Komentarze (30)
-
Kto mi przypomni jak sie nazywa ta gierka z obrazka? Bylbym wdzieczny bo za malolata sobie z nia nie radzilem, a chetnie bym odswiezyl
Co do POLY w koncu cos o MOVE? Zrobiliscie sobie przerwe w grze zeby o nim pogadac
-
@fialas Electro Body
-
@fialas
Domyślam się że to ElectroBody właśnie. -
Świetny wywiad, naprawde gosc cudownie opowiada i widac, ze pasjonuje sie tym co robi / robil. Dawno nigdzie nie słuchałem tak interesujących rzeczy. Przede wszystkim facet nie jest PRowcem i opowiada bardzo dużo konkretów. Historycznych bo historycznych ale zawsze konkretów. Ja chcę więcej
-
Dzieki panowie
-
Macieja Miąsika pamiętam przede wszystkim w tym, że był współautorem Automatu Perkusyjnego wydanego przez L.K.Avalon dla Atari XL/XE. W atarowych grach z okresu polskiego renesansu Atari (1990-1994) jakoś nigdzie Go nie zauważyłem w credits (a pamiętam ten okres bardzo dobrze i orientuję się dobrze).
Z dziką rozkoszą przesłucham sobie dzisiaj Polygadki. Z głodu zacząłem słuchać Forumogadkę (cofając się od najnowszej do pierwszej).
-
Ja również dzięki PANOWIE!!!
-
To jest właśnie bardzo trudne do zrobienia by DNF był tak zaskakujący jak DN3D niemal niemożliwe,ale wiadomo legenda jest
Na DNF inni w tym ja czekają już HOHO! Podobnie Aliens: Colonial Marines miał być na początku na ps2 zapowiadany w 2001 roku,do dziś tej gry nie ma .Na obie gry czekam jak na powrót do dzieciństwa! Oj widzę że są jeszcze ludzie co używają kodów ..hmm A co do HL2 to największe wrażenie robiła gra na PC (gry tylko wyszła) Podobna sytuacja jest z F.E.A.R. 1 (pc) obie gry na pc były super ,gry wyszły na konsole to już nie było to samo z wielu powodów,od fizyki po grafikę..(na konsoli wyszła bardzo później ..) To jakby wydać dziś na konsole Stalker 1 ,zero emocji
-
Panowie podcast rewelacja. Więcej takich gości.
-
rewelka wywiad
-
Czemu zrezygnował Pan z dalszej pracy nad Wiedźminem?
-
Wywiad jest wspaniały
-
Ktoś tam się iPhonem bawi, ktokolwiek to jest to niech go wycisza bo cały czas spoglądam na swojego...
-
Udała się Wam Polygadka, ale nie ukrywam, że to ze względu na wywiad.
-
Ktoś jeszcze nabrał ochoty na zagranie w Ninę?
@gamerr, prawda. -
@mikins
Od zakończenia prac nad Wiedźminem (jedynką) moje zdanie na temat jak powinno rozwijać się studio i jego projekty coraz bardziej rozmijało się z zdaniem kierownictwa firmy. Nie pomogło też, że niemalże połowa ludzi, która tworzyła całkiem niezły zespół Wiedźmina, przestała z różnych powodów być częścią tego zespołu. W związku z tym doszliśmy do porozumienia, że dalsza współpraca nie ma sensu i rozstaliśmy się.
Bądźmy szczerzy, praca nad Wiedźminem niekoniecznie jest realizacją moich marzeń w zakresie tworzenia gier. Owszem, to ciekawy projekt i fajne miejsce pracy, ale znacznie obiega od tego, do czego przyzwyczaiłem się przez poprzedzające Wiedźmina 15 lat. Nie wiem, czy uda mi się jeszcze wskrzesić tamte dobre czasy, ale przynajmniej spróbuję. -
Swietny wywiad, szacuneczek.
-
Miazga. Dla mnie Maciek zawsze był legendą polskiego gamedevu. Fajnie że ludzie z Polygamii zarobili ten wywiad. Miło posłuchać jak od kuchni wyglądały rzeczy o ktorych czytało sie w "Bajtku" mając 12 lat...
-
Podcast przesłuchałem na iPhone skręcając nowozakupioną komodę i regał.
Bardzo fajny odcinek. Z rozkoszą słucham takich wspomnień. Bardzo dobrze pamiętam tamte czasy (może nawet za dobrze) i opowieści Maćka ruszyły lawinę wspomnień, trochę rzeczy mi wyjaśniły. Chcę jeszcze! Mam nadzieję, że ekipie Polygamii uda się odkopać jeszcze jakieś legendy polskiego gamdev i przeprowadzić z nimi wywiady. Czekam na to z niecierpliwością.
-
"praca nad Wiedźminem niekoniecznie jest realizacją moich marzeń" - To może z tej strony.
Przy jakiej grze chciałby Pan najbardziej pracować. Co byłoby spełnieniem tych marzeń. No i z perspektywy czasu, nad którą grą pracowało się Panu najlepiej i dlaczego.
A dla Poly jeszcze raz brawa - liczę że pan Miąsik się jeszcze u Was pojawi. No i liczę że takie wywiady z polskimi osobistościami branży wejdą do tradycji. Pora promować naszych Carmaków, Molyneux'ów czy innych Bleszinskich
-
@ribel:
Z wywiadu wynika, że Maciej najbardziej chciałby pracować w niewielkim zespole przy jakimś średnio dużym ale w pełni WŁASNYM projekcie. I nie dziwię się. Praca nad wielką grą w korporacji to już nie to. Tworzenie obojętne jakiego hitu w obojętne jakiej korporacji na pewno sprawiało autorom mniej radochy niż np. Ericowi Chai tworzenie Another World. Całe szczęście, że zabawa w taki niezależny gamedev jest ciągle możliwa dzięki platformom mobilnym takim jak iPhone/iPod/iPad, Android, Samsung Bada, WindowsPhone7, XNA, Nintendo DS, PSP. Nadal w 3 osoby można napisać kilkunastomilionowy (mam na myśli dochody) hit. -
@mdw
No właśnie mi chodzi o ten średnio duży własny projekt. Co by to miało być - tak mniej więcej (gatunek, setting itp), bo na szczegóły nie liczę - projekt marzeń musi być po części tajny
"Nadal w 3 osoby można napisać kilkunastomilionowy (mam na myśli dochody) hit. " - liczę na to. Choć z pewnością nie ta skala hity i sukcesu finansowego - oozi-game.blogspot.com/
-
mdw ujął to znakomicie. Nie mam preferencji co do stylu/gatunku - nie muszę robić gier, w które ja chciałbym grać - lubię robić gry dla innych. O ile dobrze pamiętam, i staram się ten obyczaj kultywować, nie ukończyłem żadnej ze swoich gier. Z różnych powodów, ale czasem dlatego, że nie były to gry dla mnie.
Ja lubię pracę zespołową i zupełnie wystarczy mi, gdy w zespole znajdzie się jakiś inny entuzjasta konkretnego gatunku, który właśnie robimy. On wtedy zajmie się stroną merytoryczną grywalności, a ja będę mógł skoncentrować się na innych aspektach produkcji, aby było zrobione z maksymalną jakością.
Ale wracając do oryginalnego pytania ribela, to chciałbym zrobić jakąś fajną grę konsolową, w zespole maksymalnie 30 osób. Gdzie wszyscy będą dobrze się znali, nie będzie managementu, a cele będzie jasny i oczywisty dla każdego. I gdy zajdzie potrzeba, to pocrunchujemy (dla nieobeznanych z tematem, crunch to praca w nieodpłatnych nadgodzinach), bo będziemy chcieli zrobić extra gierkę, a nie będzie to korporacyjne zarządzenie.
Ale równie chętnie zrobiłbym jakąś fajną gierkę na pecety czy platformy mobilne, najlepiej sprzedającą się w milionach egzemplarzy
Wciąż nie dorobiłem się tego Ferrari ani innego drogiego samochodu, co jest chyba symbolem dobrego statusu i sukcesu w gamedevie. Generalnie coś, co ludzie będą wspominać po 20 latach...
-
"Ale wracając do oryginalnego pytania ribela, to chciałbym zrobić jakąś fajną grę konsolową, w zespole maksymalnie 30 osób. Gdzie wszyscy będą dobrze się znali, nie będzie managementu, a cele będzie jasny i oczywisty dla każdego. I gdy zajdzie potrzeba, to pocrunchujemy (dla nieobeznanych z tematem, crunch to praca w nieodpłatnych nadgodzinach), bo będziemy chcieli zrobić extra gierkę, a nie będzie to korporacyjne zarządzenie. "
- marzenie
. Jak się już Panu uda coś takiego zorganizować (najlepiej w Krakowie) proszę dać znać. Z chęcią pocranczuję w takim towarzystwie
-
Fajny wywiad, bardzo podobają mi się takie rozmowy z ludźmi z branży. Coś podobnego zrobił kiedyś Zeratul z pracownikiem Bioware i również słuchało się tego z przyjemnością.
Moje pytanie może i jest takie strasznie oklepane i w ogóle, ale jestem ciekawy w jakim wieku zacząłeś hobbystycznie zajmować się programowaniem? I po jakim czasie dostawałeś za to kasę ?
-
Pozstaje mi się tylko zgodzić, iż wywiad świetny
-
@jack19
Zacząłem dość późno, bo w wieku 18 lat, ale to były ciężkie czasy (1985), gdy komputery domowe były rzadkością i pierwsze kroki stawiałem na mainframe'ach (sowieckiego kopie IBM 360). Zarabiać zacząłem dopiero o zmianach systemowych, czyli koło 1990 roku, a więc parę lat później.
Zdecydowanie to nie pieniądze zachęcały mnie do programowania i było to rezultat rozwoju pasji, a nie wyrachowana decyzja zawodowa. -
Świetny wywiad. Nie mogłem oderwać się od tej Polygadki. W szczególności, że poprzednia bardzo zszargała moje nerwy. Bo czy może być coś bardziej frustrującego, niż Tomasz Gop mówiący przez ponad pół godziny "Nie wiem" albo "Nie mogę powiedzieć"...
Powinniście popłynąć na fali nostalgii i zapraszać więcej legend polskiego gamedev'u. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że historia jednak zatoczyłą koło. Platformy mobilne, społecznościowe, flash to furtka na świat dla niezależnych twórców, którzy garściami powinni czerpać z doświadczeń takich tuzów polskiej sceny gamingowej jakim jest Pan Maciej. -
Teraz redakcja Polygamii nie ma już wyboru, musi kombinować wywiady z kolejnymi dinozaurami polskiego gamedev.
Ten wywiad wypadł świetnie i karygodnym występkiem byłoby niekontynuowanie tej linii. Czekam na koleje wywiady, choćby przeprowadzane przez Skype. Żadnych wymówek!
-
Następną Polygadkę proszę.
Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



























