Gazeta.pl > Polygamia - Dziennik Gracza - gry, najnowsze informacje, screeny, zwiastuny, recenzje >  zygmunt

Graj utracony: Raport większości

Microsoft przekonuje do Natala

Microsoft przekonuje do Natala / Fot. Gordievych EAST NEWS

Gwiazdka tradycyjnie zaczęła się w tym roku zaraz po tym, jak wiatr zdmuchnął zaduszkowe lampki, za chwilę mikołajki, w sklepach i na mieście wszystko mruga i śpiewa kolędy, nawet Poly publikuje prezentowe poradniki. Udzielił się i mnie świąteczny nastrój, w związku z czym postanowiłem dziś nie narzekać, nie polemizować, nikogo nie obrażać, nawet naburmuszony Klan-Polujących-Po-Krzakach-Na-Świnie-Żeby-Nabić-XP-Na-Bossa zostawić w spokoju. Zamiast tego piszę list do św. Mikołaja. Nie z listą życzeń na Boże Narodzenie (poza Saboteurem wszystkie życzenia są już półce) i nie z listą tytułów, na które czekam w przyszłym roku, te są oczywiste. Ale z marzeniami o wykorzystaniu w przyszłości Projektu Natal - które to słowo oznacza zresztą po portugalsku Boże Narodzenie.

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie prezentacja Natala to było najważniejsze wydarzenie roku. Okej, było kilka fajnych premier (im dłużej gram w ACII, tym bardziej to dla mnie gra roku), kilka fajnych produkcji z Heavy Rain na czele szykuje się w Roku Pańskim 2010. Ale jedynie słynne i powtarzane do znudzenia od czasu E3 dwa filmiki - ogólna zajawka:

i Peter Molyneaux, prezentujący Milo

sprawiły, że opadła mi szczęka. Bawiłem się wcześniej EyeToyem, miałem w ręku wiilota, wydawałem głosowe komendy w EndWar. Wszystko to było fajne - tak szczerze, to raczej przez chwilę, niż przez dłuższy czas - ale nieporównywalne z wizją "bycia kontrolerem" i komunikowania się z konsolą bez żadnych peryferiów. O różdżce Sony nie piszę nie dlatego, że jestem jakimś oszalałym fanbojem MS, tylko że wygląda ona jak wiilot do PS3, a takie rozwiązanie już znamy, jest w tym jakaś funkcjonalność i zapowiedź frajdy, ale rewolucji wcale.

Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że tak jak minęła bezpowrotnie era komunikowania się z komputerem przez linię poleceń i tabelki z plikami, tak pomału czas znaleźć następstwo dla spopularyzowanego przez Apple w latach 80. dwuwymiarowego interfejsu graficznego, obsługiwanego przez mysz i klawiaturę. Nie jestem bezkrytycznym fanem Apple, ale w ostatnich latach to z Cupertino przychodzą przełomy w stylu technologii multitouch, plotki od dawna mówią o mitycznym tablecie Apple, mającym być netbookiem składającym się z dużego dotykowego ekranu, także Apple zarejestrowało ciekawy patent na trójwymiarowy desktop. Geniusze od wciskania gadżetów za bajońskie sumy i dorabiania do tego ideologii dobrze przeczuwają, że myszka pomału zdycha.

A w rozrywce? Odkąd wymyślone przez Nintendo na początku lat 80. pady wyparły joysticki, tak gramy przez lata tymi padami, które poza drobnymi szczegółami praktycznie nie ulegają zmianom. Wszystko inne się zmieniło - a sposób sterowania wydarzeniami na ekranie praktycznie wcale. Dopiero wiilot, pad wyposażony w dość precyzyjny czujnik ruchu, był próbą zmiany. Niestety Nintendo spozycjonowało swoją zabaweczkę tak wybitnie casualowo i tak zaoszczędziło na wszystkim poza systemem sterowania, że planowana ?Rewolucja? (jak miało się nazywać pierwotnie Wii) została sprowadzona do dziecięcej rozrywki w odbijanie piłki.

Później próbował Ubisoft ze swoim EndWar i sterowaniem głosem. Grze niestety nie pomogło to, że jako RTS była nudna, prosta i generalnie do bani.  A wydawanie komend do telewizora bawiło mnie przez pierwszą godzinę, potem zacząłem się czuć jak idiota, nawet gdy nikogo nie było w domu. Jeśli ktoś był, dopadały mnie lęki, że jeśli jeszcze kilka razy krzyknę "Team alpha attack hostile four", to stosowne służby zostaną wezwane bez dalszych konsultacji.

 

Mimo to twórcze poszukiwania trwają i za niecały pewnie rok będziemy mieli Natala i sterowanie konsolą bez konieczności używania pada w ogóle, samymi gestami i głosem. Pytanie: czy to to? Jasne, znam wszystkie obawy, jak to Natal też sprowadzi się do bezsensownego odbijanie piłeczki. Ale wątpię. Ponieważ Xbox to jednak duża baza hardcore'owych graczy, którzy muszą dostać swoją paszę i których MS nie może olać tak po prostu, mówiąc: okej, macie Girsy, a to dla Waszych dziewczyn i córek. Bo to, że Natala na wyprzódki będą wykorzystywać wszystkie gry imprezowe i towarzyskie - to jasne. A czy my coś dostaniemy? Poza interfejsem, który pozwoli nam przewijać zakładki ruchem ręki i zatrzymywać film bez sięgania po pilota/pada, kiedy pójdziemy zrobić sobie herbatę?

Poniżej krótka lista produkcji, które ja chciałbym dostać od Bożego Narodzenia na przyszłe Boże Narodzenie.

1. Myst Reloaded

Być może jestem jedynym człowiek na planecie, któremu brakuje przygodówek na konsolach, ale mocno w to wątpię. Jako zagorzały fan Mysta i jego kolejnych części, chciałbym dostać coś, co fabularnie i łamigłówkowo stałoby na tym poziomie. Gdzie refleks byłby drugorzędny, a liczyłaby się wytrwałość i twórcze myślenie. I gdzie nawet jeśli podstawowe sterowanie odbywałoby się za pomocą pada - choć wyobrażam sobie wskazywanie ręką kierunku - to wszystkie zagadki i łamigłówki opierałyby się właśnie na rozpoznawaniu głosu i gestów. I nic chodzi nawet o naśladowanie dźwięków, czy proste przesuwanie dźwigni, ale radzenie z sobie z przestrzennymi zagadkami (wyobrażam sobie teraz coś na kształt wirującego modelu atomu), które wymagałaby sprawności manualnej i ogarnięcia trzech wymiarów, w których możemy się poruszać, ?będąc kontrolerem?. W takiej grze na najwyższym stopniu trudności potrzebna byłaby biegłość ruchowa oraz znajomość kroków i gestów, niczym w tańcu. Na nic by się zdała ściągnięta z internetu solucja.

2. Gesture Age

Korci mnie, żeby się nabijać, jak to najzagorzalsi fani klasycznych RPG mogliby gestem ukręcać łby wytropionym w krzakach świniom i mieszać ze znalezionych listków eliksiry w kociołku - ale dam spokój. Bardziej myślałem o dialogach i czarach. Erpegowcy podkreślają, jak ważne jest poczucie zatopienia się w fikcyjnym świecie, odkrywanie jego najdrobniejszych tajemnic, interakcja z trzeciorzędnymi nawet postaciami. I teraz wyobraźmy sobie, że możemy wędrować przez np. galaktykę i zamiast wybierać opcję dialogowe, odpowiadać zamiast komandora Sheparda, że "po moim trupie" albo "z przyjemnością". Czy wtedy tym bardziej nie czekalibyśmy na każdy dialog? Albo na każdą scenę walki, kiedy za biotykę/rzucanie czarów odpowiadałyby konkretne gesty? Nie obchodzi mnie jak głupio by to wyglądało, nie oparłbym się pokusie, żeby jako mag własnoręcznie rzucać czary. A Wy?

3. Loud Hill

Wspominałem już kiedyś o tym,  że Natal i jemu podobne rozwiązania mogą wprowadzić grozę na zupełnie nowy poziom. Milo na pokazie Molyneaux to miła postać w miłym świecie, a gdyby było inaczej? Gdyby prowadziła nas w coraz mroczniejsze, coraz ciemniejsze rejony, wykorzystując do budowania grozy to, co widzi kamera Natala? Nas, nasz pokój, jego wystrój, kręcących się w pobliżu domowników. Wyobraźmy sobie, że dochodzimy do drzwi i dostajemy komunikat, że nie otworzymy ich, dopóki nie będziemy sami w pomieszczeniu. Każemy wyjść dziewczynie? Przestaniemy grać? Pewnie się zawahamy, a wtedy ekran rozbłyśnie zdjęciem siedzącej obok na kanapie kobiety i krzykiem "ona musi się wynieść! Teraz". Aż strach wyobrażać sobie emocje, które może ze sobą nieść taka rozgrywka.

4. Orwell vs Huxley

A gdyby ktoś odważył się na produkcję w stylu Wielkiego Brata? Grę, która nagrywa i wykorzystuje prowadzone w salonie rozmowy? I potem każe nam sobie przypomnieć fragment dialogu z poprzedniego dnia? Albo wprowadza bohaterkę, która nie przepuści nas, dopóki nie wyznamy jej miłości? Wyznawać miłość do telewizora - idiotyczne. Ale nie dowiedzieć się, co jest dalej w dobrej grze, bo głupio wypowiedzieć kilka głosek - równie idiotyczne. Może przesadzam, ale zdolny scenarzysta potrafiłby doprowadzić gracza do rozstroju nerwowego. Prowadząc go przez kolejne pomieszczenia, gdzie dopiero odpowiednie kwestie, gesty i właściwe zabarwienie emocjonalne pozwalają przejść dalej. "Pokaż mi palec" (to możliwe, Natal rozpoznaje takie szczegóły). "Nie tak, brutalniej". "Dobrze". "A teraz mnie pogłaszcz". "Czule". "Bardzo czule". Rozumiecie? Mam wrażenie, że odkrywamy w rozrywce i fikcji absolutnie białe plamy, rejony, które ze względów technologicznych nie mogły być dotychczas odkryte.

5. Secret of Monkey Room

Zrobiło się cieżko, więc jeszcze słowo o komediach. Pisałem już, że mi ich w ogóle brakuje w grach, ale system rozpoznawania mowy i gestów może sprawić, że staniemy się slapstickowymi aktorami. Chętnie bym zobaczył produkcję, która szumnie jest reklamowana jako najlepsze wykorzystanie Natala, aby potem z nami pogrywać. Opatrznie rozumieć łapanie machami, nie słuchać komend, obrażać się, żądać przeprosin, tworzyć tekstury z naszych zdjęć, itede, itepe.

Możliwości wydają się być ogromne. Równie ogromne jak szansa, że zaawansowana technologia zostanie wykorzystana do odbijania piłeczki i wirtualnej gry w zośkę. Tak każe przypuszczać zdrowy rozsądek i biznesowy nos - mam nadzieję, że jeden i drugi tym razem się mylą.

Zygmunt Miłoszewski

Dodaj swój komentarz:
Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.
Komentarze:
  • alexej 05.12.09, 13:50
    Oceniono 4 razy -2

    Jej, takie wykorzystanie tej technologii to było by coś niesamowitego. Ale jakoś mi się nie wydaje żeby tak miało być - za dużo pieniędzy do zaryzykowania. Gra musiała by być tworzona tylko na jedną konsolę, w dodatku nie wszyscy będą mieli Natala - ilość pot. nabywców drastycznie spada. Żaden akcjonariusz ani dyrektor nie zgodzi się na pompowanie olbrzymiej kasy aby w ten sposób wykorzystać tą technologię. Przynajmniej IMHO nie w ciągu najbliższych 2 lat. A za 2 lata, to już będzie nowa generacja :(

  • catalyst 05.12.09, 13:55
    Oceniono 5 razy 1

    Kolego - masz łeb, co byś nie wypisywał w innych felietonach. Wyobrażam sobie horror z natalem. Mój pokój przeniesiony do gry. Cienie przemykające za plecami. Ruch za zasłoną, którą musimy odgarnąć ręką by zobaczyć co się za nią kryje. Musimy gmerać w szczelinach a'la napełniona robalami dziura w Indiana Jones and Temple of Doom. Głaskanie swojego własnego wilkołaka siedzącego w kącie pokoju. Wbijanie osinowego kołka w pierś śpiącej wampirzycy (ubranej całkiem przypadkiem w luźną, zwiewną szatę :))

  • swayzak77 05.12.09, 14:08
    Oceniono 4 razy 2

    @alexejMicrosoft wpompuje w natala kasę, bez dwóch zdań, nie mniej jednak w tej generacji imho jeszcze nie pora, może w następcy xboxa i w ps4 będzie to dopiero wykorzystywane jak należy.

  • wojtek205 05.12.09, 14:15
    Oceniono 5 razy 3

    za 2 lata nie będzie żadnej nowej generacji! jedyną innowacją będzie natal, różdżki sony i może wii w HD. Po jaką cholere robić nowe technologicznie konsole kiedy sie jeszcze w pelni nie wykorzystalo obecnych? Co do natala i bycia kontrolerem to ani mnie to ziębi ani grzeje. Zeby mieć frajde z tego, wymagany jest telewizor conajmniej 40" i dużo miejsca w pokoju. Ja jeszcze na te wygody poczekam bom mniej majętny i nieustatkowany;P ale podoba mi sie ta idea w której moje fizyczne ruchy odzwierciedlane są przez bohatera w grze. Kompletnie nie podabają mi sie zaś te filmiki promocyjne na których widać dokładnie że to osoby grające naśladują to co sie dzieje na ekranie a nie odwrotnie;) ale to tylko szczegół, może za pare lat latencja zniknie i będzie to wyglądać w ten sposób. Podsumowując, nie można być przeciwnikiem nowych technologii i rozwiązań bo nigdy nie wiadomo co sie tak naprawde omija. Jednak lepiej żeby to wszystko tworzyło sie obok, i nigdy nie wyparło mojej ukochanej myszki do FPS Tudzież kierownicy do wyścigów (btw. kierowanie samochodem tak jak na filmiku? NIE!)

  • swayzak77 05.12.09, 14:36
    Oceniono 5 razy 5

    tommi, pomijając to że nie powinienem z Tobą polemizować bo jesteś jaki jesteś, to nie wiemy co się dzieje w sony w temacie różdzek, ani nie wiemy kiedy będą one udostępnione ani kto nad nimi pracuje i do czego będą użyte, nie wiemy wogóle nic,więc może sie dowiemy że wyjdą wraz z HR lub innym wielkim tytułem o którym nie ma jeszcze przecieków i może się to stać np w pierwszym kwartale 2010, czemu nie, przypominam; o ps3slim też dowiedzieliśmy się w miesiąc przed wypuszczeniem ich na rynek. Z sony nie wiadomo nigdy nic, oni są nieprzewidywalni, mogą zrobić coś totalnego albo wielką klapę.

  • swayzak77 05.12.09, 14:44
    Oceniono 8 razy 2

    jeśli chodzi o sprzet produkowany przez microsoft to oni nie mają do tego ręki, może i robią czasem fajne rzeczy ale zawsze: 1. Wygląd interfejsów zrzynają z apple - patrz interfejs areo (nawet ten courier ma ikonki z aplikacji apple (widze tam ikonkę z ical i iphoto)2. Mechanikę sterowania zrzynają z apple (patrz okienka, myszka, nawet w tej maszynce jest system sterowania z macbooków)3. Ich sprzęt się nie sprzedaje - patrz np. zune.

  • liberte 05.12.09, 15:01
    Oceniono 7 razy 7

    cuda cuda... musze jednak dorzucic troszke sceptycyzmu- od tygodnia bawie sie invizimalami na psp(zabawa przednia- naprawde polecam) jednak pochylanie sie nad stolem, machanie konsola na prawo i lewo, gore i dol, dmuchanie w mikrofon, machanie rekami przed kamera, uskakiwanie przed virtualnymi pociskami .. zmeczylo mnie toalnie.. dzis popylam w zapominanego jrpga- z ogromna radoscia uwalony na kanapie, wykonujac jedynie delikatne ruchy palcami i bogu dziekuje za przyciski- lenistwo górą!

  • katanka_pl 05.12.09, 15:25
    Oceniono 17 razy -3

    Natal i różdżki się nie przyjmą z powodu tego, że ludzie nie będą chcieli się ruszac podczas grania. Granie ma byc wygodne i relaksyjące, a nie męczące i stretujące, do tego nie kazdy ma ogromny tv + duzo miejsca. Szczerze? zostanie wydanych kilka duzych gier, ale będzie to EPIC FAIL. Przyjmie sie kilka pierdół z XBLA i PSN i tyle. technologia jest fajna, ale mało kto bierze pod uwagę wygodę gracza ... Rozdzki Sony moga miec te przewage, ze jesli beda mialy bardzo duza czulosc, to bedzie to Wii Remote i wtedy lekkie ruchy nadgarstkiem nawet podczas lezenia beda wygodne. Wiem, bo sam mam Wii i potrafie wygodnie grac + lezec na kanapie. Natal? Nie wydaje mi sie aby dalo sie sterowac palcem. Poczekamy, zobaczymy, dla mnie wyglada mi to na EPIC FAIL. Oczywiscie w dniu premiery kupuje zarowno rozdzki jak i Natala, bo sam jestem ciekaw jak to zostanie rozwiazane.

  • swayzak77 05.12.09, 15:26
    Oceniono 5 razy 3

    gdyby zune było sukcesem miałby lepsze wsparcie marketingowe od m$ a nie ma :( cnet pisze że zune to klapa i im wierzę.podaj żródło skąd masz info o małym wsparciu dla różdzek, narazie widziałem tylko wypowiedz kazka hirai który mówił że wypuszczą kontrolery z dużym wsparciem, nie wiem jak ty ale ja uważam że nie wiem jeszcze co wyjdzie z różdzkami i poczekam z oceną do roku po premierze.

  • swayzak77 05.12.09, 15:28
    Oceniono 4 razy 4

    swoją drogą katanka ma racje, gra się dla relaksu, nie kazdy lubi wii fit :)

  • c00ler 05.12.09, 15:44
    Oceniono 3 razy 3

    "MS dlatego wlasnie wypuszcza Natala w okresie swiatecznym po okazyjnej cenie" O, już wypuścił? Ho ho :) I o cenie jesteś jak zwykle najlepiej w świecie poinformowany - etatowy pracownik MS, jak nic ;)

  • katanka_pl 05.12.09, 15:48
    Oceniono 4 razy 4

    Tommi wie wszystko o każdej firmie, to nie wiesz o tym? wie nawet więcej o M$ niż sami jego dyrektorowie prowadzący poszczególne działy i projekty :)

  • c00ler 05.12.09, 15:52
    Oceniono 4 razy 4

    Może płacą mu od wierszówki? W miesiąc napłodził ponad 200 komentarzy :) I zapewne większość w wątkach dotyczących konsoli, którą widuje jedynie u kolegów :D

  • swayzak77 05.12.09, 15:54
    Oceniono 4 razy 4

    Tommi, kup sobie w końcu playstation, właśnie na ceneo mi wyskoczył fat 80GB za 999 PLN, może uzbierasz na święta?

  • katanka_pl 05.12.09, 15:54
    Oceniono 4 razy 4

    Zastosowanie Natala i różdżek widzę za to bardzo fajnie jako interfejs XMB lub NXA, Będzie mozna się pochwalić sąsiadowi, jak fajnie się przesuwa po ekranie ikonki i jak fajnie bez pilota odpala się film, czy mp3. tutaj się zgodzę, to się przyjmie :)

  • shakal 05.12.09, 16:17
    Oceniono 4 razy -2

    swayzak77, sry ale mylisz się to Apple najpierw zrzynało a dokładniej od Xeroxa (interfejs, myszke, klawiature)

  • gomes 05.12.09, 16:42
    Oceniono 3 razy 1

    etatowy troll polygamii znowu nadaje :) chyba wszyscy wiedzą o kim mowa :) moim zdaniem będzie to EPIC FAIL, jak to napisał(a?) katanka. Ludziom po prostu nie chce się ruszać, więc będzie to bardziej gadżet dla casuali niż prawdziwy kontroler, to samo raczej można powiedzieć o różdżkach Sony. Gry są dla relaksu, takie jest moje zdanie.

  • rezor666 05.12.09, 17:04
    Oceniono 5 razy 3

    WEź pan skończ panie Zygmuncie

  • werty101 05.12.09, 18:10
    Oceniono 4 razy 0

    Tylko że ja nie chcę być żadnym kontrolerem. :/ Takie granie jak jest teraz w zupełności mnie zadowala i żadnych różdżek, Natalów czy wibratorów do szczęścia mi nie trzeba. xD Jak już wspomniano: wygoda w graniu przede wszystkim. Nie zamierzam skakać przed telewizorem jak pajac.

  • feirr 05.12.09, 18:10
    Oceniono 15 razy 11

    Kontroler do konsol Sony (obecnie już wszystkich, tylko PSX nie miał kamery) - gadżet. Kontroler do Xboksa z identyczną koncepcją - rewolucja. Gratuluję obiektywizmu. Dziś zobaczyłem Eyepeta. Jest tam i ruch, i dźwięk i augmented reality. Można głaskać, klaskać, przewracać i wodzić za nos wirtualnego zwierzaka. Wszystko to Sony już ma. Zabawa fajna, ale dlaczego nikt nie krzyczy, że to rewolucja? Może dlatego, że to bzdura. Sony nie traktuje ludzi jak idiotów, wmawiając im takie rzeczy jak Microsoft. W gry takie jak podczas prezentacji Natala (tej na żywo, nie kłamstw wciskanych na pokazówce z uśmiechniętymi ludźmi i malutkim napisem u dołu ekranu, że to niekoniecznie prawda) grałem bodaj z pięć lat temu na PS2. Też można było odbijać różne rzeczy. Też prowadziło się pojazdy jak w prezentacji z Burnoutem. Rewolucji nie stwierdzono.

  • feirr 05.12.09, 18:10
    Oceniono 17 razy 15

    Oczywiście, technologia się rozwija. Teraz kamery potrafią dostrzec drobne ruchy palcem i to w trójwymiarze. Ale to nie oznacza, że zastąpią pada. Pomysły z tekstu, ładnie ubrane w słowa, ale kompletnie z książek SF. Konsola rozpoznająca kto jest w pomieszczeniu? Jasne. Co innego identyfikacja twarzy już zapamiętanej, co innego sztuczna inteligencja. Komendy głosowe? Pierwszy z brzegu program do nauki języków ma takie algorytmy. Ciekawe skąd Natal będzie wiedział, że nasze "skończ" jest do konsoli, a nie osoby siedzącej obok. Ciekawe jak rozpozna podniesienie szklanki z colą ze stolika od gestu "w górę". Milo nie odpowie na pytanie, którego nie ma w skrypcie. Dlaczego nie pozwolono ludziom wypróbować tego programu, tylko nadawano go "prosto ze studia Lionhead"? Bo to ściema, kłamstwo, marketing dla USAnów, którzy uwierzą we wszystko w telewizji.

  • gamerr 05.12.09, 18:28
    Oceniono 3 razy 1

    Feirr dobrze prawi , mam podobne zdanie , no ale wyjdzie w praniu.

  • gomes 05.12.09, 19:27
    Oceniono 3 razy 1

    zaiste dobrze prawi kolega Feirr, lepiej nie da się tego ująć, dobre podsumowanie

  • tytacz 05.12.09, 20:27
    Oceniono 5 razy 1

    Popatrz na EyeToy'a i "rewolucyjnego" Natala. Fakt, że pewnie jest sto razy dokładniejszy, ale bazuje na podobnym pomyśle i dzięki pompowanemu hype'owi urósł do rangi rewolucyjnego urządzenia jakiego świat nie widział. Osobiście jestem ciekawy co oni przygotują dla Natala, ale od spuszczania się na sam widok tego napisu jeszcze mi brakuje :P.

  • feirr 05.12.09, 20:34
    Oceniono 4 razy 2

    @luxus360: Wytrzyj pianę z otworu paszczowego i pokaż mi, w którym miejscu napisałem, że Natal się nie sprzeda. Na pewno pójdzie w milionach sztuk. Jeśli to ci imponuje, że ktoś inny na tym się wzbogaci (w tym na tobie), to będziesz zadowolony. O zżynaniu lepiej nie wspominaj, bo Eyetoy wyszedł w 2003 roku. 7 lat w technologii to stulecie. Jeszcze popatrz na swojego pada. Poza tymi odpustowymi guzikami, zgadnij do jakiego innego, dużo starszego projektem, jest on podobny?

  • vinovayca 05.12.09, 21:09
    Oceniono 2 razy 2

    Niektórzy mają bardzo wygórowane oczekiwania związane z Natalem; ich wyobraźnia daje się ponieść poza horyzont rzeczywistości. hehe, no cóż; tak to już z wyobraźnią graczy jest. Natomiast jak będzie naprawdę? Ciężko oprzeć mi się pokusie, żeby napisać: jak zawsze.

  • feirr 05.12.09, 21:48
    Oceniono 4 razy 2

    Nintendo nie ma hype? To prawie jak kościół, wyznanie jakieś. Nie u nas oczywiście, ale przecież oni robią konsole od wielu lat i mają miliony fanów, którzy łykną wszystko. Nowe Mario niczym się nie różni od starego, a jakie recenzje dostaje?@lexus: Pisałeś przed chwilą, że nie wiemy co będzie. A ty wiesz jak Natal zostanie wykorzystany w Fable albo Gears? Zapewniam cię, że Eyepet jest pełny świetnych pomysłów. A że ty o tym nie wiesz, to nic nie znaczy. Machanie rękami to co najwyżej gadżet i dodatek, nic więcej.

  • crinos_pl 05.12.09, 21:56
    Oceniono 4 razy -2

    Gracze nie chcą się ruszać w trakcie grania? Ahaaa, to pewnie dlatego Guitar Hero z całą gamą instrumentów (i wszelkie mutacje w stylu Rock Band i DJ Hero, czy Dance Dance Revolution) odniósł taki sukces :P

  • thcode 05.12.09, 22:15
    Oceniono 4 razy 4

    To chyba jest tak, że nasze stetryczałe i leniwe pokolenie graczy powoli odchodzi w cień. Ale swoją drogą, Mikromiękki zawsze umiał składać obietnice bez pokrycia. Jak na razie, mnie osobiście, hype Natala nie przekonuje - w filmiku z wyścigiem, kto wciska gaz? Autospeed jakiś? Chyba z takich uproszczeń będzie się składała "kontrola" gry; nie sądzę też, że w takim GoW całość będzie sterowana Natalem - chyba, że będzie to tytuł łatwy jak Duck Hunt :)

  • thcode 05.12.09, 22:21
    Oceniono 2 razy 0

    crinos_pl: jak bardzo się mylisz w chronologii. DDR były na automatach zanim Guitar Hero pojawił się w głowach Harmonixa, gitary i bębny również premiery miały na arcade o wiele, wiele wcześniej. Postawiłbym dolary przeciwko orzechom, że gdybyśmy (jako EU i USofA) mieli dobrze wyposażone salony arcade, GH i jego klony nie odniosłyby takiego sukcesu.

  • liberte 05.12.09, 22:32
    Oceniono 3 razy 3

    ej no guitar hero nie porownujmy do kierowania gra ruchem tylka :) gadzety gh to w koncu konrolery. zreszta nie kazdy marzy(lub ma zdolnosci) zeby zostac muzykiem, a tylkiem krecic kazdy moze, tylko czy bedzie mu sie chcialo- do 10 roku zycia- jak znalazl- im czlowiek starszy tym mniej chce sie wyglupiac i mniej ma na to sily.. - target obu rozwiazan latwo sprecyzowac- zreszta patrzac na wii i produkcje wychodzace na nie wszysto staje sie jasne, deep space sukcesu nie odniosl, dzieciom nie daje sie grac w takie gry.. poza casualami i przy natalu i przy rozdzkach my- wyjadacze sie nie pochylimy.. (no jak kurde w rteesie mialbym kierowac- lokciem?, albo w modern wf - co udaje ze mam gnata w reku? jak to by wygladalo..)

  • liberte 05.12.09, 22:38
    Oceniono 7 razy 7

    i gdzie fun z nocnego grania.. podskakiwanie na palcach,w sluchawkach bo twoja kobieta juz spi? ja tam chce w fotelu, wygodnie z piwem pod reka szturchac analoga, albo dusic lewy klawisz myszki- sterowanie ruchem jak przy eyetoyu nadaje sie glownie na smiechowe imprezki.. w pojedynke to tak nie bawi..

  • feirr 06.12.09, 10:04
    Oceniono 8 razy 8

    @liberte: Niestety wyczuwam tu kolejny podstęp pazernych firm. Nie chcesz wyglądać głupio z palcem wyciągniętym do telewizora? Kup sobie replikę karabinu do gry w MW3! Oczywiście to nie kontroler, ty nim jesteś, ale jak realistycznie! Można przeładowywać i odbezpieczać. No i łapie kamerę dużo lepiej niż palec. Do nabycia jedynie w zestawie kolekcjonerskim z grą za 300 dolarów!

  • feirr 06.12.09, 16:36
    Oceniono 3 razy 3

    Nie jesteś jedną z tych osób. Zobaczyłeś jedynie kilka slajdów, które Molyneaux zaprezentował na swojej nudnej jak flaki z olejem prezentacji. Nie wiesz jak to zostanie zaimplementowane, bo to wiedzą tylko developerzy Lionhead. Zamiast nacisnąć przycisk na padzie, pewnie będzie się machać ręką, taka to rewolucja. MS nakręca hype Natala, bo nie mają już nic innego do pokazania. Średnie exclusivy w ilości czterech rocznie z grafiką sprzed dwóch lat nie zachwycą nikogo poza najbardziej zatwardziałymi fanatykami.

  • rezor666 07.12.09, 00:06
    Oceniono 1 raz 1

    pytanie za 100 punktów kto z was kupi Natala?

  • twilitekid 07.12.09, 00:54
    Oceniono 5 razy 1

    Niektórzy mają tu chyba problemy z wyobraźnią. Aż się prosi, żeby Natala wykorzystywać w grach niszowych na konsolach ze względu na skomplikowany interfejs. Takie Black & White 2? RTSy, city buildery? Byłoby młodzieżowo. Gry do skakania przed konsolą będą. Ale mnie interesuje to, w jaki sposób Natal rozszerzy interfejs gier. EyeToy był, jak sama nazwa wskazuje, zabawką. Natal ma większe szanse na takie sensowne wykorzystanie go w poważniejszych grach. To może być ta rewolucja, żadne tam zbijanie rączkami i nóżkami baniek mydlanych.

  • zbynek5g 07.12.09, 09:19
    Oceniono 4 razy 2

    katanka_pl-w pełni się z tobą zgadzam Natal nada sie tylko i wyłącznie do pośmigania po menu konsoli nic więcej .M$ chce uszczknąć coś z tortu Nintendo jakim są niedzielni gracze.Sam pomysł skakania przed telewizorem i udawania że sie gra np w piłkę jest nie trafiony po co mam udawać i biegać po domu z niewidzialną piłką jak moge robić to samo tylko na dworze z prawdziwym przedmiotem ,jak gram na konsoli to dla relaksu i czasami nawet po 5h bez przerwy ,jak miałbym to zrobić nie męcząc się z natalem co?

  • zbynek5g 07.12.09, 09:28
    Oceniono 2 razy 2

    Wyścigi ? potrzymajcie sobie ręce wyciągnięte do przodu bez punktu podparcia przez 10 min zobaczycie jakie to relaksujące.HC gracze nie kupili Wii to nie kupią natala bo granie na nim będzie męczące (na dildosach) też

  • shastorm 07.12.09, 10:53
    0

    twilitekid ma rację, jeśli chodzi o tzw. graczy hardcore'owych, a raczej tych o wysublimowanych potrzebach, bo hardcore to mi się z FPS'e, kojarzy ;) to szanse Natala byłyby w grach nietuzinowych, trochę takich niszówkach, które zachwycają, intrygują i nie są kupowane :D Wiele takich tytułów było. lae jak się spojrzy na jakie platformy się te niszówki ukazywały to od razu widać, że jednak Natal ma kiepską przyszłość bo nie ta firma co trzeba go robi. Jakoś MS nigdy nie zgrzeszył sypnięciem kasy na coś co może kasy nie przyniesie ale chlubę i order niezwykłości daje. Sony ze swoją odwagą pakowania kasy w projekty irracjonalne pod względem przynoszenia potem kasy byłoby lepszym opiekunem takiego produktu. No ale oni mają swoję różdżki, a tych nie mają zamiaru chyba tak wspierać jak hypuje się MS i Natal. A szkoda. Pomysły z artykułu przednie lecz jak już niektórzy wspomnieli to nie te, i nie następne święta...

  • taryfikator 07.12.09, 18:39
    0

    to nie bedzie zadna rewolucja, co najwyzej dorowna , moze lekko przewyzszy popularnoscia Wii. W grach chodzi bardziej o utozsamianie sie z niecodziennym bohaterem, a nie manualne odwzorowywanie ruchow z RL. Wyobrazacie sobie grac tak np. w Oblivion ? Ze jadac na koniu musisz wymawiac patatajpatataj i do tego trzymac w lapach lejce ? Jak dlugo byloby to zabawne ? 2 dni ?

  • taryfikator 07.12.09, 18:43
    0

    tzn. nie bedzie to zadna rewolucja w glownym nurcie gier, bo ogolnie bedzie to na pewno mialo wplyw na poszerzenie grona grajacych o ludzi lubiacych ten sposob kontroli. Ale padow to na bank nie zastapi... Predzej uwierze , ze wejdzie to w miejsce tabletow do grafiki :P

  • sialala 07.12.09, 21:26
    Oceniono 1 raz 1

    Szanowny Panie Zygmuncie. Edge, nr 11/2009, str. 13: "Naturally it has its limitations - it seems to only track the hand as one point on the skeleton, meaning that Natal would have trouble distinguishing precise finger movements such as pointing or, potentially, balling a fist. That makes it impossible to point and shoot at the screen with your finger index - although, as Tsunoda spontaneously demonstrates, holding your arms out as if you were cradling a shotgun is one possible alternative". zatem Panskie "Pokaż mi palec" (to możliwe, Natal rozpoznaje takie szczegóły)" swiadczy raczej o tym, ze dal sie Pan poniesc wyobrazni (nabrac marketingowi?) niz o tym, ze wie Pan, jak Natal dziala.

  • sialala 08.12.09, 08:30
    0

    luxus360 - blad. to jest SDK, na podstawie ktorego opracowywane sa pierwsze gry, ktore beda z Natala korzystac. byc moze zmieni sie to w pozniejszym czasie (o czym pisalem w watku "Komentarze" na starym Forum), ale na razie jest to finalna wersja tego, czym Natal bedzie "karmil" konsole. czyli nici z pokazywania palcem punktu na ekranie.

  • izyggi 08.12.09, 10:16
    Oceniono 3 razy 3

    Ale może chociaż wyciągnięty środkowy palec rozpozna? Byłby to ciekawy sposób oceny gier, przy niektórych produkcjach bardzo mi tego brakuje. Ale jakby co, to można zrobić Kozakiewicza. A na metacritics pojawiła by się rybryczka "24 proc. grających pokazało grze palec". :-)

  • a_p_c 08.12.09, 13:47
    Oceniono 2 razy 2

    Powerglove i maty do biegania były już w ośmiobitozoiku, pistolet od pegasusa reaktywowano później przez American laser games w epoce CD-ROMU łupanego. W 2004 r. widziałem u Sony sterowanie gestami przed kamerą własną wideopodobizną. Ostatnio Nintendo eksperymentowało z Wii i co? Jakoś wszyscy dalej klikamy myszkami i padami. Dlaczego tym razem miało by być inaczej? Bo firma X, Y lub Z tak twierdzi? Takie rozwiązania od ponad dekady sprawdzają się w salonach gier ale nie w zaciszach domów. Pozdrawiam APC

  • a_p_c 08.12.09, 14:01
    Oceniono 4 razy 2

    PS. Product Vision: actual features and function may vary - a ludzie się na to łapią :-(

  • voltaire78 17.01.10, 12:59
    0

    już widzę to rozpoznawanie głosu...

http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

zygmunt.miloszewski@polygamia.pl

Felietonista
Weteran czasów kaset. Wieczny optymista, wierzący, że z jego Iksa wyskoczy w końcu jakieś arcydzieło. Pełne utyskiwania oczekiwanie umila sobie, zostawiając za sobą morze martwych potworów i nazistów, lecz mimo rąk unurzanych po łokcie we krwi uważa, że grą wszech czasów jest "Riven". W wolnych chwilach pisarz i scenarzysta.