Gazeta.pl > Polygamia >  recenzje

http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Recenzja: Singularity

okładka Singularity

okładka Singularity

Sezon ogórkowy w pełni. To idealny czas na premierę dla takich gier, jak Singularity - niezłych. Tylko albo aż niezłych.

W świecie czy to muzyki, czy filmów, czy gier, czy czegokolwiek innego, twórców można podzielić na dwa podstawowe typy: artystów i rzemieślników. Niczego nikomu nie umniejszając, Raven Software to studio należące zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Jeśli więc miałbym już na początku jakoś opisać Singularity, to właśnie tak: rzemiosło. Dobre, ale wciąż - rzemiosło. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie moje nieodparte wrażenie, że zamiar twórców był właśnie dokładnie odwrotny.

Singularity wydaje się mieć wszystko, co potrzebne do osiągnięcia sukcesu. Wsparcie jednego z największych wydawców świata? Jest. Doświadczenie twórców? Prawie 20 lat w branży, nie w kij dmuchał. Technologia? Unreal Engine 3, proszę ja ciebie. Chwytliwy temat? Historia alternatywna, podróże w czasie, te sprawy - to zawsze działa. No wszystko, wszystko co trzeba, Singularity w teorii ma. W teorii...

A w praktyce

Weźmy fabułę. Gracz wciela się w Nathaniela Renko, amerykańskiego żołnierza sił specjalnych,  wraz z oddziałem wysłanego na wyspę Katorga-12, która emitując ogromne ilości promieniowania doprowadziła do wyłączenia przelatującego nad nią satelity. Okazuje się, że było to miejsce, w którym Rosjanie w czasach zimnej wojny eksperymentowali z wykazującym zadziwiające właściwości pierwiastkiem E99. Pozwalał on przede wszystkim na zakrzywianie czasoprzestrzeni, czyli, mówiąc prościej, podróże w czasie. Na wyspie miała jednak miejsce bliżej niewyjaśniona katastrofa, na skutek której Katorga-12 zmieniła się w ruinę i uległa zapomnieniu. Gdy Renko dociera na miejsce, okazuje się, że ma na karku nie tylko rosyjskich żołnierzy/najemników pod wodzą niejakiego Demicheva - szukającego, rzecz jasna, władzy i potęgi - ale i zmutowanych mieszkańców tudzież przedstawicieli fauny i flory. Co więcej, sama wyspa także jest problemem - ma problemy ze stabilnością w czasoprzestrzeni i nieustannie przeskakuje między rokiem 1955 a 2010.



Brzmi to nie najgorzej (pomijając fakt, że, nie wiedzieć czemu, na rosyjską wyspę wysłani zostają amerykańscy żołnierze). Problem w tym, że gra nie wykorzystuje swojego fabularnego potencjału. Przedstawiona historia ostatecznie nie trzyma się zupełnie kupy. Ciężko to poprzeć jakimś przykładem, bo musiałbym zdradzać przedstawioną w grze historię, a nie chciałbym nikomu psuć zabawy, ale uwierzcie mi - spójna to ona nie jest. Ja wiem, że to ostatecznie tylko gra i jestem w stanie przymknąć oczy na niektóre uproszczenia, ale tu jest ich po prostu za dużo. Owszem, jest w fabule Singularity parę interesujących pomysłów, na czele z całkiem niezłym zakończeniem, ale dużo też jest zupełnych dziur. Jest też parę takich rzeczy, które w zamyśle twórców miały być zaskakujące, ostatecznie jednak okazują się od początku przewidywalne

Sytuacji nie ratują zupełnie płaskie postacie poboczne. Najgorszy, wręcz denerwujący, jest chyba radziecki naukowiec-idealista Barisov. Sam Renko zresztą też nie prezentuje się lepiej - to klasyczny (i klasycznie nijaki) Gordon "Jestem-Niemową" Freeman. Naprawdę tego nie rozumiem - jaki jest sens tworzenia głównej postaci gry, która w jej trakcie nie mówi nawet słowa? Jasne, w Half-Lifie to działało, ale po pierwsze Half-Life wyszedł bardzo dawno temu, po drugie miał chociaż dobrą fabułę i świetne postacie poboczne.

Jednakże wbrew pozorom...

Wbrew głupotom fabularnym, klimat gry, jakkolwiek ogólnie by to nie brzmiało, jest naprawdę niezły. Atmosfera upadku i rozkładu połączonego z wszechobecną mutacją jest całkiem sugestywna. Trochę w tym Bioshocka, trochę Fallouta, trochę inwencji własnej i w sumie działa to nie najgorzej. Nie jest strasznie, zdecydowanie nie o to chodzi, ale klimat bywa odpowiednio gęsty. Duża w tym zasługa oprawy graficznej - Singularity prezentuje się naprawdę dobrze. Nic w tym zresztą dziwnego, silnik Unreala to solidna i sprawdzona marka.



W kwestii budowania klimatu jest jednak też rzecz zupełnie nieudana, przeniesiona żywcem z Bioshocka, czyli znajdowane w różnych miejscach notatki i dźwiękowe zapisy wspomnień. To przede wszystkim w tym miejscu Singularity próbuje przekonać gracza, że jest czymś więcej, niż tylko strzelanką. Wychodzi to źle. Pomijam już to, że mieszkający na wyspie Rosjanie sporządzają notatki po angielsku. Pomijam, że zawsze mają przy sobie magnetofony szpulowe. Pomijam, że wszyscy, co do jednego - czy to żołnierz, czy naukowiec, czy przedszkolanka - czują nieodpartą potrzebę prowadzenia dziennika. Naprawdę, mógłbym na to przymknąć oczy, gdyby to czemuś służyło. Tak jak w rzeczonym Bioshocku - tam wszystkie tego typu zabiegi miały jakiś cel, przekazywały krótkie, zamknięte historie i były dodatkowo całkiem nieźle wymyślone. W Singularity są najzwyczajniej w świecie nudne.

Jedna rzecz jest za to nieintencjonalnie zabawna i koniecznie muszę o niej wspomnieć. W paru miejscach gry można znaleźć projektory wyświetlające propagandowe filmiki wychwalające życie na Katordze-12. W zamyśle miały być one socrealistyczne, dla mnie jednak były bardzo interesującym studium pt. "a tak Amerykanie widzą socrealizm". Sowieci przekonujący swoich obywateli do zamieszkania na odludnej wyspie i zapewniający ich, że będą tam żyć w dobrobycie i walczyć dla lepszego jutra? Na mój gust, to w Rosji radzieckiej, zwłaszcza w czasach stalinizmu, na taką wyspę zesłano by parę tysięcy ludzi i skoszarowano w barakach.

Tu się strzela

Fabuła fabułą, postacie postaciami, klimat klimatem, ale to jest jednak, kurde bele, strzelanka. I wszystkie opisane rzeczy są, pewnie, ważne, ale jeśli strzela i gra się dobrze, to przestają mieć większe znaczenie. Tak też w rzeczy samej jest. Rozgrywka jest dosyć konserwatywna - zapomnijcie o systemie osłon czy samoregeneracji bohatera - i na szczęście po prostu przyjemna. Może trochę za łatwa (grałem na średnim poziomie trudności), zwłaszcza pod koniec, gdy Renko staje się naprawdę potężny, ale to już trochę czepialstwo. Nie sposób odmówić jej dobrego tempa i umiejętnego przemieszania różnych elementów rozgrywki. Szkoda, że zdecydowanie za mało jest walk z bossami - tylko dwie, jedna w dodatku strasznie chaotyczna.



W grze jest sporo pomysłowych broni, choć mam wrażenie, że przydają się w gruncie rzeczy jedynie cztery. Przez większość czasu nie czułem potrzeby korzystania z czegoś innego niż z karabinu (na żołnierzy) i strzelby (na mutanty), od czasu do czasu wspomagając się jedynie bardzo fajnie zrobioną snajperką oraz bronią o nazwie Seeker (grałem w angielską wersję językową), której pociskami można sterować.

Strzelby i pistolety to jednak zdecydowanie nie wszystko. Głównym elementem rozgrywki jest TMD - Time Manipulation Device, czyli Urządzenie Manipulujące Czasem. Pozwala przede wszystkim na błyskawiczne postarzanie i odmładzanie przedmiotów. Nie wszystkich jednak - tylko tych, które zostały poddane oddziaływaniu pierwiastka E99. Ostatecznie więc wszystko sprowadza się do manipulacji wybranymi przez twórców elementami świata gry i stworzonymi przy ich pomocy paroma banalnymi zagadkami logicznymi. TMD ma także kilka innych interesujących możliwości - można, przykładowo, zmienić żołnierza w mutanta jednym ruchem ręki. Można także spowolnić upływ czasu na pewnej ograniczonej przestrzeni i wykorzystać to np. do unieruchomienia przeciwników. W grze brakuje jednak elementów, które wymuszałyby korzystanie z tych możliwości. Na dłuższą metę przydatne okazuje się tylko postarzanie przeciwników (umierają natychmiast) i potężny impuls, który odrzuca wszystkich wkoło. To właśnie nazywam niewykorzystanym potencjałem.

W grze obecny jest także uproszczony system rozwoju postaci. Za znajdowany tu i ówdzie pierwiastek E99 bohaterowi można dodać trochę punktów życia, uczynić go odporniejszym na strzały itd. Nie odczuwa się tych zmian jakoś specjalnie podczas gry, ale zawsze to miły dodatek.

Multilarity

Singularity ma także tryb multiplayer. W założeniach dosyć ciekawy - gracze wcielają się nie tylko w żołnierzy, ale i w mutanty (w przeciwnych drużynach). Niestety, gra jest strasznie uboga. Ma tylko dwa tryby, z czego jeden to drużynowy deathmatch - nuda. Drugi jest ciekawszy - drużyna mutantów musi w nim obronić w odpowiednim czasie trzy kluczowe miejsca na mapie. Żołnierze próbują oczywiście jak najszybciej je zniszczyć. Potem role się odwracają - pierwotni mutanci grają jako żołnierze i na odwrót. Gra się nie najgorzej, ale szybko zaczyna to nużyć, zwłaszcza że mapy w tym trybie są jedynie trzy. Rozgrywka nie została też zbalansowana i niektóre klasy okazują się zupełnie nieprzydatne.

Dobre rzemiosło nie jest złe

Narzekam na to biedne Singularity i narzekam, a ono wcale nie jest takie złe. Najlepsze słowo jakie pasuje do tej gry to "średnia". Próbuje zaskakiwać interesującymi pomysłami, ale nie potrafi przy tym zupełnie wykorzystać ich potencjału. Jeśli faktycznie miało to być coś więcej niż tylko solidne rzemiosło, to niestety się nie udało. Iskry bożej nie stwierdzono.

Tomasz Kutera

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

2.4

7 głosów

Komentarze (49)

  • matheok 2 miesiące temu

    i jest ok

  • don_simon 2 miesiące temu
    Oceniono 6 razy 2 + - zgłoś do moderacji

    Przydalaby sie jakas tabelka, w ktorej recenzent przedstawialby swoje oceny innych gier - tak by mozna bylo jakos odniesc jego gust do swojego. Chociaz z podobnych gatunkowo gier - czyli w tym wypadku np. Bioshock, Modern Warfare, Battlefield i Call of Juarez.

  • kauczu 2 miesiące temu
    Oceniono 2 razy 2 + - zgłoś do moderacji

    Szkoda, wiązałem duże nadzieje z Singularity. A tak, kiedyś używkę kupię.

  • simon_x 2 miesiące temu

    wymienione zalety są na tyke solidne, że można by się zainteresować
    a durnowata fabuła, to przypadłość wielu, także lepiej ocenianych gier

  • simplex 2 miesiące temu
    Oceniono 2 razy 2 + - zgłoś do moderacji

    Warto wspomniec, ze w grze nie ma napisow - jest to moim zdaniem spore niedopatrzenie.
    Wersja PC zostala wydana z bugiem powodujacym bardzo kiepska jakosc tekstur.
    Znam troche cyrlice i irytuje mnie brak konsekwencji - niektore plakaty i napisy sa cyrlica, niektore po angielsku, a niektore w polowie po angielsku a w polowie cyrlica.

    Przyklad durnoty twórców - po przeniesieniu sie do 1955 zbieramy po wrogach amunicje ktora pasuje do broni z 2010roku - naprawde musialo byc az tak glupio? Nie wystarczylo dac mozliwosci podniesienia broni z epoki i grania tą bronią?

  • dead.space 2 miesiące temu
    Oceniono 4 razy 2 + - zgłoś do moderacji

    Oceny szkole sa malo sprawiedliwe. Zmiencie ten system na skale 1-10 bo raz taki Saboteur dostaje 5, Alan Wake 4 a teraz Singularity 3+ choc zdecydowanie lepsze sa te 2 ostatnie gry na poziomie 4 i 3+ niz Saboteur

  • simplex 2 miesiące temu

    A skala polygamii to 2-6 (z krokiem co .5)?

  • legileg 2 miesiące temu
    Oceniono 3 razy -1 + - zgłoś do moderacji

    dead.space - A może jednak dasz znanemu w Polsce serwisowi prawo do posiadania własnego zdania?

  • avatar
    gram_czasami 2 miesiące temu
    Oceniono 2 razy 0 + - zgłoś do moderacji

    Nie zgadam się! Ja bawiłem się świetnie! U mnie gra ma 4+!

  • ringr 2 miesiące temu
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    @dead.space
    Oceny szkolne wiele, w gruncie rzeczy, nie zmieniają. To bardziej problem różnorodności preferencji recenzentów. Najwyraźniej są dosyć rozbieżne.

  • swenor 2 miesiące temu

    arsenał jest dość typowy, ale sprawia wrażenie biednego, brak napisów - fail (to samo się tyczy Assassin's Creed i Alone in the Dark) - jak można nie dać napisów!?, amunicji do broni się za dużo!!! Gra się robi z czasem łatwa. Po ukończeniu gry nie można zagrać na dowolny poziomie - nie ma wyboru epizodu/mapy - LOL! FOV jest syfiasty, ale coś tam można zmienić:
    segmentnext.com/2010/06/29/singularity-errors-crashes-freezes-sound-fov-freezes-fix/
    Generalnie gra jest dziwna - sprawia wrażenie, że masz ją przejść i zapomnieć.

  • arczisan 2 miesiące temu

    CHętnie zainteresowałbym się demem tej gry, gdyby takowe powstało...

  • rorkdcr 2 miesiące temu

    1.Źle zbalansowana, czasem miałem wrażenie że jestem na spacerze w parku, pomijając te łażące i wybuchające które gonią chmarami i te znowu są czasem cholernym wyzwaniem co w połączeniu z przedziwnym systemem apteczek[odgrywa się animacja opatrywania i wtedy nie da się biec] sprawiało że zanim skończyłem się opatrywać już musiałem używać następnego oparunku, co zazwyczaj kończyło się śmiercią.
    2.Ta gra to jeden wielki cytat, wzieli bioshocka. half life 2, trochę F.E.A.R.,Timeshift i Dead Space, wrzucili do miksera i podlali sosem o smaku historii alternatywnej.To wszystko było by pięknie gdyby gra kosztowała 50 zł a nie 120 [pc] czy ponad 200 [ps3,x360].
    3 irytyjące było też to że taśmy są odgrywane bez napisów,co czasami uniemożliwiało mi zrozumienie treści.Mam wrażęnie że Raven Software zatrzymało się w rozwoju, a wręcz cofneło.Firma która kiedyś była stawiana za wzór jako dobrzy rzemieślnicy,teraz może być stawiana jako wzór wyrobnictwa i wypalenia zawodowego.Grając w Singularity miałem wrażenie że gram w moda Quake 4, który było nie było ma już na karku z 5 lat, a już wtedy był oskarżany o archaiczność mechaniki rozgrywki.

  • darud_ek 2 miesiące temu
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    Podpisuję się pod zmianą skali ocen, 1-10 i kropka. 3+ jak dla Singularity to jakieś 5.8/10. Ocena jak na ten tytuł jest zbyt niska (dla mnie to takie 7.0) a recenzent wystawia się na śmieszność. Mało tego, proponowałbym również udać się do okulisty, jeśli oprawa została zaliczona do zalet. Niestety audio video w Singularity jest bardzo przeciętne na dzień dzisiejszy, żeby nie powiedzieć słabe.

  • avatar
    blekota 2 miesiące temu
    Oceniono 2 razy 0 + - zgłoś do moderacji

    Grę skończyłem, gra bardzo dobra nawet pokusiłbym się o 5- .Przeszedłem wszystkie najlepsze FPS'y i po dead space to 2 miejsce. Gra przypomina trochę BIOSHOCK'a ale zjada go na śniadanie. Fabuła jest zła dla kogoś kto nie zna języka angielskiego według mnie jedna z ciekawszych. Naprawdę grę polecam wszystkim którzy się wahają bo jest rewelacyjna!. Czerpie pomysły garściami z wielu innych gier ale co z tego skoro robi to znacznie lepiej niż poprzednicy. Recenzent dał ciała z oceną ale na polygami to normasad

  • avatar
    blekota 2 miesiące temu
    Oceniono 2 razy 0 + - zgłoś do moderacji

    a jeszcze jednosmile jeżeli chcecie zobaczyć ile gra jest warta patrzcie na oceny userów na gamespot'cie a dokładnie:
    www.gamespot.com/xbox360/action/singularity/index.html?tag=result%3Btitle%3B1
    dostała 8,1 od graczy czyli jest to gra co najmniej dobra.

  • avatar
    s.p. 2 miesiące temu
    Oceniono 1 raz -1 + - zgłoś do moderacji

    "Przeszedłem wszystkie najlepsze FPS'y i po dead space to 2 miejsce"
    Jak Dead space to FPS to może jestes ostatnią osobą która powinna komentować zdanie innych ludzi

  • toread 2 miesiące temu
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    W sprawie ocen proponuję po prostu czytać je tak, jak są one oznaczone w polskim szkolnictwie. Tak więc mamy gry mierne, dostateczne, dobre, bardzo dobre i wybitne.

  • darud_ek 2 miesiące temu

    Cytat Grę skończyłem, gra bardzo dobra nawet pokusiłbym się o 5- .Przeszedłem wszystkie najlepsze FPS'y i po dead space to 2 miejsce. Gra przypomina trochę BIOSHOCK'a ale zjada go na śniadanie.
    Nie wiem czy śmiać się czy płakać, ale zlituję się chwilę nad Tobą. Mam rozumieć, że u Ciebie wśród FPS jest 1. Dead Space, 2. Singularity, 3. Cała reszta, tak? Pominę już śmieszny fakt, że DS FPS nie jest (nie odróżniasz gatunków gier) jednak dam Ci dobrą radę. Zmień hobby może na zbieranie znaczków pocztowych lub wędkarstwo, bo ja mam większe pojęcie od Ciebie o pilotowaniu F16 niż Ty o grach. Albo chociaż nie wypowiadaj się publicznie. I jeszcze jedno. Singularity podrabia elementy Bioskocka, nieudolnie. AMEN.

  • avatar
    pronippon 2 miesiące temu
    Oceniono 3 razy 1 + - zgłoś do moderacji

    ocena w neo plus 7.1

  • avatar
    blekota 2 miesiące temu

    s.p. ja grałem na widoku z oczu wiec dla mnie to FPS

  • avatar
    blekota 2 miesiące temu
    Oceniono 1 raz -1 + - zgłoś do moderacji

    co do wszystkich battlefield'ów Call of duty to po prostu mnie nie kręcą takie klimaty aż tak . darud_ek mogę mieć chyba swoje zdanie ? grę oceniam pod kontem miodności i tu stawiam ją na drugim miejscu po Dead Space

  • rorkdcr 2 miesiące temu
    Oceniono 2 razy -2 + - zgłoś do moderacji

    @blekota, a ile płacą w licompie za paplanie takich głupot?

  • avatar
    5mieszek 2 miesiące temu
    Oceniono 1 raz -1 + - zgłoś do moderacji

    [sarkazm] Nie, dajcie skale w procentach. Wszak o wiele latwiej zrozumiec, ze gra ma 91%, wiec jest o niebo lepsza niz gra co ma 90%, niz roznice miedzy szkolna 3 i 4 (btw: szkolna, czy studencka? bo jednak 3 w szkole to nie taka zla ocena, a na studiach to 3 oznacza tyle, ze udalo sie zaliczyc, mozliwe ze litoscia oceniajacego...). No i moje ulubione klotnie o ocene dopiero by nabraly rumiencow: "ta gra nie zasluguje na 74%, 73% jest wlasciwsze, na pewno ktos obsmarowal reke recenzentowi" [/sarkazm]
    Dla mnie skala szkolna zawsze do oceniania wydawala sie najlepsza, ale moze dlatego, ze wciaz mam z nia kontakt, wiec chodzi tu o przyzwyczajenia. Choc i tak wolalbym inna: po wygraniu chetnie wciskam new game/join server, po wygraniu odkladam na polke, po wygraniu sprzedaje na allegro, nie wygralem, i po 5 minutach wyrzucilem przez okno. Bo w dzisiejszych czasach, gdy coraz mniej dem rzucaja na rynek, to wlasnie taka ocena znacznie wiecej powie, niz jakas 8 czy inne dobry+. Bo co mi z 9 dla <wpisz tytul>, jezeli po pograniu stwierdzam, ze i tak wole wlaczyc <wpisz gre sprzed 2 miesiecy> - a o to coraz latwiej, bo te gry wszystkie podobne, wiec po co kupowac (sytuacja hipotetyczna) najnowszy Medal of Honor, jezeli to ma byc nic innego jak Battlefield czy CoD?

  • darud_ek 2 miesiące temu
    Oceniono 3 razy -3 + - zgłoś do moderacji

    blekota - masz prawo do własnego zdania i nikt Ci tego nie będzie zabraniał. Nie myśl jednak, że ktokolwiek o zdrowych zmysłach weźmie Twój prywatny ranking na poważnie. Plasując tak wysoko tego przeciętnego FPS ponad wszystkie inne tytuły, przyklejasz sobie łatkę heretyka. Nikt z takim nie będzie chciał dyskutować z powodu wątpliwej wiedzy w tej materii, jaką są gry. Mogę się oczywiście mylić i swoją przygodę z grami rozpocząłeś stosunkowo niedawno. Ja gram już 23 lata, przede wszystkim w FPS i jestem w 110% przekonany, że miesiąc po premierze o Singularity cały świat zapomni.

  • darud_ek 2 miesiące temu

    5mieszek - mam wrażenie, że jest odwrotnie. To właśnie w szkole uczniowie przykładają uwagę do ocen i wielu 3 nie satysfakcjonuje, kiedy ktoś inny ma 4 lub 5 z klasówki. Na studiach chyba jednak jest inaczej, bo zdecydowanie wielu studentów marzy wręcz o 3 w index z kolokwium lub egzaminu, bo to oznacza tylko jedno - do przodu i święty spokój z tym shitem suspicious

  • avatar
    blekota 2 miesiące temu

    ok, zweryfikuje swoją wypowiedz jest wiele lepszych FPS'ów ale singularity jest zaskakująco dobrą grą, kto nie grał niech zagra i się wypowie.darud_ek "Podoba" mi się twoje zdanie cyt: "Nikt z takim nie będzie chciał dyskutować z powodu wątpliwej wiedzy w tej materii, jaką są gry" czyli oczywiście wolno mi mieć swoje zdanie ale jeżeli jest ono inne od twojego to moje jest gorsze ? mam nadzieje że nadążasz w końcu grasz 23 latasmile

  • turbogadkotick 2 miesiące temu
    Oceniono 1 raz -1 + - zgłoś do moderacji

    COOO?! Gra od Raven'a tylko 3+, skandal!
    Teraz serio: Singularity zadnym mistrzostwem nie jest, to dobra strzelanka w której skopiowano mnóstwo rzeczy z BioShock'a i zmieszano je z paroma innymi patentami.
    Zgodze się do przewidywalności końcowego twista, ale muszę się też do paru rzeczy przyczepić:
    1) Renko ma twarz i głos, ale ujawnione są one raz i to pod sam koniec gry;
    2) screeny są z wersji z 2009, gra wygląda (design broni, przeciwników) nieco inaczej. W pierwotnej wersji miały być cut-scenki w których Nate mówił i był pokazany. Sam bohater miał być tez pilotem, a nie komandosem.
    3)Dlaczego trafiają na Katorgę Amerykanie? Przecież jest to w intrze wyjaśnione (coś dziwnego się tam dzieje, a Pentagon nie zamierza czekać na oficjalne oświadczenie Rosji).
    4) Notatki i nagrania po angielsku mogą być formą "skrótu myślowego"- Nate zna rosyjski (choć można takie rzeczy zrobić tak jak w Cold Fear).

    Moja ocena (gra skończona na hardzie, nieco godzin spędzonych w multi): 4+.

  • turbogadkotick 2 miesiące temu

    @simplex- a może Valkyria ma tez kaliber 7,62 i wchodzą do niej standardowe naboje z AK-47?
    Też mnie to na początku raziło, ale takie usprawiedliwienie pominięcia arsenału z epoki wydaje mi się nawet przekonywujące.

  • nomis 2 miesiące temu

    Gra crapem nie jest, ale dla mnie to tylko "Inny FPS". Czyli jakby to powiedział Tomek Mazurek z People Can Fly „Inne FPSy nie mają pier****ęcia!” Singularity na pewno nie ma.

  • simplex 2 miesiące temu

    Moze i ma, ale ile znasz wspolczesnych karabinow do ktorych bez problemu pasuje amunicja do karabinow sprzed 55 lat?

    "Nate zna rosyjski (choć można takie rzeczy zrobić tak jak w Cold Fear). "

    A jak to zrobiono w cold fear?

    Jestem purysta, dla mnei najlepszym rozwiazaniem byloby wszystko po rosyjsku + napisy (mogloby byc cos w stylu "art subtitles" w Bioshocku).

  • turbogadkotick 2 miesiące temu

    W Cold Fear, główny bohater- strażnik wybrzeża (wybrzeża USA, rzecz jasna) Tom Hansen znał rosyjski, ale go dawno nie używał. Kiedy w grze natknął się gracz na rosyjskie napisy to trzeba było w nie wycelować i tekst z cyrylicy zmieniał się na angielski (w Singularity tez mamy taki efekt, przy dobrym zakończeniu).

    Zdaje się, że prawie wszystkie karabiny z rodziny AR-15 (czyli wszelkie M16 i M4 oraz rozmaite XM177, o ile pamięć nie zawodzi) miały od pierwszego modelu z lat 50-tych amunicję 5,56 X 45.

  • avatar
    5mieszek 2 miesiące temu

    @darud_uk: Nie bede sie spierac, bo przed studiami to mialem glownie 4 i 5, a tymi 2 co dostawalem sie nie przejmowalem, bo byly z niemieckiego tongue_out. Ale wiem, ze podejscie do ocen zalezy od klasy. Jak jestes w klasie ze srednia 3, to ci dostawanie 3 nie przeszkadza. A jak jestes glab, to dostanie 2 zamiast 1 jest dla ciebie wielka radoscia (jak na studiach 3 zamiast 2).
    Ale tak czy owak nie ma co sie o to spierac, tylko "my chcemy procenty!!! my chcemy procenty!!! albo jeszcze lepiej, promile!!!" wink

  • dead.space 2 miesiące temu

    toread - to nawet przy takich ocenach Singularity jest lepsze niz piatkowe Saboteur ktory mial wiecej wad (grafika, wspinaczka,itd)

  • bear. 2 miesiące temu
    Oceniono 4 razy 0 + - zgłoś do moderacji

    recka do bani imho, SINGULARITY to bardzo dobry fpp (lepiej sie przy nim bawiłem niz przy Cod MW2, KZ2, ME2)

    moja ocena w skali 5 stopniowej: 4+
    w skali 100 stopniowej: 85

  • metal_heart 2 miesiące temu

    niestety gra przecietna , mam tu na mysli solo, co do multi to nie wiem bo jakos nie moge sie tam dostac

  • celnik 2 miesiące temu
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    Witam
    Gra bardzo fajna. Milo sie spedzilo kilka godzin walczac z mutantami i zolnierzami ( czy to w terazniejszosci czy przeszlosci ). Kilka momentow podobnych do Metro 2033 czy BioShock. Graficznie jest w normie ( zadnych wodotryskow ) i poprawnie. W on-line mozna troszke pograc ( potwory vs wojsko ) ale nic specjalnego. Gra na bardzo mocna 4. Na starcie gra kosztowala 39.99 a teraz 25 ( funty ). Warto zgrac.

  • columbo 2 miesiące temu
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    Ciekawi mnie ile osób tu komentujących grało w "Singularity" ? smile
    W rcenzji do zalet mi.n zaliczono
    oprawa
    strzelanie
    klimat (czasami)
    Co z tego że do wad zaliczono niewykorzystany potencjał. Ocenia sie to co jest a nie to co mogłoby byc. Nijakie postacie ? ... pełno w takich w grach
    Gdyby gra miała większą reklamę to oceny byłyby dużo wyższe. Jakis czas temu Polygamia zawyżała oceny i teraz ciężko zrozumieć że gry duzo gorsze od Singularity oceniano wyżej.
    Gra w skali szkolnej zasługuje na wyższą ocenę

  • columbo 2 miesiące temu
    Oceniono 2 razy 0 + - zgłoś do moderacji

    Co dobra reklama potrafi zrobić z człowiekiem dam wam przykład
    Jak to gra sami zgadniecie
    Zalety:
    oprawa
    Wady:
    Oporne lagujące sterowanie
    Nijakie postacie
    Z czasem nudna i monotonna
    Też będę orginalny i do wad zaliczę .. Niewykorzystany potencjał
    Oceny miała bardzo wysokie wiele dziesiątek
    Czy juz wiecie co to za gra ? smile

  • columbo 2 miesiące temu
    Oceniono 2 razy 0 + - zgłoś do moderacji

    Przyjemnośc ze strzelania, gra trzyma klimat i do tego ładna oprawa.
    Czy to nie wystarczy ? Czego chcecie więcej ?
    Dobry scenariusz to rzadkość

  • turbogadkotick 2 miesiące temu

    Columbo- moim zdaniem masz rację, ale z drugiej strony recenzent zawsze może zastosować swoją skalę odnośnie tego "co wystarcza" w grze na konkretną ocenę (u jednego będzie to fabuła, u innego akcja, a u trzeciego to czy Nolan'a North'a NIE ma), czyli nihil novi- recenzje są subiektywne i takie tam.

    Czy zagadkowa gra, o której piszesz to Alan Wake?

    Mnie również rozwala jak stanowcze (i często skrajne) opinie o grze wydają osoby, których styczność z nią ograniczyła się do YouTube.

  • pianandrill 2 miesiące temu

    @5mieszek: zgadzam się z Tobą, ale przez pomyłkę nie tą rączkę kliknąłem... i dostałeś ode mnie minusa... sorka (jeżeli ma to dla Ciebie znaczenie)

    @colombo: ceny, które podałeś pasują do wielu gier, mi przyszedł na myśl Killzone smile

    Nie grałem w Singularity, oglądałem ile się dało YT, czytałem opinie, opisy, zapowiedzi. Niestety ze znalezionych opisów wnioskuję, że recenzja pokrywa się z prawdą. Co z tego, że po zagraniu i przejściu gry masz wrażenie, że jest rewelacyjna, jeżeli za tydzień odłożysz ją na półkę i nigdy więcej nie wrócisz, zapomnisz i nawet nie porównasz do niej żadnej innej gry.
    Trochę mnie te porównania do Bioshocka martwią. Dla mnie B1 i B2 to gry rewelacyjne. B1 z przyjemnością przeszedłem na PC, X360 (dla acziwków) i teraz poluję na wersję PS3 (bo zmieniłem platformę i pucharki się przydadzą) - z dumą zaznaczam, że wszystkie wersje, w które grałem są oryginalne! - tak jak by ktoś robił statystykę ilości graczy PC/X360 i piracenia wink

    Czytając opisy i zapowiedzi Singularity, a później oglądając trailery i czytając listę ficzerów coraz bardziej zniechęcałem się do tej gry. Po tej recenzji już wiem, że gry nie kupię - może pożyczę od szalonego kolegi, może kupię za 30zł na allegro kiedyś tam...

    W większości recenzji brakuje mi stanowczego podziału ocen na 3 zasadnicze elementy:
    Single Play - jak się grało i jakie jest wrażenie po skończeniu singla
    Online Play - czy gra oferuje godny polecenia multi, taki, w który będę chciał grać, a nie tylko zobaczyć, że jest i sio
    Replayability - co gra oferuje po jej skończeniu - tylko wyższy poziom trudności, może kilka zakończeń? może inną postacią gra się inaczej... może jak w Diablo 2 można grać i grać...

    Recenzja wg dobra, wyczerpująca temat, mi dostarczyła wszystkich niezbędnych informacji na temat gry - nie kupię, jak będę miał możliwość to może zagram, ale gra mnie przestała interesować.

  • turbogadkotick 2 miesiące temu

    W grze są trzy zakończenia, znacząco się od siebie różniące.
    Graj est warta uwagi, no chyba, ze ktoś szuka produkcji na niewiadomo-ile-godzin to wówczas nie, Singularity kryteriów takich nie spełnia.

  • avatar
    sidian 2 miesiące temu

    @turbogadkotick: Produkcji na nie-wiadomo-ile-godzin? Chyba produkcji na dluzej niz godzine? Moze jestem nieco staroswiecki, ale 200 zlotych za gre, ktora na hardzie przeszedlem w piatkowy wieczor to chyba PRZESADA, prawda?

  • turbogadkotick 2 miesiące temu

    @sidian- przecież wyraźnie napisałem, że Singularity nie jest taką grą ("na nie wiadomo ile godzin"). Pod względem długości singla (należy pamiętać, ze ma ona tez multi, niezgorsze) jest to standardowa produkcja. W związku z czym moja odpowiedź brzmi" "nie prawda" (bo większość gier akcji można na upartego skończyć w jeden dzień)...

    P.S. Chyba z tym jednym wieczorem przegiąłeś- nie wiem jakim wymiataczem, olewającym eksplorację musiałbyś być aby się za pierwszym razem na hardzie poniżej 6h zmieścić, co najmniej o noc musiałeś zahaczyć smile

  • avatar
    ajbot 2 miesiące temu

    Na upartego w jeden dzień, może i się z tym idzie zgodzić, ale twórcy singularity chyba trochę przesadzili, gra jest za krótka, dużo za krótka... Ma to natomiast swojego plusa, gdyby była dłuższa i ciągnęła się dalej jak początkowa rozgrywka, prawdopodobnie by się znudziła i tylko nieliczni skończyliby ją do końca.
    Dlatego tu bym zgodził się z recenzentem, na więcej niestety gra nie zasłużyła smile

  • avatar
    skrutten 2 miesiące temu

    Nie wiem, może wersja na PS3 wygląda nieźle, ale na Xboksie, delikatnie mówiąc, szału nie ma. Wytężam wzrok, ale widzę dosyć słabą, jak na dzisiejsze standardy, grafikę.

  • saiwoh 2 miesiące temu

    polygamia uosabia dzisiejsze skonsolowacenie (czyt: zeszmacenie) swiata gier. Gry ktore sa perelkami jesli chodzi o klimat nazywane sa sredniakami, a wystarczy ze hu..wa gra jest eks kluziwem ps3 i juz jest wychwalana pod niebiosa. Ludzie, fps'y nie nadaja sie na konsole, bo przez zdurnialego pada i maly ekran (wzglednie oczywiscie) nie ma poczucia immersji. Dlatego konsolowcy lubuja sie w grach tpp. Singularity jest super, zasluguje conajmniej na 4+.

    btw pewnie jakby stalker wyszedl na konsole to polygamia dalaby ocene 2-....

  • vaderpl 2 miesiące temu

    Singularity miało mieć to coś ale nie ,bo po co uncertain

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj X

Dodaj swój komentarz:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Dołącz do społeczności

Najnowsze
Tak wygląda Dungeon Siege 3 w akcji

Tak wygląda Dungeon Siege 3 w akcji

Po pierwszym zwiastunie i gale ...

L.A Noire pojawi się dopiero w pierwszej połowie 2011

L.A Noire pojawi się dopiero w pierwszej połowie 2011

Plotki się potwierdziły. Podcz ...

Obejrzyjmy początek Halo: Reach

Obejrzyjmy początek Halo: Reach

Premiera Halo: Reach lada mome ...

Na dobranoc: Jill Valentine jak żywa

Na dobranoc: Jill Valentine jak żywa

To znaczy, właściwie jak wirtu ...

Monumentalna reklamówka Move

Monumentalna reklamówka Move

Jak udowadnia Kevin Butler, ró ...

Forumogadka #21

Forumogadka #21

Po krótkiej nieobecności powra ...

Mechy powracają na filmiku z F.E.A.R. 3

Mechy powracają na filmiku z F.E.A.R. 3

W kolejnym dzienniku twórców u ...