Graj utracony: Odblokowano osiągnięcie Mistrzowski Samobój
Xbox Live, a sprawa polska
Niech będzie pochwalony Wielki Terabajt. Ostatni raz u elektronicznej spowiedzi byłem w czasach przesiadki z Atari na C64. I chciałbym dziś przed Wielkim Terabajtem wyznać swoje grzechy. Jestem użytkownikiem Xboksa. Czasami, z przyczyn zawodowych, gram na PC swojej mamy albo na pożyczonym PS3. Ale jak mam wybór, gram na Iksie. Tak ojcze, ma ojciec rację, mam duszę skłonną do uzależnień, mieszka we mnie mała, żądna osiągnięć dziwka. Ale to też Mass Effect, Gears of War, Forza, jakoś japońszczyzna z długimi przerywnikami filmowymi mniej do mnie przemawia. Że jak...? Ależ nie, Wielki Terabajcie, zaklinam się, że nie jestem fanbojem. Wręcz przeciwnie, ostatnio... jakby to powiedzieć... doświadczam kryzysu wiary.
Wszystko przez kampanię społeczną wymierzoną w złodziei, przerabiających konsole. Ja w ogóle słabo wierzę w przemawianie do sumienia i rozsądku. Jeśli ktoś tłucze swoje dziecko, to nie przestanie z dnia na dzień, bo na plakacie Anna Przybylska tego nie robi. Ale jeśli zapuka do niego policja, albo jeśli zobaczy, jak sąsiad dostał kilka lat za hołdowanie tej samej rozrywce - zapewne da mu to do myślenia. Tak samo nie wierzę, żeby choć jeden - słownie: jeden - złodziej przestał ściągać torrenty, bo to nieładnie, albo skruszony wyrzucił swoją przerobioną konsolę i kupił nową, bo nagle sumienie go cholera zaczęło gryźć, jak obejrzał parę filmów propagandowych.
Żeby było jasne: jestem osobą, której dochody w większości pochodzą ze sprzedaży praw autorskich i jestem na punkcie kradzieży własności intelektualnej tak zagorzałym ortodoksem, że znajomi nawet boją się przy mnie poruszać ten temat. Piany dostaje, słuchając tłumaczeń złodziei, że koncerny nie zbiednieją, a w ogóle dobra kultury powinny być tańsze i bardziej dostępne i tak naprawdę złodziejski proceder jest głęboko umotywowanym działaniem na rzecz poprawy stanu świata. Bo łatwo wygłaszać takie tezy, jak się dostaje pensję albo kieszonkowe. Jak się dostaję procent od sprzedaży każdego egzemplarza własnej powieści, której napisanie zajęło rok, a potem sprawdza, ile razy zassano powieść z chomika albo rapidshare'a - to przelatuje przed oczami kasa, z której zostałem okradziony, za którą nie pójdę do knajpy i za którą nie opłacę rachunku za internet. I mam szczerą nadzieję, że znajdzie się bat na tych pieprzonych, bezczelnych złodziei, którzy okradają z konkretnej kasy konkretnych ludzi, bo czują się bezkarni. Tak, mam na myśli także tych przerabiających konsole.
Tyle nadziei, świat jest jednak taki, jaki jest. Można ludzi przekonywać (co ma zerową skuteczność), można straszyć, można dać im marchewkę. Ostatni sposób działa najlepiej i akurat Microsoft wymyślił idealną marchewkę. Nazywa się Xbox Live i jest usługą tak dopracowaną i tak przemyślaną, że trzeba być naprawdę z rozumu obranym, aby się od niej odciąć.
Radzę wszystkim właścicielom Xklocka, którzy nie widzieli, żeby sobie założyli na chwilę konto amerykańskie i zobaczyli jak wygląda za oceanem Rynek - ten bezmiar treści, otwierającej się z każdym ruchem gałki. Dziesiątki seriali, których nowe odcinki w HD dostępne są zaraz po premierze, setki filmów, trailery kinowych nowości, gry na życzenie, gry z pierwszego Xboksa, dema, trailery, terabajty dodatkowej zawartości, naprawdę najwyższej jakości sieciowa usługa. Brytyjska wersja jest uboższa, ale wystarczająco dobra, żeby chcieć być do niej podpiętym.
Każdy przerabiający konsolę złodziej musi liczyć się z tym, że od tego świata będzie odcięty - i to jest bolesne. Bez filmów, bez dem, bez DLC, które coraz częściej stanowią ważny element fabuły gry - nie przez przypadek - i oczywiście bez multiplayera. Halo bez multi? Gears of War bez multi? Forza bez multi? Wolne żarty, akurat z tych xboksowych szlagierów zostaje wtedy ledwie połowa frajdy, jak im się odetnie doświadczenie online.
Podziwiałem Microsoft za tę mądrą strategię walki z piractwem i kiedy u nas zamiast uruchomić Live, zaczęli wydawać kasę na bezsensowną kampanię społeczną, trafił mnie szlag. A jak zbiegło się to z tym, że Ubi wydał okaleczoną wersję AC2 ze względu na brak XBL w Polsce, to chodziłem po ścianach. Dziękując jednocześnie Wielkiemu Terabajtowi, że fanbojostwo na punkcie Asasyna sprawiło, że kupiłem angielską wersję w dniu premiery.
Dzięki czemu teraz mogę normalnie przechodzić całkiem fajne DLC (Battle for Fiorli), które ukazało się przed paroma dniami. I teraz najlepsze: jako brytyjski użytkownik, zamieszkały w pubie "Ape and Apple" w Manchesterze zapłaciłem za to DLC 320 punktów. Ostatnio wydałem też 800 punktów na Portal i 1200 na Cerberus Network do Mass Effect 2. W sumie to będzie niecałe sto złotych. Dziwnym trafem, jakoś nikt nie przysłał mi maila, że jestem nielegalnym użytkownikiem z Polski i w Redmond nie mogą przyjąć moich pieniędzy.

Z tego, co wiem, a mam mnóstwo grających znajomych, większość na Iksach, wszyscy są zarejestrowani w jakimś pubie w UK, płacą regularnie abonament Gold i wydają furę punktów na DLC, bzdurne ubranka do awatarów i nowe piosenki do Lipsów. Mniemam, że w skali roku są to jakieś konkretne pieniądze. Plus wszystko to, co zostawiamy w sklepach kupując legalne gry.
I mimo całej tej kasy wszystko na co zasługujemy, to nawet nie jest, do kury w Drwęcy, podstawowa użyteczność Live, żeby można było sobie kupić w empiku zdrapkę na abonament Gold i grać normalnie w multi. Tylko tyle! Chrzanić filmy, seriale, dodatki, ubranka do wirtualnych ludków. Naprawdę, zacząć chociaż od zwykłego dostępu do multiplayera. Ale nie, za tę kasę, którą wszyscy wpłaciliśmy do Redmond, bawiąc się Xboksem, dostaliśmy kampanię społeczną i zapewnienie, że Live to jest naprawdę dla nich ważna sprawa i starają się jak najszybciej udostępnić usługę polskiemu użytkownikowi.
Błagam: to już lepiej nic nie mówcie. Powiedzcie, że nie ma i pewnie nie będzie i niech to będzie jasne. Tylko nie przekazujcie co pół roku informacji, że już za chwilę, bo kłamstwo to jest bardzo brzydka cecha. A kłamstwo, które ma na celu uspokojenie potencjalnych nabywców, że wkrótce dostaną w pełni funkcjonalny produkt, to jest wyłudzenie. To trochę tak, jakbym komuś sprzedał samochód, mówiąc "w cenie są opony zimowe, ale to jesienią panu dowiozę z działki". Po czym przez kilka lat bym mu powtarzał tę samą obietnicę. Przecież to jest jakaś kpina.
Dlatego w pełni rozumiem oburzenie ludzi z wewantlive.com, w stu procentach podzielam i obiema rękami się podpisuje.
I nie jestem w stanie pojąć, dlaczego Microsoft strzela sobie tego samobója, jakby nie odrobili pierwszego semestru w szkole biznesu i nie potrafili sobie wyobrazić, że niechęć do załatwienia sprawy Live - albo przynajmniej powiedzenia SZCZERZE, czego możemy się spodziewać - oznacza też inne dolegliwości, poza masowym przerabianiem konsol. Na przykład utratę rynku na rzecz konkurencji.
Firma deklaruje, że zależy jej na graczach casualowych. Rozumiem, że gracz casualowy to jest taki, którego nie przerasta pociągnięcie kabla z routera do konsoli. Ale już rejestrowanie się na burdel w Brighton, grzebanie przy rejestracji w ustawieniach językowych, kupowanie zdrapek na allegro i kombinowanie z VPN w niektórych kwestiach - to może być wyzwanie. Poza tym oficjalnie - co bardzo boleśnie pokazał ostatnio Ubisoft - tej usługi w Polsce nie ma.
Nie ma to nie ma. Może w takim razie trzeba to podkreślać przy każdej okazji. W każdej recenzji gry na 360 obniżać ocenę za brak multi. Nadmieniać przy każdym opisie gier multiplatformowych, że na PC i PS3 można dodatkowo zabawić się z przyjaciółmi. A na Xboksie nie, co w grach takich jak Army of Two czy Borderlands sprowadza się do tego, że na PS3 kupujemy seks, a na X360 możliwość radosnej masturbacji.
Jesteśmy 40-milionowym krajem w Unii Europejskiej, który jako jedyny oparł się kryzysowi. Ludzie wydają i będą wydawać na rozrywkę coraz więcej. Nerdy konsole już mają, wielu niestety ją przerobiło. Zostali ojcowie rodzin z klasy średniej, którzy wyjdą z konsolą ze sklepu, na pewno jej nie przerobią i będą kupować oryginalne gry raz w miesiącu. To klient, na którym najbardziej zależy i Sony i Microsoftowi.
I ten klient musi wiedzieć, że obecnie w Polsce naturalnym wyborem przy wyborze konsoli jest PlayStation 3. Bo w świecie, który coraz bardziej idzie online i który bez internetu nie istnieje, Microsoft polskiemu ojcu dwóch synów, który chce się zabawić na swoim LCD TV pokazuje palec. Palec owinięty w brudny bandaż z napisem "spokojnie, pracujemy nad tym".
Ok, to pracujcie. Dopóki nie skończycie pracy, ja będę wiedział co mówić wszystkim, którzy do mnie dzwonią raz w miesiącu z prośbą o radę, jaką konsolę kupić.
Zygmunt Miłoszewski
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
1 głos






























Komentarze (97)
Mass Effect, Gears of War, Forza ... i co jeszcze ?
Popieram w całości!
a tak wogole to o co chodzi w tym artykule?
Niech autor poczyta brukowce i "zobaczy" jak żyją tzw gwiazdy show bussinessu. Czy ktoś ściągający MP3 naprawdę je okrada ?
"Może w takim razie trzeba to podkreślać przy każdej okazji. W każdej recenzji gry na 360 obniżać ocenę za brak multi"
Argumenty? Znajdziesz je bez trudu na starym forum bo problem był niejednokrotnie poruszany. Wypowiadali się w tej kwestii m in. Maciu, Radel Zaleski - odpowiedź zawsze ta sama. Dopóki ten rynek nie przestanie być hermetyczny nie ma szans na taką rzetelność.
Może i tak ale tzw branża siedzi tak głęboko dupskiem na przyrodzeniu MS Polska, że aż w gardle uwiera
Oklaski dla autora, świetnie napisane. Wczoraj czytałem tekst Zeratula o rynku gier w USA. No i niestety drodzy koledzy, musimy sobie uświadomić że lepiej już u nas nie będzie.
jokoval80: ja Tobie szczerze współczuję, jak sugerujesz się brukowcami. Złodziejstwo to złodziejstwo, obojętnie czy ściągasz Dodę, czy CLS'a
Nie chcą moich pieniędzy? Cóż, jakoś to przeżyję ;p. Jeszcze raz się powtórzę, w marketingu chodzi chyba o to, że sprzedawca zabiega o klienta a nie na odwrót nie? Po za tym, zrobili sobie piękną antyreklamę. Congrats!
re thcode: nie załapałeś. Ja nie ściągam mp3. Mam to w dupie. Natomiast gry kupuję. Chodzi tylko o to że pop kultura typu lady gaga nie istniała by w takim wymiarze gdyby nie to że miliony nastolatek mogą sobie sciągnąć z neta.
Tak jak pisali na wwl - ''Nie sprzedaję wybrakowanego produktu- nie kradnę'' zmiany zaczyna się od siebie. Są bezczelni w pouczaniu użytkowników których mają głęboko w tyle. Chcieli pokazać jak gardzą swoją bazą użytkowników? Ja czułbym się urażony.
@metal_heart o nic,bo to nie jest artykul,ale wylany zal autora we wpisie, to jest blog. Aczkolwiek,jako posiadacz Xboxa (tylko) w pelni Go popieram. Szczeze przyznam,ze sam zastanawiam sie nad nabyciem PS3 i pozbyciem sie klocka,ale nie ze wzgledu na brak Live, bo Live jest (nielegalny,no ale coz,grac gram,kupowac kupuje), glownie chodzi mi tutaj o coraz to lepsze tytuly na PS3.
To juz nie sytuacja sprzed 3 lat, gdy na PS3 nie bylo w co grac i ze gry byly brzydsze. Wrecz przeciwnie.
Do zobaczenia na PSN!
@jokoval80 Piractwo piractwu nierówne. Badania przeprowadzone w UK pokazały, że ludzie ściągający mp3 z sieci kupują częściej oryginalne płyty niż ludzie którzy empetrójek nie szarpią. Branża filmowa natomiast najczęściej traci, wyjątkiem jest ostatnio film INK(który tak spodobał się piratom, że duża część z nich poleciała i kupiła oryginał). Ale to muzyka i filmy a nie gry. W przypadku gier twórcy nie ma szansy innego zarobku niż sprzedawanie produktów(muzycy mają koncerty na których tak naprawdę jest gruba kasa, w przypadku filmów są wypożyczalnie/telewizje które za darmo przecież filmów nie dostają.)
jaki Live, u nas nigdy nie będzie Live'u
re: ser. "Piractwo piractwu nierówne". SŁUSZNY FAKT
Ok, artykuł nieco pokrętny ale zgadzam się z pointą.
fajny tekst. Ja nie ściągam mp3, kupuję płyty, często mam przez to awanturę w domu ale cóż... jak mawiał mój ŚP dziadek. "...to że jesteś biedny nie znaczy, że możesz kraść." i tyle. Drażni mnie z punktu widzenia ownera PS3 ale prze wszystkim gracza podejście tych bydlaków z Redmont bo inaczej ich nazwać nie jestem w stanie, że każdy polak to złodziej...Chciałbym mieć możliwość osobistego spotkania z szefem MS w Polsce (tego uśmiechniętego kolesia), który nie potrafi odpowiedzieć na pytanie kiedy będzie live w polsce tylko od razu zaczął opowiadać o iTunes, chciałbym mu powiedzieć, że jego ojciec jest złodziejem, on jest złodziejem, i jego dzieci będą złodziejami, a potem naplułbym mu w twarz. Heh nie oszukujmy się mają nas graczy głęboko. Czekam z utęsknieniem aż licznik pokaże 00:00:00,00 i nastanie cisza a potem, będzie skowyt...
ja piracę od kiedy się urodziłem
mam też X którego nie przerobiłem tylko dlatego żeby grać w LIVE, co więcej muszę dokupować oryginalne gry, gdyby dało się odpalać live na przeróbce to na pewno bym przerobił a gry torrentował
świetny tekst
malinowy na o czekasz pouzywaj sobie
ach zapomniełem przeciez tu chodzi o niezkazitelny M$ co innego gdyby o dziadkowskie Sony chodziło to twoje żałosne wypociny pojawiały by sie co chwila
a tak powaznie to ide o zaklad ze w tym roku nie bedzie zadnego live w naszym kraju, co najwyzej w 2011 w co równiez wątpie
Zastanawiam sie, czy Urzad Ochrony Konsumentow nie moglby nakazac Microsoftowi rzetelnego informowania klientow. Cos jak nalepki na pudelku papierosow zaslaniajace co najmniej 50% powierzchni. Cos jak "Konsola Xbox 360 nie ma pelnej funkcjonalnosci w Polsce. Jej uzytkownik nie moze grac w gry online, nabywac dodatkowych tresci i rozszerzen gier w Marketplace"
@raffyxxx widzisz jesteś niedoinformowany, nie czytałeś najprawdopodobniej nic o akcji "nie przerabiam nie kradnę" i przez to szerzysz dyrdymały. MS nie twierdzi, że każdy Polak to złodziej i nie powoływał się tyko i wyłącznie na poziom piractwa jako jedyny powód braku Live w naszym kraju. Zasłonę milczenia trzeba spuścić na te brednie które napisałeś pod adresem pracowników MS.
Wygląda na to, że autor długo tłumił w sobie emocje, bo wyszedł mu całkiem pokaźny tekst. Gdybym ja się zabrał za ten temat, wyszłoby pewnie podobnie. W skali polygamowej- 6. Moje zdanie na ten temat jest identyczne.
Kawal dobrego tekstu.
@arnold_boczek, jak widac jedynym prowokatorem,puki co,pod notka, jestes Ty, daruj sobie chlopie!
Tekst może i jest fajny, ale po infantylnym i wysilonym wstępie zwyczajnie odechciało mi się czytać całości.
mam takie dziwne wrazenie , ze to piractwo w Polsce jest tylko tanim wykretem a prawdziwe powody dla ktorych nie ma live sa zupelnie inne
Głosy w tej sprawie stają się powoli nudne, ale uważam że nadal są potrzebne. Jedna rzecz. Nie można zakładać że tego typu akcje są całkowicie zbędne i absolutnie nikogo nie "nawrócą", tak jak sugeruje autor. Myślicie, że twórcy takiej akcji nastawieni są na kompletne zwalczenie piractwa? Nie, dla nich nawet 5% uświadomionych osób będzie sukcesem - koszty akcji były przecież minimalne (domena, strona + czas). Druga sprawa. Niewykluczone, że ta cała akcja została "zasugerowana" naszemu polskiemu oddziałowi z góry i wcale to nie jest ich pomysł - być może to element standardowej procedury...
"...na PS3 kupujemy seks, a na X360 możliwość radosnej masturbacji." - ten tekst powinien znaleźć się na sztandarach fanbojów PS3 w każdej batalii o wyższości jednej konsoli nad drugą. uwaga do Zygmunta: widzisz, jeżeli trzymasz się jednego tematu, wiesz dokładnie o czym piszesz i kończysz wszystko wynikającą z tekstu puentą to wychodzi Ci naprawdę świetny tekst. ale kiedy grzęźniesz w bagnie sarkazmu i dygresji, każdy akapit piszesz w zasadzie o czymś innym to wychodzi breja jak dwa ostatnie Twoje teksty
Genialny tekst szczególnie dla tych którzy jeszcze się nie obudzili i dalej nie wiedzą że mieszkają w Polsce
@raffyxxx sciagac mozna multimedia (filmy, muzyke, ksiazki, zdjecia itp) - pozwala na to ustawa o prawie autorskim - czesc o "dozwolonym uzytku prywatnym". Mozna miec multimedia na dysku czy tez plytach. Mozna je udostepniac w "kregu rodziny i znajomych"
A kogo to autorze obchodzi jaki z Ciebie ortodoks...w naszym pięknym kraju zawsze Nas okradano dlatego i my nie mamy skrupułów okradać pseudo gwiazdy i firmy serwujace nam bubel lub niepełną usługę.
Zgadzam się w stu procentach, tym bardziej, że sam zarabiam na sprzedaży praw autorskich. Pomysł z piętnowaniem gier na xbox przy każdej recenzji - znakomity. Polygamiści, do dzieła!
tl:dr
ser: czytałem od początku kibicuję kontrakcji, ale na razie M$ poza zarzutem, że w polce jest piractwo nie przedstawił żadnego innego powodu dla którego nie ma Live'a a pokrętne, poniekąd sławne już przemówienie szefa M$ w Polsce kojarzy się z jednym: "...a u Was biją murzynów" nie wiem czy wiesz o co chodzi w tym sformułowaniu i szczerze mówiąc nie interesuje mnie to. Ja wiem jedno jak licznik wybije 0 będzie wielki śmiech z przeciwnego obozu. MALTAN pisałem o piratach nie o legalu
Kawał średniego tekstu aspirującego na dostateczny +. Niestety jest kilka przekłamań. Nie podoba mi się, że autor nagina fakty namawiając do zakupu PS3, podtrzymując że na US Marketplace jest tyle seriali HD zaraz po premierze. Niestety w VideoStore na PS3 u nas również jest niedostępne - więc tutaj argument zanika. Kolejną rzeczą wprowadzającą w błąd czytelnika, jest jak sądzę twierdzenie, że ludzie przerabiają konsole bo między innymi nie ma Live. Montują modyfikacje, żeby nie płacić za gry, a podciąganie tego pod "zemstę za brak live" jest głupie. Pisanie w każdej recenzji o braku Live w Polsce jest skrajnością, która uderza tylko i wyłącznie w polski oddział, który za bardzo nic nie może zrobić. Akcja Wewantlive to jest to, co gracze mogli zrobić najlepszego, a na co nieudolny rodzimy oddział Microsoftu czekał. Kwestią do wyjaśnienia pozostaje fakt, czy MS skorzysta z szansy i należycie przedstawi sprawę centrali. Czas pokaże.
Poza tym w tekście są błędy typu: "tą kasę" - a nie tę kasę, "powtarzał tą samą obietnicę" - a nie tę obietnicę, "za tą mądrą strategię" - a nie tę strategię.
ps. komentarz był 3 razy dłuzszy ale cudowny system napisał, że niedozwolony ;] kiedyś to naprawicie?
gurafikku: dokładnie tak, tym bardziej więc dziwi mnie, że autor aspiruje do miana felietonisty, pisarza, scenarzysty...
Fajny artykuł, ale nie wiem skąd bierze się ta pisownia:
"tą kasę", "tą mądrą" - powinno być: tę kasę, tę mądrą.
Chyba, że oba rzeczowniki miały być w formie narzędnika, ale nie są ;]
Pozdro dla Autora.
Problemem nie jest poziom piractwa tylko wadliwośc systemu jeśli z x tak łatwo się piraci to MS powinien to popracowac nad zabezpieczeniami a nie nad "zbiorową jaźnią piratów" dopóki jest szansa piracic ludzie będą...a i zgaduje że MS tego nie zrobi bo by mu jego ulubioni nabywcy X'a piraci wrócili na Pc'ty
jakie błędy, jakie niejasności, czy o błędy i niejasności wam chodzi gdy kupujecie grę i chcecie się fajnie pobawić? Nie sądzę... Ja niedawno kupiłem swoją konsolę, kupiłem kilka gier ale niestety nie jestem ogarnięty w temacie tak aby rejestrować się na inne kraje itd. Płacąc za konsolę i za gry rewelacją było by móc korzystać z pełni tego za co się zapłaciło. I o tym jest w tym artykule a nie o błędach itp... Mogli byście się powstrzymać ot takich bezsensownych komentarzy i pojąć to o czym pisze autor.
Pozdrawiam
brawo
inną sprawą jest to że płacąc za grę tyle kasy miesiąc czy dwa miesiące usługi live powinno być w cenie. I nie chodzi tu o polski czy amerykański live
Znajomy pyta mnie: -chcę kupić konsolę, żeby pograć i film obejrzeć -kup ps3 ma darmowy online, świetne exclusviy no i bluray możesz obejrzeć -a opłaca się ps3 przerobić na piraty? -yyy, ps3 nie da się przerobić, tylko oryginały, ale na allegro możesz masę gier tanio kupić -
Ja w ogóle nie rozumiem postępowania MS Polska względem konsol Xboxowych - pamiętam jak długo pierwszego Xboxa nie było oficjalnie w Polsce - teraz to... toż to kpina.
Oczywiście to się zmieni, bo musi się zmienić - jesteśmy 40 mln krajem, jednym z większych rynków w EU - oczywiście piractwo to plaga, ale widać, że to się zmienia i będzie się zmieniało dalej - przykładem może być fakt jak dużo osób kupiło PS3, której przerobić nie można...
To w ogóle ciekawy przykład - globalnie to Sony popełniło dużo więcej błędów, to Sony goni, a u nas w tej generacji na pewno sporo zyskali.
@raffyxxx powtarzam: to doinformuj się ponieważ MS wskazuje piractwo jako jeden z czynników przez który brakuje Live. Jak na razie przez niewiedzę szerzysz publicznie powtarzane dyrdymały i nic więcej. Nazywając wszystkich pracowników MS złodziejami sam sobie wystawiasz wizytówkę. Domyśl się jaką.
Tak naprawdę o co jest ten płacz? Jeśli M$ nie chce pieniędzy i nie zabiega o gracza jak to jest zazwyczaj na rynku. To .... wam w d.... Panowie. Zamiast się płaszczyć przed żałosnymi wymówkami Microsoftu, postawcie veto. Dzięki płatnej i niedostępnej usłudze M$ sam bije się po kieszeni. Jeśli wszystkiemu jest winne piractwo to trzeba aresztować każdego na ulicy z słuchawkami w uszach. MP3 ma na pewno z netu.
Żałosne wymówki, powielane już od lat.
@tomee a jak mogło być inaczej jak synonimem konsoli w Polsce przez długi okres czasu były chronologicznie NES, MegaDrive, PSX a później PS2. Tylko ludzie "w temacie" mieli jakiekolwiek pojęcie o występowaniu innych konsol na rynku(chociaż w PL większości to nawet oficjalnie nie było). IMO Kontrakcja dała coś wielkiego - impuls od ludzi którzy pokazali, że jednak jest nas nie kilkaset a kilkadziesiąt tysięcy. Może w końcu ktoś odpowiedzialny w centrali MS przejrzy na oczy. Oby.
Mam nadzieję, że widzieliście wywiad przeprowadzony przez Piotra z Polygamii z przedstawicielem microsoftu. Z jego wypowiedzi wyraźnie wynikało, że do czasu kiedy sony sprzedawało mniej gier niż MS piractwo nie stanowiło problemu, teraz sony zaczyna sprzedawać więcej więc
(obcięło mój post więc cd. tutaj) "trzeba coś z tym zrobić". Tego typu podejście dość wyraźnie pokazuje nastawienie microsoftu. Moim zdaniem to, że konsola dała się łatwo spiracić (jak pokazuje sprzęt konkurencji można stworzyć sprzęt którego nie można złamać lub jest to o wiele bardziej trudne) może mieć związek z chęcią szybkiego zdobycia dużego obszaru rynku (jak już ktoś ma xboxa to nie kupi playstation). Podobnie jest z systemem operacyjnym - póki z naszego systemu korzysta 92,02% (żródło wikipedia) to specjalnie nie utrudniamy, ale gdyby okazało się, że linux zaczyna wyrównywać rynek mielibyśmy podobną akcję. Tyle tylko, że taka akcja nic nie da. Pirata nie nawróci się filmikiem (w szczególności nr. 3 - co za żenujący koleś). Jakość usług (lub jej istnienie na dobry początek) są podstawą zwycięstwa nad konkurencją a chytry dwa razy traci. Pozdrawiam
Microsoft to geniusze jeśli chodzi o taktykę, dlatego doskonale rozumiem ich retorykę. Nie popełnili jak dotąd żadnego błędu ani kroku w złą stronę, dlatego teraz mogą zbierać mamonę. Drugie miejsce w sprzedaży gier i konsol robi kolosalne wrażenie i wybiło z głowy Sony jakiekolwiek się z nim mierzenie.
Od świąt nie mam Golda i nie zamierzam go kupić zanim nie będzie to możliwe w Polsce. Oto wynik akcji M$. Wcześniej PS3 miałem tylko do ex-ów, teraz tą zaszczytną funkcję będzie miał klocek.
@malinowysok - Twój ostatni komentarz jest na miarę Andrzeja Leppera - na temat jest tylko pierwszy wyraz, a potem kończysz że Balcerowicz musi odejść. Gdyby M$ było geniuszami, nie doprowadzili by do sytuacji, w której klienci (ci prawdziwi) robią akcję przeciwko im. I co mnie teraz obchodzą wyniki sprzedaży?
Świetny tekst Miłoszu.
bardzo dobry felieton, a co ważniejsze odgrzewa trochę już przyschnięty temat jakim jest polski live, bo trochę ucichło.
BDB tekst. Gratulacje. Co się zaś tyczy osób które mówią, że "gwiazdy/korporacje nie zbiednieją", "zobaczcie jak żyją" i inne takie są chyba troszeczkę niepoważne.. Szeroko pojęty dobrobyt mierzy się nie tylko tym, jakim kto jeździ samochodem i za ile ma torebkę... Poza tym osoby takie maja chyba problem z akceptacją swojej sytuacji materialnej. Jeżeli kogoś nie stać na utrzymanie konsoli (zakup gier, abonament, kontrolery etc.) to jej nie kupuje. Nie stać Cię na utrzymanie samochodu - nie kupuj. Nie stać Cię na oryginale audio CD - nie kupuj. Nie stać Cię na dom jednorodzinny (kredyt?) - nie buduj. Proste jak ....... . Chcesz grać a za drogo? Pracuj więcej. Ja Xboxa nie ruszam póki Live nie wyląduje w naszym kraju, czyli być może wcale.
Bardzo dobry tekst. A co do on-line na PC, przecież gry z usługi Games for Windows też go nie mają.
Dlaczego nie ma Live w takich krajach jak Polska? Bo uczciwi userzy i tak kupuja z kont UK wiec po co ma M$ inwestowac w Live PL. Ot, cala strategia przykrosoftu wzgledem PL, smutne. Ale oczywiscie niektorzy dalej beda slepo wychwalac te firme...
dobry text, ale to bicie piany.
Sam mam iksa i coraz czesciej zaluje ze te 1,5roku temu nie kupilem ps3, ktore kosztowaloby mnie wtedy te 300
plnow wiecej.
M$-hit z Redvagina
Panie Zygmuncie tak jak M$ założyłeś że kto przerabia lub ma przerobioną konsole ten gra na pirackich kopiach zapasowych czyli obraziłeś mnie gdyż takową konsole posiadałem ale grałem na legalnych kopiach zapasowych które według polskiego prawa są legalne, sam moge sobie taką kopie wykonać i używać nawet legalne jest przerabianie obchodzenie i zdejmowanie zabezpieczeń w celu wykonania i uruchomienia tej że kopii.
Dobrze prawisz, piwo sie nalezy
Najwazniejsze to uzmyslowic ludziom jedno - poki nie ma Live w Polsce, poty Xbox 360, jakkolwiek swietnym sprzetem by nie byl, jest w naszym kraju okrojony z podstawowej funkcjonalnosci, za ktora mimo to zaplacilismy. Platforma Xbox 360 to nierozerwalnie konsola + usluga sieciowa, Microsoft spora czesc funkcjonalnosci swojego sprzetu przekierowal do internetu, bo taka juz specyfika tej generacji. Nalezy wiec uznac, ze zwyczajnie nas okradaja, skoro oferuja pol produktu, kazac placic za caly.
zbynek5g: Doczytaj jeszcze raz ta ustawe - mozesz uzywac kopii zapasowej, tylko i wylacznie wtedy gdy oryginalny nosnik zostal juz zniszczony (nie wczesniej!) i nie masz mozliwosci otrzymac od producenta nowego. Zreszta nie oszukujmy sie, tych co przerabiaja bo sie boja o swoje oryginaly ilu jest? 10, 20, 100? Cala reszta to parszywi zlodzieje, ktorzy ze zwrotu "kopia zapasowa" zrobili karykaturalny synonim zwrotu "produkt ukradziony". AFAIK to jest mozliwosc uzyskania nowego nosnika gry, po odeslaniu uszkodzonej plytki pod wskazany adres - to zabezpiecza przed straceniem produktu, za ktory sie uczciwie zaplacilo i neguje jakakolwiek potrzebe przerabiania sprzetu. Ale ok - moj sprzet, moja broszka, powinienem moc go przybic do sciany 12-sto calowym gwozdziem jesli najdzie mnie taka fantazja. Tu zgoda. Tyle, ze wszyscy wiemy jak to wyglada w Polsce - przerabia sie zeby chamsko krasc, a z tym juz trzeba walczyc.
Zygmuncie, lubię Cię bardzo i Twoje artykuły, jednak do połowy tego nie do końca mogę się zgodzić. Znaczy inaczej... oczywiście wszystko zależy od jakiś subiektywnych przeżyć itd itd, ja jednak jestem zdania, że przerabianie nie zawsze jest złe. Czemu? Bo hamuje rynek. Już dążę do wytłumaczenia... Jestem przeciwny piraceniu gier, bo to towar luksusowy, nie chcesz nie grasz, proste jak budowa cepa, w tym oboje się zgadzamy. Ludzie pracują więc za pracę należy im się pieniądz, sam kiedyś piraciłem na potęgę do momentu aż sam nie stanąłem na miejscu tych co tworzą, to chyba najlepiej uczy że to co robiliśmy do tej pory nie jest fair wobec tych osób i w sumie wobec nas samych, dlatego teraz jestem również jak Ty wielkim krucjatorem na rzecz dobra rynku i nie tylko ja sam kupuję tony oryginalnych gier ale również tłumaczę i namawiam moje otoczenie do kupowania oryginalnego oprogramowania by nam wszystkim żyło się lepiej. Nadal jednak potrafię zrozumieć pewne zachowania i niestety (lub stety) ja nadal w nich uczestniczę.
Mam przerobione PSP, nie dlatego, że chcę "zaoszczedzić" na grach lecz dlatego, że mogę na niego tworzyć gry i aplikację, miałem też do pewnego czasu pirackiego Photoshopa oraz 3DS maxa bo dla ucznia LO czy nawet studenta, ponad 6 tysięcy na dwa programy to dość hmm... dużo. Praktycznie dzięki temu "przymknięciu" oczka na moje zachowanie zdążyłem się nauczyć tych programów i teraz pracuję i zarobiłem już na to by nie dość kupić te programy ale i inne tych firm. Myślę, że nie możemy być do końca surowi w osądach, że tu jest białe a tam czarne, piracisz to będziesz smażył się w piekle! Nie, to nie tak. Adobe zauważyłem, że powoli zaczyna zauważać problem i zaczęli dawać w końcu ludzkie ceny (180-360zł) dla tych co chcą się uczyć, a oddzielne (3tyś w górę) dla osób które zarabiają na pracach z ich programów i myślę, że również te firmy które proszą nas o nieprzerabianie powinny się trochę zreflektować i pomyśleć. Przerobione PSP jest nielegalne, ale jeśli nauczę się tworzyć to i tak będę niejako zmuszony kupić od nich licencję i soft, żeby móc wydawać gry na tą platformę, więc czy nie lepiej tak robić?
Oczywiście nie wiem jak jest w Xboxach, czy są jakieś inne bonifikaty niż "oszczędzanie" na grach, jeśli ktoś jest obeznany w temacie proszę o informację. Chciałbym żebyś to przeczytał i odpowiedział bo jestem ciekaw Twojego zdania jako człowieka mądrego i inteligentnego.
Pozdrawiam.
Co ja mowie "w Polsce" - na calym swiecie tak jest. Jesli faktycznie przerobiles konsole, bo ci padl na ryj oryginalny nosnik, nie mogles uzyskac nowego itp. itd. To spoko, jestes nielicznym wyjatkiem w tlumie bandytow, za co gratulacje.
Kolejna żecz to to jak oburzasz sie że zasysają twoją książke i przez to kradną , błąd nie kradną tylko nie dają ci zarobć a trzy czwarte z tych ludzi nigdy by jej nie przeczytało gdyby musieli ją zakupić .I na koniec kiedyś byli artyści którzy tworzyli bo mieli taką potrzebe żeby ludzie ich słuchali, podziwiali itp , a dzisias mamy pracowników przemysłu literackiego,muzycznego,filmow którzy produkują coś od podstaw gdzie głównym celem od początku jest chęć jak największego zarobku nic innego . A i na tym C64 pewnie też miałeś same oryginalne kasety ze sklepu żadnej przegranej i muzyki za dzieciaka z kaset jak słuchałeś to też tylko z tych oryginalnych i żadnej nigdy nie przegrałeś bo to kradzież? panie hipokryto
"żecz", lol, byk dnia ;D
zbynek5g: Nie jest istotne kogo mamy dzisiaj, mozemy miec same artystyczne ku... jak tego chca. Patent jest prosty - chcesz uzywac jakiegos produktu, to musisz zgodzic sie na warunki stawiane przez jego tworce. Jesli ci warunki nie odpowiadaja, to nie uzywaj produktu, zainteresuj sie innym, olej to w ogole. Jesli chcesz ten konkretny jednak, to przyjmij warunki jego tworcy, czyli np. cene.
"walczycie" o live w polsce a czy ktos poczytal dokladnie opisy na grach (konsoli), czy jest tam wyraznie "czarno na bialym" powiedziane, ze mozna na tej grze grać on line w polsce? wydaje mi sie, ze raczej jest notatka o tym , ze usluga live jest dostepna tylko w wybranych krajach, warto poczytac instrukcje/licencje, a nie teraz miec pretensje o to, ze przed zakupem nie przeczytalo sie waznych dokumentow - NIKT nie zmusza nikogo do zakupu XBOXa, jesli ktos uwaza, ze ta konsola bez uslugi live jest niefunkcjonalna to po prostu jej nie kupuje, czy ktos z was przychodzac do sklepu po najnowszy telewizor, nie mialby watpliwosci przy zakupie gdyby obraz byl czarno bialy? tv dziala, mozna na nim ogladac co sie chce wiec kupuje? no ludzie odrobine myslenia a nie teraz placz, ze "ktos mnie oszukal", niech to dotrze do waszych lbow, nikt nikogo nie oszukal, microsoft moze udostepniac usluge komu chce i na warunkach jakie sobie wymysli i nic wam do tego
xboxfan: glupoty pierdzielisz, z kompletnie nie zrozumialych dla mnie przyczyn (zazdrosc, glupota wrodzona, trollstwo?). Walczymy wlasnie o to, zeby tam na grach nie wypisywali takiego czegos. I nie, Microsoft nie moze udostepniac uslugi komu chce, skoro sprawil ze jest to integralna czesc konsoli, to maja ja dodawac wraz z konsola. Wyjasnij mi jedno, czemu tak usilnie starasz sie zanegowac logiczne i dosc proste oczekiwania konsumentow? Az tak ci sie "czarnula" rzucila na mozg, ze poza swoja nienawiscia do wszystkich na okolo nie widzisz rzeczy oczywistych?
[]evilvir[] "jest to integralna czesc konsoli, to maja ja dodawac wraz z konsola" - wg tego co piszesz to microsoft udostepniajac live powinien takze kazdemu uzytkownikowi zapewnic dostep do internetu w koncu bez tego usluga live nie dziala a w efekcie konsola jest "niesprawna", "Wyjasnij mi jedno, czemu tak usilnie starasz sie zanegowac logiczne i dosc proste oczekiwania konsumentow?" bo oczekiwania te wcale nie sa logiczne i proste - ot gdybania i podobozne zyczenia
"...microsoft moze udostepniac usluge komu chce i na warunkach jakie sobie wymysli i nic wam do tego" - no...nie. prawo unijne zabrania właśnie takich praktyk. jeżeli coś jest dostępne w kraju będącym częścią Unii Europejskiej to musi być również dostępne we wszystkich innych krajach tejże Unii...
dunhill_oceano: w Uni Europejskiej jest też wolny rynek a Microsoft to firma która ma przynosić zyski i jeśli uznają że coś przyniesie im stratę to tego nie oferują. Proste. Równie dobrze mieszkańcy małych miasteczek mogli by domagać się od McDonalds`a otwierania ich restauracji w każdej mieścinie bo skoro są na polskim rynku to wszyscy powinni mieć do nich dostęp.
Fajny artykuli.Zresztą jak zwykle u Miłoszewskiego.To jedyna figurka dla której zaglądam na ten badziewny serwis.Ale po każdej bitwie opada kurz.I kiedy zrobiło się już czysto ,widać że sami sobie jesteśmy winni.Polskie prawo nie tylko w dziedzinie praw autorskich ale i ważniejszych jest zacofane.Różne korporacje jak np :microsoft lobbingiem zdobyły sobie prawa gwarantowane kk jak w żadnym innym państwie.Przywilejów mnóstwo ale obowiązków żadnych.I tu przypomniała mi się taka oto historyjka.Pewna ogromna francuska korporacja otworzyła w Polsce swoją kolejną placówkę.Zachęceni przez miejscowe władze ogromnym bezrobociem i mentalnym poziomem trochę większym od goryli liczyli na kokosy od tubylasów(Polaków).Ale biznes nie wypalił.Zrobił się smród.Polskie wierchuszki przedstawiły ciemnotę i biedę,która nawet szklane paciorki weźmie za perły a tu kupa.Jeden z Francuzów powiedział że to wszystko nie tak.Że tu w ogóle inny rynek niż im przedstawiono itd.I że polskie prawo nie nadąża za obywatelami i ich potrzebami.Widzą to obcy ale nie nasi.Zwłaszcza rządzący.Jeśli ktoś oglądał debatę z premierem na temat cenzury internetu ten wie o co chodzi.Czyli jest źle bo rządzą nami ludzie nie świadomi.No tak ale co my z tym zrobimy?Nic .Pójdziemy zagłosować na tych samych bo kto przejmie się graczem debilem.Nawet ojcem dwóch synów z lcd w domu
@wolf nie chodzi o miasta i miasteczka, ale o kraje. każdy produkt sprzedawany na terenie Unii Europejskiej musi posiadać te same funkcje, możliwości, właściwości itd...jeżeli ferarri wypuści we Francji nowy model auta, a w Polsce dostępny będzie ten sam model ale bez np. wspomagania kierownicy to jest to niezgodne z prawem unijnym, gdyż jest to traktowane jako dyskryminacja narodowościowa.
"W każdej recenzji gry na 360 obniżać ocenę za brak multi. Nadmieniać przy każdym opisie gier multiplatformowych, że na PC i PS3 można dodatkowo zabawić się z przyjaciółmi. A na Xboksie nie, co w grach takich jak Army of Two czy Borderlands sprowadza się do tego, że na PS3 kupujemy seks, a na X360 możliwość radosnej masturbacji." świetnie powiedziane :]
Ten artykuł brzmi trochę jak foch. Foch, który wielu z nas zaliczyło 3-4 tygodnie temu. Foch wygenerowany na żywo ma swój smaczek emocjonalny. Foch wygenerowany miesiąc po tym, jak dostałeś po pysku brzmi trochę jakby "na siłę". Nawet kontrakcja jest teraz na etapie rozliczania a nie fochania się... Zygmunt przegapiłeś moment obrotowy, pisz o rzeczach ponadczasowych, plz.
Nie po raz pierwszy powtarzam, że w MS, jak w każdej korporacji, pracuje 90 % baranów - dominuje myślenie "nie damy Livea bo rynek mały" zamiast "rynek jest mały więc musimy wejść z Live! by zdobyć nowych klientów"... Z takim nastawieniem, aż dziw, że w ogóle można kupić legalnie konsole i gry...
"na PS3 kupujemy seks, a na X360 możliwość radosnej masturbacji" - nie do końca, na PS3 dostajemy seks za darmo, a na xboksie musimy korzystać z usług zagranicznych prostytutek, chyba że ktoś ma zbanowaną konsolę, to wtedy zostaje mu radosna masturbacja xd
Brawo voltaire78! Świetne podsumowanie i jakże prawdziwe!
Microsoft to oszustwo, wyłudzanie kasy, cynizm!
Zazdroszczę wam tych problemów z X-klockiem.Właśnie odpalam moje PS 3 i pogram w demo Bad Company 2 (multipleyer)dostępny
w darmowyn koncie PSN.Pozdrawiam
Microsoft i piracenie to temat rzeka.
Fachowcy z tej firmy co i rusz podnosza poprzeczke kretynizmu swoich decyzji.
Jako pecetowiec ktory konsole widzi u kumpla czy w empiku wcale nie jestem odporny na efekty dzialan ludzi z MS.
O nie.
Przyklad na czasie z pieca.
Windows 7.
Wielkimi krokami zbzlia sie koniec bety, bill zacznie nam resetowac komputery co 2h zachecajac do zakupu pelnej wersji nowego OSa.
Ok jako uzytkownik bety udaje sie do sklepu.
Co widze na polce?
Windows w wersji OEM i w wersji BOX.
Jeden kosztuje zalozmy 350 dla wersji home premium, box kosztuje juz 650 dla tej samej. Roznica prawie dwukrotna w tym wypadku.
Roznica pomiedzy nimi to brak pomocy technicznej w wypadku OEM (czyli telefonu do przyjaciela w bangalore ktory i tak nic nie poradzi na twoj problem o ile sie w ogole porozumiecie) i o wiele wazniejsze, roznice w LICENCJI uzytkownika koncowego.
Licencja OEM - system operacyjny przypisany jest do komputera, a dokladniej do plyty glownej.
Jesli bedziesz chcial ja wymienic na nowsza musisz kupic nowa winde.
LICENCJA BOXowanych wersji jest przypiana do konktrentej osoby, czyli mozesz do woli zmieniac sprzet na lepszy.
Jaki jest w tym kruczek?
Windowsa w wersji OEM nie mozna instalowac na WLASNYM KOMPUTERZE. Jest to wersja przeznaczona tylko dla kontruktorow/producentow calych komputerow.
W zwiazku z tym nawet jesli wydasz te 350 zl i kupisz ORYGUNALNY system to wg MS JESTES PIRATEM!!!
Pomimo tego wersja OEM wesolo lezy sobie we WSZYSTKICH sklepach na polkach i jest sprzedawana detalistom, a nie tylko firmom skladajacym komputery poprzez jakis wewnetrzny zamkniety system sprzedazy MS.
Najlepsze jest to ze MS polska twierdzi ze zakup i zainstalowanie wersji OEM na wlasnym komputerze jest w pelni legalne.
Otoz nie jest.
Wystarczy poszperac na anglojezycznych stronach MS gdzie jest to czarno na bialym wyjasnione.
Ciekawe jak to sie ma do statystyk piractwa w naszym pieknym kraju.
Imo 90% uzytkownikow indywidualnych kupuje winde w wersji OEM a nie box.
Zreszta jest do tego przekonywana na codzien przez sprzedawcow w sklepach.
To tyle w sprawie statysyk piracanie.
Naprawde ostatnimi czasy przekonuje sie (sa male wyjatki) ze kupujac oryginalny produkt jestem w kolko dymany w kakao.
Nie podoba mi sie to :>
sorry za offtopa :F
[]dunhill_oceano[] "a w Polsce dostępny będzie ten sam model ale bez np. wspomagania kierownicy to jest to niezgodne z prawem unijnym, gdyż jest to traktowane jako dyskryminacja narodowościowa" - a jesli gdzies producent wypusci nowy model samochodu w kolorze czarnym lecz w polsce ten kolor nie bedzie dostepny to jest dyskryminacja rasowa... facet, nie wycieraj sobie geby prawem unijnym bo na temat tego prawa to wiesz tyle, ze jest
OOO człowieku dziwne że nie wspomniałeś jak cie te zbrodnicze biblioteki okradają w końcu tez udostępniają książki za darmo. Nie mogę z takimi ludźmi jak ty, chciwość odbiera ci rozum i wydaje ci się że gdy odbierze się ludziom możliwość ściągania książek z netu od razu rzucą się do księgarni. Mam dla ciebie wiadomość książka to nie to samo co mp3, zresztą e-booka nie można postawić na półce razem z resztą kolekcji. Wiele osób które je ściąga potem kupuje je w wersji tradycyjnej. Dowiedz się jeszcze jednego, są takie wydawnictwa które zezwalają na rozpowszechnianie swoich książek w sieciach p2p np. Baen Books i nie przeszkadza im to sprzedawać bestselerów. Na pocieszenie powiem Ci że z roku na rok coraz mniej ludzi czyta książki, kiedy zupełnie przestaną wtedy będziesz szczęśliwy bo już na pewno nikt Cie nie okradnie.
Eeee....tak się składa że ksiązki udostępnia się darmo bo czytelnictwo chyba nie długo w ogóle zniknie. Ludzie coraz mniej czytają książki i gazety, a coraz częściej grają w gry, ogladają BD albo czytają skróty informacji na portalach internetowych. Cóż, takie czasy. Kultura "obrazkowa" się nam rodzi, SMS to już prawie jak wypracowanie jest.
[]jaric[] bibliotekami sie nie przejmuje bo tam nie ma jego ksiazek
"i tak bym nie kupił
" klasyk
@Zygmuncie: Piractwo istnieje od wiekow i bedzie istnialo nadal. Wynalazki, muzyka, obrazy, ksiazki, filmy, przepisy kulinarne, perfumy - wszystko mniej lub bardziej bylo i jest kopiowane, powielane, odtwarzane itd. Rozne sa tego przyczyny: lenistwo/wygoda, cwaniactwo, brak pieniedzy, kopia zapasowa. Kazdy znajdzie dla siebie jakies dobre usprawiedliwienie. Czy nie zdazylo Ci sie nigdy sciagac zagranicznych seriali?. Nie kopiowales kaset VHS? MP3? Moze lewy windows? Oprocz wszystkich negatywnych skutkow warto zauwazyc tez jedna pozytywna rzecz. Jest to wyrownywanie dostepu do wiedzy i technologii. Dzieki czemu ktos moze rozwinac sie, znalezc prace, zmienic swoj swiatopoglad, dojrzec i przestac piracic. Oczywiscie nie oszukujmy sie, to jest margines. Co do XBLA to zgadzam sie z Toba, ze wprowadzenie go w Polsce (czyli poszerzenie rynku sprzedazy) zmniejszylby skale piractwa. Ale nie o tym mowa. Chcialem poruszyc inna kwestie. cdn.
(Ciag dalszy) Otoz jak mozna latwo zaobserwowac swiat ludzi tworczych dzieli sie na dwie grupy. Pierwsza grupa to ludzie sukcesu, ktorzy przebili sie do mainstreamu. Z Twojej dziedziny sa to np: Brown, Rowling, King, Grochola, Sapkowski itd. Ci ludzie jakos nie narzekaja na piractwo chociaz paradoksalnie stopien piracenia ich tworczosci jest najwiekszy. Druga grupa to wiecznie niespelnieni i narzekajacy tworcy. Na swiat i czas w jakim zyja, na kraj w ktorym sie urodzili, na glupote czytelnikow, na piractwo, na spadek czytelnictwa, na globalne ocieplenie. Szukajacy spisku i majacy pretensje do wszystkich na okolo czemu nie doceniaja ich tworczosci. Nie dosc, ze sprzedali tylko (N) egzemplarzy ksiazki na krzyz to jeszcze (100xN) osob ich okradlo na chomiku
Prawda jest taka, ze gdyby tego ktos nie podlinkowal na chomiku to pewnie te osoby nigdy by sie nie dowiedzialy o istnieniu ksiazki. Mozna to nawet uznac, za niekonwenconalna forme promocji
Idac dalej tym tropem podsuwam Ci pewien pomysl. Moze sam powinienes puszczac releasy warezowe wlasych ksiazek. Linkowac je na wszystkie mozliwe fora i serwisy. Tyle, ze obcinac w nich ostatni rozdzial i umieszczac tekst z linkiem do PayPala. Po wplaceniu powiedzmy 10pln czytelnik bedzie mogl poznac zakonczenie. Uwierz mi, ze 90% piratow, ktorzy sciagneli, zaczeli czytac i dobrneli do konca wplaciloby ta sume. Pozdrawiam zyczac sukcesow na miare pani Rowling
[]bsokol75[] "Uwierz mi, ze 90% piratow, ktorzy sciagneli, zaczeli czytac i dobrneli do konca wplaciloby ta sume" - baaaaardzo ryzykowne zalozenie
@xboxfan "...bo na temat tego prawa to wiesz tyle, ze jest" - hmm, chyba o to chodzi, żeby zdawać sobie sprawę z istnienia danego prawa dzięki czemu możesz z niego skorzystać. nie wiem czemu zaczynasz pisać o kolorach kiedy sprecyzowałem o co chodzi. wreszcie na koniec - jeżeli masz większe rozeznanie na temat zagadnienia, które poruszyłem to może zamiast starać się mnie obrazić i ośmieszyć podziel się swoją wiedzą. przecież wszyscy wtedy na tym skorzystamy. P.S. chyba nie do końca rozumiesz termin 'wycierać sobie czymś gębę'...
Temat in plus choć może trzeba było poczekać z tematem na odpowiedź MS, albo dać taki art kilka tygodni temu gdy sprawa wbuchła. Wykonanie jak zwykle u mister Zygmunta. Naprawdę zastanawiam się czy to taka maniera, czy autor specjalnie włącza tryb "umysł 15 latka" pisząc te swoje nazwijmy to na wyrost felietony.
Zauważyliście, jak bardzo Jakub Mirski milczy, po strzeleniu własnej firmie samobója?
może ma zakaz wypowiedzi albo jest na wylocie?
Tekst słuszny, choć gram na PC, to sprawa kastrowania usług w PL żywo mnie interesuje. Polityka koncernów niestety stoi swoistym apartheidem i "wolny" rynek jest w tym wypadku bezsilny, bo w obecnym stanie to korporacje tenże rynek kształtują.
Jedno mnie rozbawiło, jeśliś myślisz Panie Zygmuncie, że każda ściągnięta kopia Twej książki, to Twoja utracona korzyść, to pomyśl raz jeszcze. Domniemanie to stworzone jest na korporacyjne potrzeby i żaden zdrowo rozumujący człowiek by się pod tym nie podpisał. Także licz dalej Twoje uciekające pieniądze, na pewno to do czegoś doprowadzi.. zapewne załamania nerwowego.