów z tych samych agencji co Sony do PlayStation VR i Microsoft do Xbox Play Anywhere. Wszyscy są tak samo szczęśliwi z faktu, że mogą trochę pograć.

Troszkę się nabijam, ale dobrani aktorzy pokazują dużą zmianę w firmie. Obranie na cel ludzi, którzy wcześniej nie byli zbyt Nintendo zainteresowani. A co z fanami? Ci konsolę i tak kupią. Bo Zelda, bo Mario, bo Metroid (oby!) bo po prostu Big N. Możliwość schowania do kieszeni Skyrima zwraca jednak na Switcha uwagę ludzi, którzy jeszcze do niedawna zupełnie nie interesowali się planami Japończyków.

Skyrim to jasny przekaz. Mówi zarówno o planach wydawniczych Nintendo, targecie jak i możliwościach sprzętu. Gdyby te ostatnie rzeczywiście były imponujące, to nie reklamowano by Switcha pięcioletnią grą. Z drugiej strony, pięcioletnie gry wciąż są super, a w zremasterowanej wersji bawią nas dziś na PS4 i Xboksie One. W gruncie rzeczy te same tytuły (przecież Skyrim zaraz pojawi się na current-genach) na konsoli przenośnej to strzał, na który liczyli posiadacze PS Vity.

Te same gry, albo takie same jak na PS3. To było coś, co skusiło mnie na Vitę. Hardkorowe tytuły, duże marki, sterowanie bez kompromisów, dwoma analogami. Z tego wszystkiego zostało tylko to ostatnie, co przydaje się głównie w indykach i klasykach z PSX-a. Vitę trzymam tylko dlatego, że liczę na PS Now, czyli w gruncie rzeczy… core’owe granie na konsoli przenośnej. Zanim doczekam się jednak w Polsce Chmury PlayStation, na rynku będzie już Nintendo Switch.

The Elder Scrolls V: Skyrim
The Elder Scrolls V: Skyrim mat. prom.

Nintendo Switch z całą masą typowych dla Nintendo gier, które niekoniecznie mnie interesują. Ale Skyrim, inne hity z tamtej generacji, które ominęły Wii U, a do tego, mam nadzieję, wybrane nowsze tytuły 3rd party? Mają moje zainteresowanie, choć jeszcze nie pieniądze.

Jack Tretton po rozstaniu się z Sony przyznał, że Vita to była świetna maszyna, ale pojawiła się po prostu za późno, a świat przerzucił się na urządzenia mobilne. Według mnie nie, według Nintendo też chyba nie.

Vita to była świetna maszyna pozbawiona gier, a świat może i zachłysnął się graniem na smartfonach i tabletach, ale teraz jego core’owa część chętnie chyba wróciłaby do „typowych” gier. Przynajmniej ja chętnie bym wrócił. Mój iPad z dedykowanym kontrolerem w kwestii grania kurzy się tak samo jak Vita. A w Skyrima, szczerze mówiąc, jeszcze nie grałem…

Paweł Olszewski

Komentuj
(3)
Facebook Twitter Google Wykop
Udostępnij

  1. 14:05 21.10.2016
    Adam Piechota

    Naczelny chwali Nintendo. To dlatego słońce nie wychodzi od kilku dni, Cthulhu się obudził! 😀

  2. 08:58 22.10.2016
    Blue__

    Z tym tabletem to nie jest tak do końca. Są gry, które się o wiele lepiej sprawdzają na tablecie niż przy męczeniu padem/myszką. Gierki od artifex mundi dają radę, gierki z serii GO też. Na pewno jest tego sporo, ale przedzieranie się przez stos tych wszystkich gier jest po prostu niewygodne, sklep google oparty na reckach to jest jednak zupełnie co innego niż to jak graczej konsolowi(a przynajmniej Ci śledzący co się dzieje) chłoną wiedzę z neta. Botanicula na tablecie mnie zauroczyła, a wcześniej grając na PC dałem sobie spokój – jednak gra zdecydowanie pod palcowanie, Którąś grę Artefixa też przeszedłem na padzie, nawet znośnie było. Jasne nie każdemu się to mizianie musi spodobać, sam praktycznie nie gram na telefonie/tablecie, na przenośnych konsolkach też mało grałem(na DS swego czasu chwilę więcej, nawet spowodował że PS2 odstawiłem). Tylko tak – za jedną z lepszych gier na DS uważam Ghost Trick. Gra która też wyszła na tablety i jest stworzona do gry na dotykowcu, tyle że jakby wyszła tam to bym pewnie w nią nie zagrał nigdy, przez przytłaczający zalew tytułów i to że naprawdę trudno coś z tego wyłuskać.

    I tak w praktyce 30 latki wciągnięte w granie nie mają problemów z zakupem sprzętów, mają problemy z czasem na granie – sam mam Wii U, XBOne i PC, planuję przesiadkę na PS4 żeby parę exów ograć, bo mnie interesują bardziej niż multiplatformy, ale na dobrą sprawę jakby nie to, że chcę ogrywać to co mnie faktycznie najbardziej interesuje i przez to wachluję sprzętami, to jedna platforma przy moich zasobach czasowych by mi starczyła aż nad to.

  3. 22:08 22.10.2016
    Lufsig

    Nie chcę marudzić, ale reklamy Nintendo wyglądają w ten sposób od kiedy postawili na dwa ekrany. Nie przywiązywałbym więc do tego specjalnej wagi.
    Sprzedam też tajemnicę: dzieciaki nie są cool, nawet jeśli są targetem. W takiej reklamie chodzi o to żeby pokazać kim chcesz być, a nie kim jesteś. Wyobraź sobie filmy promujące popularne strzelanki/moby z udziałem grupy celowej ;D #lajfstajl

    Jako gracz, który w szafie ma wszystkie mobilne systemy (no dobra, wszystkie sensowne mobilne systemy) i gra na tych najnowszych regularnie, jestem trochę zaniepokojony. Rozwiązania pokazane na video budzą wątpliwości co do wygody użytkowania sprzętu (krzyżak, analogi, gabaryty, bateria, chłodzenie, ruchome części, dotyk?). Konsolka musi być wykonana idealnie. Wiemy jak to z idealnymi rzeczami bywa. Do tego w dobrej cenie, a podejrzewam konieczność użycia wysokiej jakości surowców w produkcji na co wskazuje konstrukcja i bebechy.

    Nie sposób się nie zgodzić z tym, że możliwość ogrywania na jednym sprzęcie ekskluzywnych marek N (mh, ace attorney, layton, fire emblem, zelda) i dobrych głośnych tytułów (zapowiedziane: from software/konami/bethesda) to perspektywa która sprawia, że warto kupić bilet na ten pociąg.