hustle kings
Przyznam, że pierwsze wrażenia z Hustle Kings zachęciły mnie do tej gry, ale jednak dalej nie wiedziałem, czego się spodziewać. Jeśli chodzi o bilardy dostępne w cyfrowej dystrybucji na obu platformach, to nie mamy z czego wybierać. 360 ma Bankshots Billiards, które ma kilka ciekawych pomysłów (golf!), ale odstrasza tragiczną fizyką bil. Posiadacze obu konsol mogą zagrać w Inferno Pool, ale to nie jest to, czego życzyliby sobie entuzjaści pool bilarda. A może Hustle Kings?
Pierwsze kroki w trybie treningu pokazują, że kontrola nad bilami nie jest łatwym kawałkiem chleba, ale jeśli już go ukończymy okaże się, że mamy dużo więcej do roboty. Kariera pozwoli nam udowodnić, że potrafimy nie tylko wbijać pełne czy połówki, bo wyzwania są dość zróżnicowane. Poza wieloma odmianami bilarda napotkamy na przykład zadania, polegające na wyczyszczeniu całego stołu przy jednym podejściu. Brzmi łatwo, ale takie nie jest.
Kto teraz?
Na brak urozmaiceń nie można narzekać, bo odmian zabawy jest sporo, a wystarczy jedna porażka, by mnóstwo punktów zniknęło z naszego konta. Każdy kolejny poziom rozgrywek wymaga wyższej opłaty "wpisowej".
Jak można się domyślić gra z konsolą to jedynie przedsmak prawdziwych emocji. Jeśli zdecydujecie się powalczyć ze Sztuczną Inteligencją, dość szybko przekonacie się, że dopuszczenie przeciwnika do stołu oznacza porażkę. Chyba, że konsola zgłupieje i nie trafi zupełnie oczywistej bili, co też się zdarza.
Mimo wszystko Hustle Kings nastawione jest przede wszystkim na rozgrywkę wieloosobową. Wiadomo, bilard to nie tylko suche wyliczanie kątów, ale również ludzkie pomyłki. System celowania jest dostosowany do każdego gracza.
Możemy włączyć długie wskaźniki, które sprawią, że każde uderzenie trafi do łuzy, ale są również inne opcje. Krótsze linie ułatwią uderzenia, które przy prawdziwym stole i tak by wpadły, ale strzały przez cały stół będą wymagały celnego oka (watro testować przeciwników odstawnymi). Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak po wyłączeniu wszelkich wspomagaczy.
Co jest fajne w tej grze? Bilard. Fizyka bil daje radę i przy odrobinie umiejętności pozwala na dużo, a jeśli chcemy bawić się w popisowe uderzenia to też nic nie stoi na przeszkodzie. Podkręcanie, wózki, skoki, cały arsenał zagrań, którym dysponują profesjonaliści jest na wyciągnięcie ręki. Im bardziej finezyjne zagranie, tym lepiej punktowane!

Mam złego kija/kredę/dzień
Problemem jest fakt, że nie nauczycie się ich sami. Tutorial jest tragiczny i zachęca do wariowania z rotacjami i siłą, a każdy, kto zapłacił choćby za jeden mecz przy prawdziwym stole wie, że szarżować nie wolno. Brakuje zwykłego treningu, w którym można by było ustawiać sobie chociażby białą.
Szkoda, że za długie loadingi są obecne również w innych trybach. W karierze zdarzy wam się spróbować rozmaitych trickshotów, ale czekanie na powtórkę próby może skutecznie zabić entuzjazm w każdym graczu. Za to jak już wyjdzie...
Kolejną wpadką jest brak uwaga, uwaga... rozmów głosowych. Przepraszam, ale jeśli gra wspiera tablice wyników, ma świetne tryby nawet dla ośmiu graczy online i pozwala na wrzucanie filmików do serwisu YouTube, to naprawdę oczekuję, że pozwoli mi ona na rozmowy z przeciwnikami. Póki co zostaje jedynie odpalenie Skype'a albo podobnej usługi, co uważam za jakiś żart. O ile w innych grach headshot mówi sam za siebie, to jednak bilard nie obfituje w mnóstwo atrakcji i kontakt z drugim graczem byłby wskazany. Szkoda również, że pomimo umieszczenia snookera w statystykach, na jego implementację poczekamy do dodatku. Czyżby autorzy "wycięli" nam numer?
Werdykt
Hustle Kings kosztuje 29 złotych. To naprawdę mało za ilość zabawy jaką zapewnia. Tryb kariery jest ciekawy i oferuje chyba wszystkie wariacje "wbijania kulek" jakie można sobie wymyślić. Jeśli się zatniecie zawsze można wrócić do zaliczonych konkurencji i pozbierać punkty. Ta zabawa spokojnie broni się sama, ale jeśli macie kilku znajomych, którzy nie koniecznie chcą wypruwać flaki z kolejnych obcych przeciwników, to tym bardziej powinniście zainteresować się Hustle Kings. To prawie tak, jakbyście spotkali się przy jednym stole. Pomijając oczywiście konieczność odpalenia jakiegoś komunikatora i kupowania piwa we własnym zakresie... Polecam!
Maciej Kowalik
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najstarsze
-
fei 17.01.10, 10:31
Na filmiku reklamowym w PSNie było, że gracze rozmawiają przez video chat. Także na EU blogu w opisie gry było to wymienione jako opcja. Wyrzucenie tego z finalnej wersji rzeczywiście zuboża grę jakby o połowę.
-
jurget 17.01.10, 10:33
No brak obsługi hedsetów w tej grze boli. Do zobaczenia przy stole :)
-
szakalaka24 17.01.10, 12:02
najbardziej boli fanów X360 - ale niech wiedzą za co płacą :)
-
lacumbre 17.01.10, 11:59
Boli brak voice chatu systemowego niezaleznego od gry w PS3,oj boli...
-
focka 17.01.10, 12:28
"najbardziej boli fanów X360" hahaha yeah right...
-
dunhill_oceano 17.01.10, 13:15
pytanie: jest możliwość gry w dwie osoby na jednej konsoli czy mierzyć się można tylko przez sieć...?
-
maciej.kowalik 17.01.10, 13:28
jest
-
mariusz 17.01.10, 13:45
Maćku, ciężko jest doprosić się Ciebie o zagranie kilku partyjek. No cóż, zakładam, że się boisz ;] PS. ocenę mamy dopisać sobie sami? to ja wystawiam 4 w skali szkolnej.
-
theigor666 17.01.10, 13:56
"How shiny are your balls?" :)
-
maciej.kowalik 17.01.10, 14:03
@mariusz hmm, dałbym głowę, że wysłałem ci zaproszenie do friendlisty. A co do ocen, to w przypadku gier z XBLA/PSN po prostu piszemy czy warto je kupić.
-
jurget 17.01.10, 15:29
@szakalaka24: raczej antyfanów szumiącego PC z odpalonym skypem.
-
gurafikku 17.01.10, 16:22
No cóż, zakładam, że się boisz ;]-wybacz im panie, tym, którzy nie wiedzą co piszą ;)
-
mariusz 17.01.10, 17:39
@maciu: zaproszenie niestety nie doszło; @gurafikku: żarty żartami, ale skoro faktycznie tak wymiata to raczej jestem bez szans i lepiej będzie jak jeszcze potrenuję, coby się nie ośmieszyć; swoją drogą po zmianie dostawcy netu i tak nie mogę się z nikim połączyć, przed chwilą próbowałem pograć z przypadkowymi ludźmi i ciągle mam "connection not established"...
-
jurget 18.01.10, 07:40
Maciu wymiata? no weź, cienki jest boluś :)



























