yoichi wada
Za 10 lat większość tego, co nazywamy "grami konsolowymi" nie będzie istnieć.
Wada zaczął z grubej rury, a dalej nie było lżej. Prezes zauważa, że będzie to miało ogromnie negatywny wpływ na dystrybutorów i sprzedawców, ale będą musieli oni stawić tej rzeczywistości czoła. Podobnie zresztą jak deweloperzy niezależni, gdyż Sony czy Microsoft już przygotowania do "przesiadki" rozpoczęły.
Mniej więcej w roku 2005 zmieniła się strategia producentów konsol. W przeszłości platformą był sprzęt, ale zmieniła się ona na sieć. Przyjdzie czas, gdy sprzęt nie będzie w ogóle potrzebny. W związku z tym, jakikolwiek odbiornik będzie potencjalną platformą, na której będzie można grać w gry - to będzie wykładniczy wzrost potencjału grania. Potencjalny rozmiar rynku jest gigantyczny.
Square Enix przygotowuje się do tych czasów tworząc gry społecznościowe, przeglądarkowe i MMO. Najbardziej jednak liczyć się będą te dwa pierwsze rodzaje, co średnio chyba wróży nam, graczom oczekującym czegoś więcej niż 5-minutowego zabijacza czasu. Czy gry takie, jakie znamy dzisiaj, staną się nieopłacalną w tworzeniu niszą dla dziwaków? Z drugiej strony, takie gry planszowe też nie są jakimś szczególnie najbardziej chodliwym towarem, a wciąż opłaca się je wymyślać i tworzyć. Wiem, nie ta skala budżetu, ale najwyżej wrócimy do czasów tworzenia gier przez małe zespoły z grafiką dwuwymiarową. I przynajmniej marudzenie, że "kiedyś było lepiej" się skończy. Kiedyś będzie teraz.
[via mcv]
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
0 głosów




























Komentarze (35)
"Sukces" PSPGO! pokazuje ile warte są te słowa
Myślę, że w przyszłości będziemy wykupywać abonament do PSN, XBL i tym podobnych, a gry będą streamowane. Tak mi kula podpowiada.
Ja tam wątpie... elektroniczna dystrybucja póki co "nie chce się udać" ale ten pomysł ma szanse... i pewnie sie uda, ale ja tam się z tego nie ciesze... podoba mi się tak jak jest.
donsterydo teraz mamy 2009 rok, kto wie co będzie za parę lat...
Przyszlosc to raczej OnLive
Przyszlosc to Natal
ja byłbym bardzo "ZA"
w takiej sytuacji przestałbym się kompletnie martwić konfiguracją sprzętu, płacił abonament jak za kablówkę, bądź na zasadzie "pay per play" jak brakowało by czasu na granie i hulaj dusza piekła nie ma
Dziękuję za takie coś, dla mnie to będzie koniec zabawy. Z drugiej strony popatrzmy na wynik genialnego Uncharted 2 w stosunku do ilości sprzedanych PS3. Gierka jest wzorowa, a jednak gracze nie rzucili się na nią. Wniosek? To gracze psują rynek, kupują cholerne DLC i ubranka dla avatarków i inne szajsy przez sieć. Korporacje wyciągają tylko wnioski. Smutne.
nie bój prędzej ty wymrzesz
Potrafi ktoś przypomnieć kiedy ostatnio któremuś z wizjonerów udało się trafnie przewidzieć rozwój elektronicznej rozrywki?
Mam wrażenie że ci ludzie bajdurzą tylko dlatego że ludzie tego od nich oczekują.
Dzisiaj się jakoś opłaca robić "poważne" gry, dlaczego za parę lat nagle miało by to się stać nieopłacalne?
1.5 miliona, u2, które zapewne dobije do 2 baniek to w zupełności wystarczająca ilość , żeby developer był zadwolony.
jak na razie jestem do tego typ u przedsięwzięć nastawiony sceptycznie ale jeśli w każdym domu będzie 20-50 megowe łącze to czemu nie? Pożyjemy, zobaczymy.
To po co nam PC tyle lat? Czemu jeszcze nie ma TV podłączonych do neta z myszką i klawiaturą i tam nam wszystko wysyłają 'on demand'. Co za bajka, zresztą japońska, więc można podzielić te słowa przez 10.
Pierwsze takie rewelacje że konsole niedługo wymrą pojawiały się już dawno temu. I co ? Ano, jajco !
Przyszłość to PS4 i Nowy Xbox.
Ci biznesmeni nieszczęśliwie uwikłani w ten biznes wiedzą, o graniu tyle co ja o wewnętrznych planach NASA. Ludzie nie wyprą się poczuciu materialnej właśności. Większość ludzi woli mieć własne pudeko z grą i mieć poczucie nad nim władzy, a nie nad czymś werbalnym trzymanym gdzieś, przez kogoś na wielkim serwerze. Ja osobiście wolę mieć pudełko z grą, niż grę ściągniętą z PSN. To samo tyczy się wszystkich DLC, jakoś nie mam poczucia, że jak zapłaciłem to już sa moje. Skasuję HD, coś stanie się z moim kontem, zapomne hasła i po ptakach. Jeżeli nie miałbym już nawet konsoli...phii. Granie na zasadzie oglądania TV-nie uśmiecha mi się to.
A Wii Plus ?
konsole wymrą, bla bla bla cuda na kiju bla...
ryłem jak dzik gdy czytałem wypowiedź tego pana
majorzero: Wyniki GO tylko pokazują, że nawet nie ma trendu na dystrybucję beznośnikową. To potwierdza tylko to co wiele razy powtarzałem, wirtualna dystrybucja nie zastąpi tradycyjnej tylko ją uzupełni. Tak samo miało już być z muzyką, a wyszło jak wyszło, nawet w najbardziej zinformatyzowanym kraju jak Japonia cyfrowa dystrybucja muzyki nie wyparła tradycyjnej, ludzie korzystają i z obu form, tak samo będzie z grami, część będzie kupowanych online, a część tradycyjnie.
@ale_bania: tyle, że wg. Wady może średnio opłacać się stworzenie tych platform, bo usługi typu OnLive czy Gaikai sprawią, iż staną się zbędne.
Nie wierzę w cyfrową dystrybucję. Po co mi gra, której - gdy mi się nie spodoba - nie mogę odsprzedać?
Szkoda tylko że rynek co raz bardziej zmierza w jej stronę...
dlaczego wszyscy komentują coś zupełnie innego, niż jest treścią newsa? gdzie tam słowo o cyfrowej dystrybucji? Owszem, w teorii Wady nośniki fizyczne będą wyeliminowane, ale tak samo wyeliminowane będzie samo 'posiadanie' gry - abonament i pay per play, ot co.
A co to za różnica czy cyfrowa dystrybucja czy abonament w sumie chodzi o to samo. Nie ma to jak fizyczny nośnik.
Za parę lat będziemy się śmiali z tego, że tak bardzo walczymy o fizyczne nośniki, jak wtedy gdy Bill powiedział, że 128 kb ramu wystarczy "na zawsze". Ja też wolę tradycyjne pudła ale postęp jest nieunikniony. Mój Wipeout Hd Fury ma się na dysku bardzo dobrze> Nie da się go zgubić. Płyta się nie rysuje. Mogę go komuś "dać". Napęd się nie zużywa. Nie trzeba podchodzic do konsoli, żeby zmienić dysk. Jest tyle samo plusów co minusów.
Wszystko w swoim czasie.
peace
Były kasety i kartridge następnie dyskitki, potem CD, potem DVD, teraz BD, cdn...
Ta, konsole umrą tak samo, jak PC gaming.
@diehardtrilogy - juz umarł ;D
@doomny - takie TV z dostępem do internetu a nawet wybranych serwisów już są
Heeh.10 lat...smutno mi z powodu moich przyszlych dzieci.kupno gry-200 plz , dwa dni grania- 12 godzin , porysowana plyta - bezcenne.
co za bzdury
Bzdury i bełkot. Za 10 lat niech ktoś przypomni ten art. będzie kupa śmiechu.
Pan Wada ma chyba wadę mózgu. Rynek chce różnorodności to jego podstawowa cecha.
bzdury do n'tej potęgi znawcy zasra.ni tak samo miało być w przypadku muzyki choć można ją pobrać z sieci ludzie i tak kupuja płyty (no nie wszyscy) bo mieć coś na własność układać sobie płytki w regaliku to jest piękne ,,,
@hellfighterpl W Polsce tak, za granicą nie. Po prostu jesteśmy trochę spóźnieni. Myślę że ludzie bardziej sobie cenią prostotę i wygodę dostępu do usługi od posiadania czegoś jako przedmiotu. Jeszcze jest dużo za wcześnie na usługi wymienione przez Pana Wade typu onLive, ale gdy już łącza będą odpowiednio szybkie producenci gier sami zadecydują co im się bardziej opłaca, i wydaje mi się że usługi typu onLive będą dla nich o niebo lepszym rozwiązaniem niż to co jest teraz (scentralizowana architektura, brak piractwa)
games on demand wygra, to pewne. korporacje beda mialy w koncu totalna wladze nad dystrybucja. znikna komputery, konsole, pamieci przenosne, pozostana telewizory i terminale z wbudowana przegladrka. w 97mym jedzilem na UW zeby "dotknac" internetu, teraz bez niego sie nie da zyc, za 10 lat terrabit bedzie fruwal w powietrzu, kabel bedzie tylko do pradu.. nie trzeba szklanej kuli, to juz sie zaczelo.. piractwo pozostanie tylko tam gdzie sie uda cos skopiowac(pewnie tylko muzyka)- gier i filmow z jakoscia super duper hd juz fizycznie nie bedzie jak ukrasc.. abonament- te slowo bedzie sie nam snilo jak koszmar
No cóż, Gaikai i OnLive to według mnie świetne rozwiązanie dystrybucji, lecz patrząc na polskie realia to (według mnie) dopóki internet min 10Mb/s nie stanie standardem takie rozwiązanie w Polsce nie będzie miało prawa bytu. A co do cyfrowej dystrybucji - z jednej strony wolałbym mieć wszystko na dysku zamiast żonglować płytami, z drugiej jednak z netem 1 Mb/s trochę to jednak trwa zanim coś ściągnę. Jednakże wystarczy zostawić włączoną konsolę/PC na jedną noc i zazwyczaj jest po problemie ;]. Jak mówi mi.go, za jakiś czas będziemy się śmiać z fizycznych nośników w równym stopniu jak pamiętnej wypowiedzi Gates o RAMie. Trzymam kciuki za cyfrową dystrybucję i granie OnLive, jednakże wolałbym by konsole i PCty jako platformy do gier zbyt szybko nie zniknęły (a najlepiej by trwały zawsze
).