Recenzje

Just Cause 2 - recenzja

Tadeusz Zieliński
26.03.2010 08:26
A A A Drukuj
Just Cause 2 okładka Just Cause 2 okładka
Just Cause 2 to ucieleśnienie idei gry sandboksowej - sensu jest w niej niewiele, ale za to gdzie się nie pójdzie, tam można się zabawić.

Sprawa jest prosta - Rico Rodriguez, najbardziej męski agent CIA w historii, spec od wzniecania buntów i organizowania przewrotów w niestabilnych politycznie państwach, wybiera się na (fikcyjny) archipelag Panau. Jego celem jest odnalezienie dawnego przyjaciela, który najwyraźniej przeszedł na stronę wroga. Zadanie przypomina troszkę szukanie igły w stogu siana, bo Panau jest gigantyczne. Przelecenie z jednego końca mapy na drugi, nawet samolotem odrzutowym, zajmuje ładnych parę minut.

Na szczęście Rico posiada szczególny dar - jest bardzo sprawnym niszczycielem i zabójcą, więc lokalni bossowie organizacji przestępczych szybko znajdują dla niego sporo intratnych zajęć. Zapłatą, oprócz gratyfikacji finansowych, mają być także informacje o naszym byłym kompanie.

Autorzy starali się zrobić wszystko, aby misje nie sprowadzały się do zwykłego "pojedź i wystrzelaj wszystko co się rusza". Owszem, takie zadania także się zdarzają, ale oprócz tego, masa tu akcji zupełnie niebanalnych. Porywamy samolot z lotniska, odbijamy towarzysza uwięzionego w hotelu, zestrzeliwujemy startujący pocisk międzykontynentalny czy udajemy się w pościg za przestępcą uciekającym swoją limuzyną. Zniknęły idiotyczne misje z barykadami, znane z pierwszego Just Cause, choć nie do końca, bo nadal, co jakiś czas, trzeba przejmować umocnione bazy wroga, eskortując przy okazji technika, który ma przejąć kontrolę nad systemami obronnymi.

Misje w Just Cause 2 to żadne odkrywanie Ameryki, ale dają powody, żeby grać dalej. Numer polega jednak na tym, że zwykle albo nie będzie nam się chciało ich robić, albo po prostu całkiem zapomnimy, że w ogóle są. Bo Just Cause 2 to przede wszystkim świat stworzony do siania chaosu.

DOKTOR CHAOS KONTRATAKUJE

Chaos to główna waluta w grze. Oczywiście, są także durary za które kupuje się sprzęt i broń, ale ani jednego, ani drugiego nie będziemy mogli kupić, póki nie odblokujemy ich zebranym chaosem. Na szczęście dostaje się go praktycznie za wszystko. Wystarczy przewrócić stragan z arbuzami i wpada chaos. Wysadzamy wieżyczkę strażniczą - dostajemy chaos. Niszczymy platformę wiertniczą, lotnisko wojskowe, więzienie i przedszkole - CHAAOOOOOS. Sianie zniszczenia szybko wejdzie nam w krew i będziemy uważnie wypatrywać każdego budynku czy urządzenia oznaczonego godłem urzędujących władz Panau.

I właśnie w ten sprytny sposób autorom udaje się całkowicie odciągać nas od wątku głównego. Zamiast wykonywać misje, włóczyłem się godzinami po archipelagu, starając się w jak najbardziej pomysłowy sposób zniszczyć kolejny cel. Nie da się ukryć, że najlepiej nadają się do tego patenty z linką. Rzecz jasna, można po prostu wsiąść do ciężarówki, okleić ją C4 i wjechać w środek wojskowej bazy, wyskakując w ostatniej chwili, i odlatując na spadochronie. Ale o ileż przyjemniejsze jest przyczepienie tej ciężarówki do helikoptera transportowego (używamy do tego wielofunkcyjnego grappling hooka, czyli po naszemu łapkohaka) i przywalenie w zbiorniki paliwa tą naprędce skleconą kulą do burzenia. Strażnika można po prostu zastrzelić albo podwiesić pod sufitem i patrzeć, jak bezradnie buja się w tę i we w tę. No i zawsze pozostaje klasyczny slapstickowy patent ze szczepieniem dwóch przeciwników ze sobą - linka od haka jest elastyczna, więc ściąga obu nieszczęśników do siebie.

Rozwalić w Just Cause 2 można naprawdę dużo. Do wysadzenia są liczne zbiorniki z paliwem, stacje benzynowe, bunkry, wieżyczki strażnicze - wymieniać można długo. Sypią się niektóre budynki, przewracają drzewa. Orgia zniszczenia następuje zwłaszcza, jeśli uda nam się zasiąść za sterami jakiegoś wojskowego pojazdu. Czołg czy helikopter uzbrojony w rakiety to najlepszy odstresowywacz, jaki można znaleźć. Zwłaszcza, że gra ma tak całkowicie niezobowiązujący charakter, że aż chce się coś rozjechać. Jeśli jesteśmy kreatywni i mamy w sobie żyłkę socjopaty, to Panau będzie dla nas urzeczywistnieniem raju.

KAPITAN HAK

Łapkohak to uniwersalne urządzenie, które pokochamy od pierwszego wejrzenia. W odróżnieniu od części poprzedniej, tym razem gadżet dostępny jest od samego początku i można go używać w dowolnym momencie. I będziemy to czynić, bo hak służy nie tylko jako wyciągarka czy narzędzie do sklejania przeciwników.

Przede wszystkim używamy go do przemieszczania. Po wystrzeleniu go w kierunku jakiegokolwiek przedmiotu (może być to drzewo, ściana, albo linka podtrzymująca przęsło mostu) Rico błyskawicznie się na nim podciąga. Lecąc na spadochronie haka można używać jako czegoś w rodzaju katapulty - po przyciągnięciu nabieramy i prędkości, i wysokości, dzięki czemu możemy właściwie bez końca znajdować się w powietrzu.

Hak daje niesamowite możliwości i wystarczy tylko troszkę wyobraźni, a będziemy się nim bawić, jak żadnym innym gadżetem w dowolnej grze. O podczepianiu samochodów do helikopterów już wspomniałem, ale u mnie pierwsze miejsce zajęły ex aequo spinanie przeciwnika z butlą gazową, która po przestrzeleniu leci w powietrze, klasyczny westernowy patent z ciągnięciem jakiegoś nieszczęśnika za pędzącym samochodem, oraz przyczepienie ścigającego nas pojazdu do podłoża.

A najpiękniejsze jest to, że oprócz haka w tej grze jest jeszcze tyle innych niesamowitych pomysłów, że można by nimi obdarzyć kilka innych tytułów. W trakcie pościgów bez problemu przeskakujemy pomiędzy samochodami, chowamy się na zderzaku i ostrzeliwujemy wychylających się zza drzwi żołnierzy. Stojąc na dachu lecącego samolotu strzelamy do goniących nas myśliwców. W dowolnej chwili wzywamy latający czarny rynek, na którym kupujemy pojazdy czy nową broń. Listę można by ciągnąć długo, ale wspomnę jeszcze tylko o jednym. Just Cause 2 to wymarzona gra dla każdego, kto lubi basejumping. Podobał mi się on już w poprzedniej części, ale tu został podniesiony do rangi sztuki (a przy okazji otrzymał specjalny wskaźnik, pokazujący ile przelecieliśmy). Panau jest tak zaprojektowane, że miejsc do swobodnych skoków spadochronowych jest tu po prostu zatrzęsienie. Skaczemy z urwisk, masztów radiowych czy wieżowców w centrum finansowym. W dowolnej chwili, przy pomocy wyciągarki, dostajemy się w upatrzone miejsce i po chwili rozkoszowania się widokami, rzucamy w dół. A potem w ostatniej chwili otwieramy czaszę i szybujemy, zaczepiając nogami o korony drzew albo śmigamy pomiędzy budynkami. Adrenalina w czystej formie.

PAMIĄTKA Z WAKACJI

Już od początku jeden element Just Cause 2 robi kolosalne wrażenie. To oprawa graficzna, która jest po prostu zjawiskowa. Panau składa się z trzech typów terenu - jest tu gęsta dżungla, pokryte wiecznym śniegiem góry i rozległa pustynia. Każdy region ma zupełnie inną atmosferę i każdy zaprojektowany jest z niesamowitą dbałością o szczegóły. Gdy samochód jedzie po trawie, to ta ugina się pod kołami. Między drzewami przelatują ptaki, a na górskich zboczach hula wiatr, wzbijający tumany śniegu. Widoczki są tu takie, że często przez długie minuty będziemy po prostu je podziwiać, zwłaszcza, że panoramy ciągną się tu na kilkadziesiąt kilometrów - nie widziałem chyba gry z tak olbrzymim polem widzenia.

Do tego dochodzi tryb dnia i nocy, z którym równać może się chyba tylko ten z Far Cry 2, fantastyczne oświetlenie łącznie z tak zwanymi boskimi promieniami, przebijającymi się przez korony drzew, czy dynamicznie zmieniająca się pogoda. Chmury zbierają się w wielkie kłęby, z których potem spada deszcz i walą pioruny. Rzadko zdarzają się tytuły tak dopracowane technicznie, a w JC2 wszystko działa niemal bezbłędnie i w stałych 30 klatkach na sekundę.

WERDYKT

Just Cause 2 nie jest grą idealną. Szwankuje debilny wręcz scenariusz i narracja, która często sprowadza się do krótkiej rozmowy ze zleceniodawcą, który wyrzuca z samochodu skrzynkę z amunicją i zdawkowo informuje nas o celu. Strzelanie jest dobre, ale jak na grę w której tyle się niszczy razi brakiem dynamiki. Owszem, walki mają swój rytm i trzeba się czasem nieźle nagimnastykować, zanim rozpracujemy bazę pełną wrogich żołnierzy, ale w ogólnym rozrachunku shooter z JC2 jest niespecjalny. Bardzo nie podobała mi się gra aktorska i choć zdaję sobie sprawę, że autorzy celowo uderzali w tony rodem z kina klasy B, to wydaje mi się, że można to było rozegrać znacznie lepiej.

Jednak mimo wad gra się świetnie. Tu po prostu jest tak dużo do zrobienia, że szybko przestaje nam przeszkadzać przepity głos Rico, czy infantylne teksty jego handlerki z CIA. Just Cause 2 stawia na zabawę, nie sadzi się na bycie czymś, czym nie jest i oddaje nam do dyspozycji najfajniejszy wirtualny plac zabaw, jaki dotąd widziałem. W czasach, gdy przeciętna kampania dla pojedynczego gracza ma około 7-8 godzin, a same gry rzadko kiedy chce się odpalić po raz drugi, JC2 to perełka, która oferuje niemal nieskończone możliwości i na długie godziny przykuwa nas do ekranu. Problem tylko w tym, że nie każdy lubi sandboxy i nie każdemu nieskrępowana zabawa przypadnie do gustu. Jeśli ktoś szuka gry bardziej zorientowanej na scenariusz, to tu szybko się znudzi. Za to domorośli socjopaci  powinni być zachwyceni.

Tadeusz Zieliński


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Komentarze (59)

  • superman_pl

    Oceniono 9 razy -1

    4+ - NIEZLA OCENKA (na ank w przyszlosci sprawdze ten tytul). W dniu premiery nie wydam ponad 150zl, ale jak spadnie do pulapu 99 to sie skuszewink

  • judaspriestfan

    Oceniono 23 razy 3

    Gra pokroju FarCry2 czyli sandbox bez wciągającego scenariusza który na początku zachwyca oprawą i niezłym gameplayem a po kilku godzinach nuży i kończy na półce albo portalu aukcyjnym.

  • lethal.doze

    Oceniono 13 razy -5

    Jak sterowanie, tak samo tragiczne jak w jedynce, bo w demo jeszcze nie grałem?

  • aope

    Oceniono 10 razy 6

    @judaspriestfan: eeetam, co kto lubi. Ja uwielbiam piaskownice, klimaty Crackdown, inFamous, swobodę, totalną demolkę i dla mnie JC2 jest grą absolutnie idealną. Dałbym 6 smile Ale fakt, jak ktoś oczekuje skomplikowanej, inteligentnej fabuły, to nie tedy droga wink Ale jako odstresowywacz, pełen różnych smaczków, możliwości i po prostu radochy, wypada IDEALNIE. Sterowanie jest świetne, model jazdy, na który niektórzy narzekają jest naprawdę bardzo fajny. Nie wyobrażam sobie tylko grania w JC2 przy pomocy myszy i klawiatury, wtedy sterowanie może faktycznie zniechęcić smile Jak dla mnie BOMBA smile

  • qu84

    Oceniono 4 razy 0

    Mozna tez nagrywac filmiki z rozgrywki i wrzucac na YTsmile

  • judaspriestfan

    Oceniono 5 razy 1

    aope w crackdowna nie grałem a Infamous uwielbiam ale Just Cause 2 to całkiem inna produkcja. Infamous w gruncie rzeczy nie jest grą dużą miasto nie ma kolosalnych rozmiarów a misje są dosyć różnorodne i powiązane niezłą fabułą oraz walkami z różnorodnymi przeciwnikami.

  • sin

    Oceniono 2 razy 2

    judaspriestfan jedyną wadą FC2 byli upierdliwi, odradzający się co 3 minuty przeciwnicy, gdyby nie to, gra pozostawiałaby dużo lepsze wrażenie.

  • rhapsody

    Oceniono 2 razy 0

    Czekam na swoją limitkę i totalną radosną rozpierduchę smile

  • aope

    Oceniono 5 razy 1

    @judaspriestfan: chodzi mi o ogólny feeling piaskownicy smile Czegoś takiego, jak w JC 2, TAKIEGO świata i tylu możliwości nie było w żadnej tego typu grze smile Ten tytuł zwyczajnie rozwala rozmachem. Naprawdę WARTO sprawdzić chociaż demo smile

  • raffyxxx

    Oceniono 34 razy -20

    pytanie do autora: Czy naprawdę nie da się wyciąć z okładki na jaką jest konsolę? K@@@wa przecież gry oceniane powyżej 4 są z okładką X'a jak coś jest słabe z PS3 moja 5-cio letnia córka to zauważyła.... a co do gry fajna inna.... ale i tak kto ma czas sieci na BC2

  • aope

    Oceniono 8 razy 2

    @raffyxxx: a co to ma za znaczenie, na jaką konsolę? Litości.

  • c00ler

    Oceniono 5 razy 1

    raffyxxx: jesteś przewrażliwiony, w recenzji Avatara (3) i PES2010 (3,5) okładki były z X0.

  • rezr666

    Oceniono 15 razy 9

    K@@@wa przecież gry oceniane powyżej 4 są z okładką X'a jak coś jest słabe z PS3 moja 5-cio letnia córka to zauważyła.... ----- 5 lat i już węszy spiski? Może trzeba do lekarza? big_grin

  • patison69

    Oceniono 4 razy -2

    Wszystko fajnie, tylko czemu tak późno recenzja?

  • k.bogusiewicz

    Oceniono 31 razy 31

    @raffyxxx - okładka jest z Xboxa, bo w tę wersję autor grał. Bo tę wersję udostępnił mu dystrybutor. Bo na podstawie tej wersji autor napisał recenzję. Błagam, ile można to powtarzać...

  • judaspriestfan

    Oceniono 5 razy 5

    "jedyną wadą FC2 byli upierdliwi, odradzający się co 3 minuty przeciwnicy, gdyby nie to, gra pozostawiałaby dużo lepsze wrażenie" jak dla mnie ta gra po kilku godzinach jest nudna jak flaki z olejem. Jak dla mnie FC2 to największy zawód ponieważ w jedynkę uwielbiam i do tej pory jest to dla mnie jedna z najlepszych gier fpp na PC. FC2 jest dla mnie przykładem nieudanego sandboxa który miał ogromny teren do zwiedzania i mnóstwo ciekawych patentów które po pewnym czasie okazały się nużące.

  • bondx

    Oceniono 8 razy 0

    ocena 4- taką bym dał tej gierce, zdecydowanie lepsza recenzja niż na gram.pl tam to pojechali z oceną ostrosmile

  • gawron253

    Oceniono 6 razy 0

    kupiłem limitke i podziwiam na całej lini
    to jest tak gra że nie chce mi się wykonywać misji tylko hulać po świecie(PRZEooooGROMNY) polecam, polecam, polecam

  • abdel

    Oceniono 12 razy 0

    Czytanie recenzji Tadka to czysta przyjemność. A co do samej gry... Im dłużej gram w demo, tym bardziej się do tego tytułu przekonuję. Za każdym razem odkrywam nowe możliwości zabawy z hakiem.

  • zooltar

    Oceniono 17 razy -5

    wow - cooler i rezr mnie nie pojechali big_grin az sie wierzyc nie chce tongue_out pudelko oczywiscie z WERSJI W KTORA GRALEM. serio trzeba to za kazdym razem walkowac? btw - generalnie wole xplatformowe gry na xboxa, bo imo wygladaja lepiej. @lethal.doze - sterowanie jest o niebo lepsze niz w pierwszej czesci. czuc postac, robi to co chcemy a nie to co chce, jest w koncu unik, ktory calkiem sprawdza sie w walce, ACZKOLWIEK na poczatku ogarniecie sprawia troszke trudnosci. wlasciwie to powinienem byl o tym napisac w recenzji - przepraszam ze tego nie zrobilem. @patison - premiera pl byla 25, recenzja 26 - to jest pozno? smile

  • mcg

    Oceniono 9 razy -3

    Gra jest fajna. Wiedziałem to już po demie i dzisiaj kupiłem. Dziwię się natomiast, że nikt w recenzjach nie widzi tego, że JC2 jest zrzynką z Mercenaries, którego druga część zresztą była bardzo zbliżona klimatem i niesamowicie grywalna.

  • zooltar

    Oceniono 6 razy 0

    @mcg - jesli just cause 2 jest z czegos zrzynka, to z piewszej czesci, ktora wyszla w poltora roku po pierwszym merc, wiec (znajac cykl produkcyjny gier, ktory trwa circa ebaut 2-3 lata) nie ma takiej fizycznej mozliwosci, zeby bylo klonem tytulu s.p. pandemic studios.

  • arnold_boczek

    Oceniono 3 razy 3

    Czekam na swój egzemplarz i znowu tradycyjnie Cenega dała dupy

  • dead.space

    Oceniono 4 razy -2

    Wydaje mi sie ze dania duzej ilosci kropeczek czyli osad/miast w ktorych trzeba zniszczyc zbiorniki z paliwem, propagande,itd stanie sie b. szybko nudne jak i misje frakcji ktore sa na "chwile" zabij/ukradnij/wlacz i koniec... Poprawili sie ale wciaz ten sandbox czyli rozwalaj budynki, zabijaj respawny wojska staje sie nudne. Ale i tak gra zdecydowanie lepsza niz Merc2 czy JC1

  • sora_no_iro.

    Oceniono 9 razy -1

    sin - ja tam problemu z przeciwnikami nie widziałem, był ukryty w cieniu 20 minutowych podróży między lokacjami, brakiem jakiegokolwiek tępa rozgrywki i wszechobecną nudą. Jeszcze gdyby miało zabraknąć przeciwników z powodu wolnych respawnów, wyszedłby przewodnik po afryce. Przy demie JC2 dużo lepiej się bawiłem, ale nie sądzę, że byłbym w stanie wydać na to kasę. Kolejna gra w której gracz zostaje pozostawiony sam sobie, fajna przez pierwsze 2h, po których tytuł już nie zaskoczy niczym nowym. No ale jest wolność. Można pójść na zachód a nawet na wschód tongue_out

  • kevinkai

    Oceniono 13 razy -9

    Pobrałem demo z PSN i po 20 minutach wywaliłem to gó...! 4+? loool

  • mi.go

    Oceniono 7 razy -3

    Może i recka bardzo dobra ale ocena nie jest obiektywna. Autor od kilku miesięcy gdzie się da plecie o JC2. 4+ to zdecydowanie za wysoko.

  • mi.go

    Oceniono 8 razy -4

    Recka może i dobra ale ocena za cholerę nie obiektywna. Autor od kilku miesięcy gdzie się da plecie o JC2. 4+ to strasznie zawyżona ocena dla tego przeciętniaka.

  • judaspriestfan

    Oceniono 7 razy 1

    mi.go myślę że się mylisz w ocenie Tadeusza ponieważ jemu wyraźnie podobają się tego typu gry. Pamiętam że w zeszłym roku wysoko ocenił Prototype który jest w złożeniach grą bardzo podobną do Just Cause 2. Po prostu są ludzie którym ten typ gry odpowiada i nie muszą mieć dobrej fabuły, ciekawych postaci czy różnorodnych misji.

  • trfan

    Oceniono 4 razy -2

    ja mam na ps3 i genialna gra... wczoraj mi przyszła i dziś znów rano grałem i normalnie trudno się oderwać, ale co poradzić, że trzeba? uncertain

  • rezr666

    Oceniono 15 razy -1

    cooler i rezr mnie nie pojechali big_grin az sie wierzyc nie chce ----- nie mów hop! Poza typowymi dla ciebie tekstami bez ładu i składu odbnazającymi braki warsztatowe np. : "tryb dnia i nocy ze wschodami i zachodami" czyli tekstami rodem z brulionu gimnazjalisty plus literówki w rodzaju: "jak na grę w której tyle się niszy razi brakiem dynamiki". Chyba NISZCZY? Grunt to mieć do czytelnika szacunek i NIE czytać tego co się napisało... Generalnie recenzja jak zwykle. Nadal zadziwia mnie jak ktoś z tak nędznym warzstatem rzekomo "pisze zawodowo".

  • aope

    Oceniono 3 razy -1

    @judaspriestfan: proszę Cię, nie porównuj JC II to Prototype, w którym biegamy drewnianym bohaterem skaczącym po kwadratowych pudłach w akompaniamencie grafiki rodem z wczesnych lat PS2... smile To tak, jakby porównać Rogue Warrior do Bioshocka, bo to i to jest fpsem wink

  • zooltar

    Oceniono 8 razy -2

    uff- juz myslalem ze rezrowi sie polepszylo, ale na szczescie czlowiek ktory nie odroznia slowa dwuznaczny od jednoznaczny naprowadzil mnie znowu na wlasciwia sciezke. no widzisz chlopie - pisze te moje wypociny, a tu ludzie je kupuja uncertain glupi ci rednacze, oj glupi. od tylu lat nie widza ze jestem grafomanem

  • rezr666

    Oceniono 18 razy 0

    zooltar przestań pier...olić które to niby "dwuznaczne" ta "nisza" jeśli tak to sobie w rozumiku kombinujesz to jesteś jescze większym grafomanem niż sądziłem. Idź waść lepiej pisać o tych swoich trybach dnia i nocy ze wschodami i zachodami... A jeszcze cię kopnę za braki w słownictwie - razi mnie też jedno sposób pisania w bardzo gó...arski sposób te teksty w stylu: "debilny wręcz scenariusz", infantylne teksty w stylu "Strzelanie jest dobre". Nadużywasz też określenia "wręcz" może jak sobie gadasz o grze z kumplami to jest okay, ale jak wstawiasz takie słówka w tekst to widać, że jesteś niewyuczonym w fachu grafomanem nie potrafiącym płynnie przelewać myśli na papier. A i jeszcze jedno jak już piszesz sandbox to w naszym języku przyjmuje się, że takie "Trudne słowa" się spolszcza i piszemy np sandboks, Xboks itd. No, ale rozumiem, że to trudne do przyswojenia dla takiego giganta pióra rodem z Gamblera (niskie musiały tam być standardy albo dobry korektor).

  • mcg

    Oceniono 2 razy -2

    zooltar- JC wyszło po Mercenaries i to długo po. Wystraczająco długo, by zrzynać. JC2 ma natomiast ewidentne podobieństwa do Mercs2. Szkoda, że Mercenaries 2 ma jeden element znacząco lepszy, który rzuca się w oczy. demolka wszystkiego ze świetną fizyką. W JC2 niestety tego nie ma. W M2 można było niszczyć wszystko. Całe miasta eksterminować. Jeszcze dłużej w JC2 nie grałem, ale mam nadzieję, że gra będzie tak rajcowna jak właśnie Mercs2.

  • k.bogusiewicz

    Oceniono 6 razy 0

    @rezr - rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=89:zapis-wyrazow-zakoczonych-liter-x&catid=43:uchway-ortograficzne&Itemid=59

  • aope

    Oceniono 3 razy 1

    @rezr666: że się tylko wstrącę - nazwy własne nie muszą brzmieć "po Polsku" smile Jest Linux, Xbox, sandbox, ale jeśli odmieniamy, czyli np. komu/czemu - linuksowi, xboksowi, sandoksowi itp., wtedy "x" zastępujemy naszym "ks" smile

  • merci

    Oceniono 5 razy -1

    Mam nadzieję, że wersja na ps3 nie gubi klatek. Płynność to podstawa. Zooltar mógłby o tym wspomnieć.

  • judaspriestfan

    Oceniono 2 razy 0

    Merci to jest recenzja wersji Xbox-owej i tylko taką autor dysponował.

  • adamus7856

    Oceniono 5 razy 1

    Moim zdaniem tej grze brakuje tylko jednego - CO-OPa - gdyby był to mielibyśmy najlepszego CO-OPa na rynku

  • ringr

    Oceniono 4 razy 0

    @judaspriestfan, adamus7856: nic straconego, Wasze modlitwy zawsze mogą zostać spełnione w postaci jakiegoś DLC. smile Odnośnie JC2- ściągnąłem demko na PC i, o dziwo, chodzi całkiem płynnie. Na PS3 też mam demo, ale jakoś nie było czasu porównać. Jeżeli chodzi o rozgrywkę to ta ogromna piaskownica wręcz mnie pożera, ale ja lubię sandboksy, więc kiedyś do niej na pewno wskoczę.

  • ringr

    Oceniono 3 razy -1

    @judaspriestfan, adamus7856: kotaku.com/5503474/just-cause-2-wont-have-multiplayer-just-cause . No dobra, multi jednak nie będzie. sad

  • zooltar

    Oceniono 10 razy -2

    rezr - cos tam ci dzwoni, tylko nie bardzo wiesz w ktorym kosciele big_grin wez ogarnij chlopaku polszczyzne i wtedy bedziesz mogl mnie, za przeproszeniem, jebac do woli. a swoje (jakze liczne) pretensje do swiata kieruj pod adresem piotr.gnyp@polygamia.pl. w momencie w ktorym toro powie - tadziu, odwalasz popeline przestane sie tu pojawiac tongue_out

  • zooltar

    Oceniono 6 razy 2

    @mcg - powtorze - tworzenie gry to mniej wiecej 3 lata. przepraszam, ale 1.5 roku, ktore dzieli JC od Merc1 daje Avalanche mozliwosc podpatrzenia jakichs pomyslow, ale nie pozwala na skopiowanie zamyslu na gre. JC bylo oryginalnym tytulem, a JC2 jest tego oryginalnego pomyslu kontynuacja.

  • mcg

    Oceniono 6 razy -4

    zooltar-smile 3 lata to może się robi grę od postaw. Dodawanie elementów jak np: zabieranie linką helikopterów czy szybkie QTE z samochodami, można zrobić bardzo szybko. Mercenaries był sporo pierwszy i dlatego spokojnie można mówić, że JC jest zrzynką z niego. Zbyt dużo podobieństw. Mercs 2 może zapożyczył klimat tropikalnej wyspy z JC. Jestem po kilkugodzinnej sesji z JC2. Jak na razie M2 bardziej mi sie podoba, chociaż Mercs2 na początku też mi nie podszedł. W JC2 na + zdecydowanie grafika i teren. Minus- słabe, monotonne pojazdy i nie możliwość całkowitej destrukcji w stosunku do M2. No i chaos. W M2 chociaż też chaotycznie, to przynajmniej wiedziało się kiedy nastąpi alarm, tutaj narazie tego nie ogarniam smile. Wystarczy strzelić do samotnej beczki, gdzie do okoła nikogo nie ma i już jest alarm. Nie podoba mi się coś takiego.

  • c00ler

    Oceniono 8 razy 2

    "wtedy bedziesz mogl mnie, za przeproszeniem, jebac do woli" W sumie nie wiem nawet, jak to skomentować. Nie wstyd Ci, zważywszy na fakt, że ludzie tutaj znają Cię z imienia i nazwiska, a gdzieś obok wisi fotografia twojej twarzy?

  • zooltar

    Oceniono 13 razy -1

    nah, nie wstyd. po prostu schodze do poziomu mojego rozmowcy. przeczytaj sobie w jakim tonie sie do mnie odzywa, to moze zrozumiesz.

  • aope

    Oceniono 10 razy 4

    @zooltar: z całym szacunkiem do Ciebie - to Ty jesteś tutaj redaktorem, to Ty piszesz recenzje i powinieneś trzymać jakiś poziom. Z hasłem "wtedy bedziesz mogl mnie, za przeproszeniem, jebac do woli" tego poziomu nie trzymasz. Każda osoba wydająca osady, czy to w sieci, czy w prasie, prędzej czy później spotyka się z epitetami pod jej imieniem. Tak to już jest i z pewnością dobrze o tym wiesz. Ale gdyby każdy tak zaczepiony redaktor odwdzięczał się tym samym, to nie dość, że traci on w oczach Czytelników, to tym samym poddaje reputacje całego serwisu pod ciężką próbę. Jakby wszyscy redaktorzy rzucali k**wami, c***ami itp., to zwyczajnie nie byliby traktowani poważnie. A za takie coś w szanującym się periodyku drukowanym wyleciałbyś z hukiem. Co innego prywata na swoim blogu, a co innego prywata w serwisie, który istnieje w mojej - i chyba nie tylko mojej - świadomości jako profesjonalny. Trochę dystansu, bo nerwy i głupie odzywki nikogo jeszcze daleko nie zaprowadziły... Na zdrowie.

  • aope

    Oceniono 5 razy 3

    @zooltar: " przeczytaj sobie w jakim tonie sie do mnie odzywa (...)". No tak, on mi tak, to ja mu tak. Czy tylko mi kojarzy się to z piaskownicą pełną bachorów, gdzie jeden drugiemu sypnął piaskiem po oczach, a ten sypnięty przywalił kamieniem? Litości.

  • zooltar

    Oceniono 10 razy 0

    @aope - przyznaje, ze puscily mi nerwy i niepotrzebnie zszedlem na poziom rozmowcy. dlatego przepraszam wszystkich ktorzy poczuli sie urazeni, ale nadal nie jest mi jakos specjalnie wstyd. czasem trzeba wypuscic troszke pary smile

  • aope

    Oceniono 3 razy 1

    @zooltar: puszczenie pary nie jest niczym złym, tylko niekoniecznie w takim miejscu smile Luzu i więcej opanowania, to tylko internet smile

  • locke4

    Oceniono 4 razy 2

    gra absolutnie ponadprzecietna! smile
    story: 2,5/5
    grafika: 5/5 (ciagle sie zachycam widokami)
    gameplay: 5/5 (ocieka miodem jak zadna)
    Recenzent za bardzo skupil sie na pomniejszych wadach (ubogi scenariusz czy... nie wiem w sumie czemu postac Rico) i zapomnial o wielu istotnych plusach smile
    Polecam gre z czystym sumieniem!

  • rezr666

    Oceniono 5 razy -1

    zooltar nie wysyłaj mnie do red-nacza to ty piszesz jak piszesz. Nie zganiaj na innych swoje braki warsztatowe. W ogóle to miło patrzećjak ci żyła strzeliła smile

  • rezr666

    Oceniono 5 razy -1

    a co do tonu.. cóż a jak inaczej mam napisać to, że pan zooltar NIE POTRAFI SKŁADAĆ LITEREK? Mam to ubrać w bardziej uprzejmą formę? i co napisać? Może tak: Szanowni państwo bardzo dziwi mnie i jestem zszokowany, że Tadeusz Z mimo lat doświadczeń w branży nie potrafi pisać artykułów na poziomie, a jego niezgrabne teksty przypominają męczącego się nad kajetem gimnazjalistę. Tak lepiej?

  • piasecznik

    Oceniono 1 raz 1

    Narzekacie na brak fabuły? To jest sandbox, możecie ją sobie stworzyć dowolnie.
    Grałem demo na X i opcja jaką wykonałem już w 5 minucie gry nie śniła mi się w żadnej innej gierce.
    Porwałem helikopter a następnie wykorzystując wirujące śmigło obciąłem 2 z 3 odciągów wielkiego masztu, który runął z impetem na glebę big_grin
    Ot tak sam z siebie, bez jakiś dodatkowych naprowadzaczy w postaci kółek celowniczych na zniszczalnych obiektach itp.
    To jest TO!

  • liberte

    Oceniono 2 razy 0

    rezr czy jak cie (pisze specjalnie z malej litery- to nie list milosny) chcesz zeby wolali : idz zganiać owce z grani, tak smutnie becza ze az tutaj je slychac.. (i przeczytaj swoje posty skoro za korekte chcesz robic)
    Tadek nie przejmuj sie- chlopak ma pewnie male stopy.

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX