W kalejdoskopie: Dante`s Inferno
Dante's Inferno okładka
Electronic Arts tak intensywnie promowało Dante's Inferno, że można było się spodziewać, iż końcowy produkt będzie przynajmniej bardzo dobry. Niestety raz jeszcze potwierdziła się zasada, że nie kampania reklamowa czyni grę i o ile nie ma mowy o tym, żeby gra była słaba, tak wielu recenzentów nie uważa jej też za wybitną. Maciu przyznał grze ocenę dobry -, czym wpisał się w światowe trendy, gdyż średnia ocen wersji na PS3 na Metacritic wyniosła 76 punktów na 100 (wersja na Xboksa osiągnęła 74 punkty). Sprawdźmy jak grę ocenili inni i na co zwrócili uwagę.
Recenzent Computer and Video Games przyznaje, że gra jest jedną wielką kopią God of War, ale wcale mu to nie przeszkadza, a przyznając ocenę 9,0 podkreśla nawet co jest w niej od GoW lepsze.
Jest kilka rzeczy, odważmy się to powiedzieć, które Visceral Games zrobiło nawet lepiej. Ten pisarz nie miał nawet śladu fascynacji grecką mitologią [to akurat wierutna bzdura - przyp. M.L.]. Znalazłem więc ciemne i powykręcane otchłanie piekła znacznie bardziej pobudzające wyobraźnię, wstrząsające i rozpraszające niż znajome zamki i komnaty starożytnej Grecji.
Nie wiem co prawda kiedy starożytni budowali zamki, ale spuśćmy na to zasłonę milczenia i przejdźmy do recenzji dante-s-inferno-162463.phtml" shape="rect">Destructoida, który ocenił grę również na 9,0. Nick Chester także podkreśla znakomitą pracę artystów nad projektami poziomów, ale docenia też system walki.
Walka jest solidna, twarda i przemyślana. W porównaniu do wcześniejszych tytułów, jak Bayonetta, gdzie walka jest szybka i szalona (prawie do punktu, w którym gracz nie wie co się dzieje), nie ma tu nigdy momentu, że nie panujemy nad Dantem w akcji.
Tom Orry z Videogamera przyznał Dante's Inferno ocenę 8/10. Jedyne co mu się nie do końca podobało w piekle to przeciwnicy.
Podczas gdy świat jest wspaniały, niektórzy przeciwnicy pozostawiają co nieco do życzenia. Nie ma wątpliwości, że wszyscy wyglądają świetnie na papierze, ale gdy pojawiają się w grze brakuje im nieco detali i wyglądają jakby utknęli między tą generacją a poprzednią. Masywni bossowie nie mają tego problemu, ale zwykli przeciwnicy, z którym będziesz miał najczęściej do czynienia podczas 10-godzinnej kampanii, nie spełniają standardów jakich oczekujemy od mulit-milionowego blockbustera.
Recenzentowi IGN wtórność, w przeciwieństwie do jego poprzedników, już jednak przeszkadzała. Jeff Haynes przyznał grze 7,5 punktów na 10 możliwych, ganiąc ją także za zbyt prostą eliminację przeciwników.
Podczas gdy wizualnie jest to wstrząsająca wędrówka po piekle, rozgrywka jest powtarzalna i mamy uczucie obcowania ze słabszą wersją God of War. Ta powtarzalność w połączeniu z nieco zepsutym systemem walki powstrzymuje grę od bycia naprawdę wspaniałym doświadczeniem.
Najbardziej surowy z tego grona okazał się EDGE, który przyznał grze ocenę 6/10. Magazynowi nie spodobała się nawet wizja piekła przedstawiona w grze Visceral:
Karmazynowo-woskowe ściany i monstrualne wizje zamieszkujące te korytarze wyglądają jak trzoda przenośni do współczesnych gier wideo, bliższe parodii w stylu Brutal Legend niż ożywienia naszych grzechów, których boimy się najbardziej.
Zebrał Marcin Lewandowski
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
0 głosów






























Komentarze (23)
posiadaczom i fanom (hi panie Durski) X360 będzie się podobać, bo musi
I to wystarczy.
Ciężko stwierdzić czemu są niższe oceny, niż się każdy spodziewał. Może jednak za szybko DI wyszło? Mnie się demo spodobało, co prawda grafika nie była najwyższych lotów, ale klimat jest b. fajny, dla mnie lepszy niż te japońskie badziewia jak Devil May Cry 4 czy Bayonetta. Sam gameplay też prezentuje się jak GoW, panujesz nad Dantem i z satysfakcją robisz te combosy, a nie działasz jak szaleńczy automat jak w Bayoneccie (dla mnie to od razu skreśliło grę) i nie ogarniasz co się dzieje na ekranie. Mam nadzieję, że Visceral wróci na właściwy tor przy okazji Dead Space 2.
Hmm, może i za szybko, ale za 2 miesiące wychodzi GoW3, więc za długo czekać nie mogli.
O niebo
lepiej zainwestować w Darksiders - dużo zabawy, świetny design i do tego ponad 20 godzin rozgrywki
Dante jest zwyczajnie kiepski, irytujący, bez polotu i krótki (6 godzin to chyba żart...). Gdyby nie kampania reklamowa, to nikt by o tej grze nie usłyszał, a oceny byłyby jeszcze niższe. Nie ma co owijać w bawełnę - DI to niewypał.
Dante's Inferno jest jak lokalny przygłup, który na wiejskim weselu przebiera się za Michaela Jacksona – elementy występu mogą być interesujące, część osób może się przy nim dobrze bawić, ale gdy impreza dobiega końca, wszyscy uzmysławiają sobie, że król jest tylko jeden. I cholernie trudno jest mu dorównać, nie mówiąc o jego pokonaniu.... najlepsze podsumowanie gry które pochodzi z recenzji valhalla.pl
Mam X360 i Dante mi się nie podoba. Bayonetta też nie. Podoba mi się za to Darksiders, w który nie grałem ani sekundy
Co jak co, ale parę leveli w DI bardzo kojarzyło mi się z klimatem pierwszego Diablo. Odpowiednie tekstury, design, detale, muzyka i ta złowroga ciemność - podczas grania nagle tknęło mnie że to najbardziej diablowata gra jaką od dawna widziałem. Szkoda że D3 choć na trochę nie zbliża się do tej piekielnej/grzesznej/bluźnierczej atmosfery.
może nie wybija się na wyżyny ta gra ale pomysł dla mnie fantastyczny - przeniesienie piekła w inny wręcz surrealistyczny świat..a GoW też będzie dobry ale niestety..w coś trzeba grać..
Zmarnowany potencjał...
kolejny stereotyp obalony mowiacy, ze multiplatformy na iksa sa ladniejsze. Slashery zawsze były, są i będą domeną Sony. Devil may cry 4 lepiej wypadał na konsoli sony, pozniej bayonetta (po wprowadzeniu patcha) a teraz dante inferno. Good job Sony.
wy to tak się wypowiadacie jakbyście od razu przyjęli klon GOW to do d**y ja mam inne zdanie przeszedłem tę grę i mam lepsze wrażenia niż po demie gowa 3 ono mi się zwyczajnie nie podobało mam xo i ps3 czekam z utęsknieniem na god of war przeszedłem 1 i 2 i były fenomenalne ale demo 3 było kiczowate
a Dante Inferno wypadł według mnie dobrze, jak w dwójce poprawią błędy to gra będzie świetna
ty chyba nie wiesz co znaczy kicz
no dobra po prostu nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia ok///
@dosc_glupot: WAT????
EDGE jak zwykle surowe
Ta gra jest zbyt mało widowiskowa. Prawdziwy slasher to jest taki slasher gdy nieraz nie ogarniasz co dzieje się na ekranie (DMC, Bayonetta, GOW). Tutaj jest wszystko bardzo schematyczne i niemal jednym guzikiem można przejść całą grę (analogicznie jak w słabej produkcji od THQ - Darksiders).
@ ratyo
Darksiders słabe? no widzisz a dla mnie to druga gra tego roku jak dotąd bo nie jest bezmózgim slasherem tylko ciekawą mieszanką róznych stylów - mnim zdaniem to jest przykład jak mozna umiejętnie kopiowac cudze pomysły i wciąz zrobic porządną grę a inferno to znowu pokaz jak kalkowanie sie nie opłaca. Błagam złosliwych fanbojów zeby dali spokój z tym podobaniem sie xboxowcom - a to nie ma innych gier?
ratyo--> chyba nie grałeś w DI skoro mówisz, że jest mało widowiskowe. co prawda można grę przejść mucąc kciukiem w kwadrat ale to w końcu jest slasher, jak ktoś nie lubi gier tego typu to niech w nie nie gra i się nie wypowiada...
dlaczego oceniacie tę grę przez pryzmat GOW ?? wiadomo że na niej sie wzorowali. Ale sama w sobie gra jest świetna.
ocenianie gry przez
szkoda ze taki slabe noty zbiera bo zapowiadala sie ta gra naprawde dobrze, trudno funboy'e maja GOW a my DI i tyle
A ja nie zgodzę się z większością wyrażanych w komentach opinii. Mi gra się przyjemnie. Design leveli jest kapitalny (szczególnie gniew mi się spodobał). Irytuje mnie za to w DI jedna rzecz. Nie policzę ile razy poległem przez złe ustawienie kamery podczas skoków. Kijowe ustawienie kąta kamery powodowało, że w kilku miejscach przeszkodą nie byli jak na slaschera przystało przeciwnicy a właśnie kamera. Mi osobiście gra się spodobała chociaż demo mnie na kolana nie powaliło. To co w niej doceniam to klimat (jęki potępionych, grafika poziomów itp.) - jest ciężki, irytująca jest czasami kamera i to trzaskanie w kółko przy każdorazowym korzystaniu z fontann życia i many (no ale podobnie było ze skrzyniami w GOW). Myślę, że warto pograć - mi przynajmniej gra daje radochę z wyrzynki. Kwestią jest tylko to czego osoba grająca oczekuje od gry. Radochy z zabawy czy ociekającego perfekcją cudu. Tego drugiego się można nie doczekać.
ratyo - proponuję zmienić poziom trudności z Classic na Hellish. Dante może być spamowaniem jednego buttona na niższych poziomach, ale nie na Hellish. Gwarantuje Ci, że nie ukończysz tej gry na tym poziomie bez ruszenia mózgiem, a to nie sprowadzi się do wciskania jednego przycisku.