Warto było być na Video Games Live
Video Games Live logo
Warszawski koncert Video Games Live nie przyciągnął wielu widzów. Wystąpiły też pewne drobne problemy techniczne, zaś sam show okazał się być bliźniaczo podobny do wcześniejszych wystąpień. Mimo to i tak bawiłem się po raz kolejny świetnie i niech żałują ci, którzy nie byli.
W zasadzie wypadało by zacząć od tego, że niespodzianka, którą zaplanowano na 18 albo się nie odbyła, albo była dostępna tylko wtajemniczonym. Generalnie nikt, z kim rozmawialiśmy nie miał pojęcia o co finalnie chodziło.
Piotrku M, który wygrałeś konkurs Guitar Hero podczas VGL - skontaktuj się proszę z nami. Firma LEM chce ci za ten wyczyn ufundować dodatkową nagrodę!
Nie o tym jednak, a o samym koncercie. Czym jest Video Games Live zapewne wiecie. To prawdziwy show, gdzie orkiestra symfoniczna gra muzykę z gier zilustrowaną odpowiednim obrazem. Do tego dochodzą konkursy, pokazy i cała rozrywkowa otoczka.
Pierwszy raz byłem na tym koncercie 2 lata temu podczas targów gier w Lipsku. I co się okazało? Że warszawski koncert to kopia. Powtarzały się nawet rzucane przez Tommiego Tallarico żarty. Serio. Video Games Live to po prostu perfekcyjnie zaplanowane i realizowane przedsięwzięcie.

Podczas występu w Warszawie mieliśmy praktycznie identyczny układ utworów (w Lipsku była też muzyka z Crysisa, szkoda, że u nas nie poleciało nic z Call of Juarez czy Wiedźmina), różniący się tym, że zamiast utworu z Cywilizacji pojawił się temat z Medal of Honor. Poprzedzony on został przemową o historii, wojnie i szacunku. Na ekranie nie pojawił się film z gry, ale fragmenty kronik wojennych przygotowanych wraz z Discovery History Channel, pokazujących głównie wojnę z Japonią.
Ja wiem, że Polska to mały kraj, nie przyszło za dużo osób itd, ale można było chyba zrobić wariant europejski tego materiału. Zresztą to samo tyczy się doboru utworów.

Rozumiem, jak silny wpływ w USA na kulturę grania miało Nintendo. Wydaje mi się jednak, że z tych 60 utworów, które podobno są zmieniane co koncert dało się złożyć bardziej pasującą do naszej publiczności playlistę. Zamiast Chrono Crossa/Triggera i Mega Mana można było dać takie kawałki (spisuję z ich strony) jak chociażby Shadow of the Collosus, Silent Hill, czy innych marek, które w Polsce są dużo bardziej rozpoznawalne i budzą większy sentyment (sami sprawdźcie i może dajcie znać, jaki byłby was wymarzony zestaw 20 utworów). Bo w końcu o to chodzi, prawda? Pokazać nam gry, które kochaliśmy i wspólnie posłuchać z nich muzyki.
Ale wiecie co, mimo tych wszystkich zarzutów naprawdę świetnie się po raz kolejny bawiłem. Ba! Nie przeszkadzało mi nawet to, że prawdopodobnie część zagrana była z playbacku (choć to tylko nasze przypuszczenia!). Zarówno ja, jak i siedzący obok mnie znajomi mieliśmy ciarki na plecach przy muzyce z Halo, Final Fantasy (swoją drogą to dziwne, że Square do tej pory nie pozwoliło VGL pokazywać fragmentów swoich gier), BioShocka itd.

Publiczność reagowała żywiołowo i znowu miałem to poczucie dumy, że jestem częścią tak kreatywnej społeczności i że mamy tyle do pokazania innym. Bo Video Games Live to koncert na który spokojnie można wziąć nie grającą dziewczynę, rodziców czy inne osoby i pokazać im, jak fajne są gry wideo. Tak jak napisałem - kto nie był, niech żałuje.
Mam nadzieję, że niska frekwencja nie przeszkodzi Video Games Live powrócić za rok. W końcu obiecali wówczas zagrać muzykę z Wiedźmina 2.
Piotr Gnyp
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najstarsze
-
reven 19.11.09, 21:23
Boże, jak prowadzący krzyknął któryś z tytułów gier (nie pamiętam, który dokładnie), oczekując szału ze strony publiczności, a nastąpiła cisza i nawet z niektórych stron nawet buczenie nie było za ciekawe. Ale ogólnie koncert był świetny, po prostu mistrzostwo, choć rzeczywiście dobór utworów mógłby być lepszy. Temat z God of Wara był świetny, ciary po plecach przechodziły.
-
mihn 19.11.09, 21:20
nawet spoko było. :) tylko niektóre gry tutaj są za niszowe...
-
doomny 19.11.09, 21:26
Też mi się wydawało, że niektóre utwory z playbacku puścili...
-
ringem 19.11.09, 21:29
Ja raczej zwróciłbym uwagę na jedną dziwną rzecz: gość mówił, że gry nie są dla dzieci, że gry to sztuka...To po co puszczali muzykę z filmów Disney'a (!), skoro ani tematycznie, ani odnośnie wcześniej padniętych słów, nie mają żadnego znaczenia?
-
toread 19.11.09, 21:32
@ringem: zwróć uwagę, że nie było w ogóle filmów z gier Square. Przy FF7 był cosplay, przy Kingdom Hearts był sam Disny. Widocznie nie mają praw.
-
hiki 19.11.09, 21:52
Jak dla mnie dobór utworów był idealny. Wszystko co chciałem żeby było zagrali. Strasznie się cieszyłem że nie dali jakichś Call of Juarez czy Crysisów. Jak one w ogóle mogą startować do takiego Chrono Crossa? Bardzo się ucieszyłem z Mega Mana, bo to jeden z najlepszych 8bitowych soundtracków. No i Tallarico fajnie grał na gitarce.Japończyk grający na pianinie był niesamowity. Część interaktywna też bardzo mi się podobała. Ogólnie pasję do gier widać było na każdym kroku. Następnym razem też się wybiorę na 100%, bo nie być na takim evencie to zbrodnia.
-
krill 19.11.09, 21:58
Toread: dla mnie genialnym posunieciem byl Mega Man i Chrono Cross (+Trigger). Cieszylem sie, ze wybrali akurat te dwie pozycje, zamiast tych, ktore Ty wymieniles. Event ogolnie byl nieziemski.
-
mihn 19.11.09, 22:49
Tallarico zdecydowanie grał z playbacku. ;P
-
gulczkwas11 20.11.09, 00:35
I bardzo dobrze, że tak mało ludzi przyszło, może da im trochę do myślenia jeśli chodzi o ceny biletów. W sumie co im szkodziło obniżyć cenę skoro i tak tyle wolnych miejsc?
-
rybkikyo 20.11.09, 02:43
Bosko było, naprawde niesamowite przeżycie! Chciałbym to zobaczyć i usłyszeć jeszcze raz, ale z innym zestawem utworów. Ich dobór przywiało z zachodu, razem z Tallarico :P Czemu nie rozeznali się w ogóle w polskim rynku gier? Niektóre tytuły jakby nie trafiały do publiczności. Po głośności braw i wrzaskach można było poznać czego polska (pctowa, z tego co zauważyłem) publiczność oczekiwała. Pośrodku płyty praktycznie wszyscy widzowie reagowali najbardziej żywiołowo na Blizzard i ich dzieła. Odniosłem wrażenie, że niektórzy wokół mnie nie znali nic poza tym. Może Baldur's Gate czy Diablo zostałby też tak żywiołowo obklaskany :P ? Hmm, mi brakowało jedynie Tomb Raidera i nieśmiertelnego motywu z pierwszej części.
-
semerkchet 20.11.09, 09:49
Koncercik bardzo fajny - niestety nie usłyszałem wszystkiego co bym chciał [chociażby SH i Shadow of the Colossus] jednakże nie zgadzam się z wywaleniem Chrono Triggera i Crossa oraz Megamana. Znam te gry głównie wizualnie i ze słyszenia, jakoś nigdy nie zagrałem, ale [szczególnie chrono] soundtracki z nich były jednymi z najfajniejszych zagranych na vgl.Szkoda że nie było dużo osób, możliwe że więcej się nie pokuszą żeby nas odwiedzić - ale z drugiej strony bilety tanie nie były...
-
doomny 20.11.09, 09:57
@gulczkwas11 Zgadzam się. Bilety bardzo drogie jak na polskie warunki.
-
shastorm 20.11.09, 10:51
Ha, jak dla mnie koncert był świetnym przeżyciem jak również dl amojej szczuplejszej i chyba piękniejszej ;) części :P Na tyle świetny, że wynagrodził nam 2 godziny szwędania się bez sensu po obiekcie. No okej, dla mnie wydarzeniem specjalnym było zebranie się na odwagę i przywitanie się z naszymi poligamistami ;) Organizacyjnie tak czy siak stawiam mocną dwo∆ę organizatorowi, to dobrze że nie było więcej ludzi bo małe stoisko z kawą by roznieśli i się zadeptali próbując dojść do swoich miejsc, za stary jestem na to by akceptować tak podłe warunki. Wracając jednak do samego koncertu może i niektóre utwory mi nie podpasowały, może śmiałem się w duchu z filmiku do call of duty bo to było żenujące taki dobór scenek ale suma sumarum cudnie spędziłem ten czas, ciarki były, zachwyty były i polcem taką przygodę z "gamingiem" każdemu :)
-
towrite 20.11.09, 12:16
Materiał zrobili z History Channel, a Chrono to był Trigger a nie Cross. Rispekt.
-
hiki 20.11.09, 15:01
Chrono był i Trigger i Cross.
-
micuki 21.11.09, 19:52
Jak dla mnie caly koncert byl rewelacyjny- najlepszy oczywiscie WoW:P bardzo pozytywnie zaskoczylo mnie ze dali Megamana:) orientuje sie ktos moze kiedy bedzie (albo byla) relacja z VGL w polsat play?
-
pentasilea 23.11.09, 15:16
Byłam, zobaczyłam, zachwyciłam się :) Wspaniały show, świetna zabawa, niezapomniane chwile i dużo śmiechu nawet dla takiego niedzielnego gracza jak ja :P ... na szczęście miałam profesjonalistę u boku :) Prowadzący (mrrrr ciacho:P) potrafił swą haryzmą porwać do zabawy każdego a i atrakcje były przednie - w pełni wynagrodziło mi to dwugodzinne, niepotrzebne wcześniejsze przybycie (organizatorów oceniam na mierną dwójkę).























