Tryb wieloosobowy znajdzie się w
Dragon Quest IX po raz pierwszy w historii tej serii i twórcy właśnie jego zdecydowali się nam pokazać tym razem. Nie będzie gry przez internet, tylko lokalnie, a czteroosobowe wspólne szatkowanie wrogów przypomina jako żywo
Monster Huntera. Czyli ostatnio standard. Fajnym patentem jest możiwość odłączania się od grupy, ale w razie ataku zbyt wielkiego bydlaka zawsze pozostaje zawołanie kumpli lub też dołączenie do ich potyczek. McDonaldsy w Japonii znów się zapełnią.