Maciej Kowalik

Metro 2033 - recenzja

Maciej Kowalik
24.03.2010 13:33
A A A Drukuj
Metro 2033 po raz pierwszy pojawiło się u nas w kwietniu 2008 roku. Jeszcze z podtytułem The Last Refuge oraz tylko PS3, jako platformą docelową. Szukanie wydawcy trwało długo ale pod koniec zeszłego roku THQ zdecydowało się podjąć rękawice. Plusy gry były oczywiste - nuklearna apokalipsa, duszna atmosfera moskiewskiego metra, elementy RPG, survival horroru. No i Dmitrij Głuchowski, który nie zamierzał przerobić swojej książki na byle jaką grę. Czy Ukraińcy z 4a sprostali zadaniu?

Swój tytuł zarówno gra jak i książka zawdzięczają sieci moskiewskiego metra, które po zniszczeniu Moskwy bombą atomową staje się ostatnim schronieniem dla resztki ludności miasta. Główny bohater - Artom - urodził się na powierzchni, ale został wychowany już pod ziemią, gdzie ludzie podzielili się na małe enklawy, skupione wokół stacji podziemnej kolei. W jego rodzimej stacji Exhibition (w książce WOGN - Wystawa Osiągnięć Gospodarki Narodowej) dzieje się jednak źle. Do panoszących się w tunelach metra zmutowanych stworzeń i bandytów, których nawet eksterminacja rodzaju ludzkiego nie zmusi do rachunku sumienia, dołączyło nowe zagrożenie. Mowa o tajemniczych Czarnych, Homo Novis, którzy są ponoć kolejnym etapem ewolucji człowieka wyzwolonym przez eksplozje bomb. Walka z nimi jest trudna ponieważ potrafią dostać się do ludzkiej psychiki i obezwładniać swoich przeciwników "od środka". Artem wydaje się mieć specjalny dar, który czyni go przynajmniej w części odpornym na takie ataki. Dlatego to on musi wyruszyć w wędrówkę po tunelach metra, by znaleźć sposób na powstrzymanie Czarnych.

METROSHOCK

Już po pierwszych krokach po wyjściu z kwatery Artema trudno nie zachwycić się sugestywną atmosferą panującą w stacji. Klaustrofobiczne korytarze pełne przybitych mieszkańców, matka błagalnym krzykiem domagająca się informacji o swoim synu, który znalazł się na zaatakowanym przystanku, znajomy konspiracyjnym szeptem informujący, że z wczorajszego patrolu nikt nie wrócił żywy, lekarz z przerażeniem opowiadający o tym, że Czarni nie nie tyle zabijają, co robią z ludzi pozbawione rozumu skorupy. Wszystko to gracz słyszy niejako mimochodem, bez odpalania kolejnych opcji dialogowych. Co więcej, nie może absolutnie nic na żadną z tych rzeczy poradzić. A to dopiero początek

W trakcie gry odwiedzimy bowiem kilka różnych stacji i przejście się korytarzami większości z nich przyniesie sporo podobnych, budujących atmosferę beznadziejności, drobiazgów. Nie trzeba czynić wielkich starań, by również nam się ona udzieliła i naprawdę nie są to tylko puste słowa. Ja wpadłem w nią po uszy, gdy myszkując po którejś ze stacji trafiłem na uchylone drzwi, za którymi ktoś akurat budził się z nocnego koszmaru, a korytarzami niosła się smutna melodia grana przy niedalekim ognisku. Miałem już wtedy za sobą kilka spotkań z mutantami i wiedziałem, że łatwo nie będzie.

Rozmawialiśmy z autorem książki - przeczytaj wywiad i zobacz specjalny odcinek "Na Kanapie" z Dmitrijem Głuchowskim.

I faktycznie nie było. Autorzy naprawdę mocno utrudnili graczom życie, wprowadzając wiele niestandardowych rozwiązań, przez które na początku naprawdę można nieco zgłupieć i poczuć się jak kompletny żółtodziób. Zacznijmy od tego, że walutą w grze jest amunicja. Nie mówię tu o parszywej jakości pociskach, produkowanych pod ziemią, a o kulach, które powstały jeszcze przed wybuchem. Są one nieporównywalnie bardziej skuteczne od "samoróbek", ale jednocześnie każdy strzał oznacza mniej funduszy na zakupy. Musicie również wiedzieć, że w metrze nie znajduje się skrzyń z amunicją na każdym kroku. To jedna z tych gier, gdzie po znalezieniu szafki z nabojami od razu wszystkie lądują w magazynkach kolejnych broni i niewiele zostaje w bandolierze.

Broń skonstruowana pod ziemią wygląda ciekawie (czasem trzeba ją nawet dopompować), ale w ogniu walki także nie sprawuje się nawet w połowie tak dobrze, jak wojskowe wyposażenie. Dodajcie do tego dynamo, którym ładujemy baterie noktowizora i latarki, a także obowiązkową na powierzchni maskę gazową, którą przeciwnicy mogą stłuc, pozostawiając nam kilkadziesiąt sekund na znalezienie nowej, a może przestaniecie patrzeć na Metro 2033, jak na kolejnego FPSa.

WEŹ NÓŻ NA STRZELANINĘ

Przed rozpoczęciem gry jest to nawet wskazane, bo o ile wszystkie te dodatki są naprawdę ciekawe, to samo strzelanie już niekoniecznie. Przez większość czasu będziecie używali wybrakowanej amunicji, a to oznacza konieczność wpakowania w przeciwników naprawdę sporej ilości ołowiu. Wolę jednak gry, w których wróg pada po trzech kulach, albo celnym strzale w głowę, a nie takie gdzie wydaje się, że wszystkim rządzi przypadek. Myślałem, że ten etap strzelaniny mają już za sobą

Alternatywą dla zasypywania przeciwników morzem drogocennych pocisków jest skradanie się. Artem może gasić źródła światła i korzystać zarówno ze standardowego noża, jak i ostrzy do rzucania a także broni z tłumikiem. Opcji jest więc sporo i po skutecznym, cichym "rozbrojeniu" pierwszego przyczółka (uwaga na pułapki i zabezpieczenia - nadepnięcie na stłuczone szkło nie raz wpędziło mnie w tarapaty) wydaje się, że Metro 2033 w jakimś stopniu powetuje nam brak kolejnej części Thiefa. Niestety, podobnie jak w strzelaniu, także i w cichych zabójstwach karty rozdaje przypadek. Fakt, że nie każde głupie zachowanie alarmuje strażników może świadczyć o naturalności ich algorytmów (nikt nie lubi cyborgów), ale jeśli zabijam jednego z dwóch wrogów, którzy toczą ze sobą dialog, a jego rozmówca nie reaguje niczym więcej, niż pytaniem "słyszałeś to?" to coś tu jest nie tak Niemniej, jeśli utkniecie w jakimś fragmencie gry, warto spróbować "cichego" rozwiązania. Może nie uda się wybić tak całego posterunku, ale dojście na flankę i zaskoczenie przyczajonych nieprzyjaciół granatem może wystarczyć. Polecam również celowanie w noktowizory/maski gazowe  - ślepi  czy będący na skraju uduszenia przeciwnicy to dużo łatwiejsze cele.

Miłym urozmaiceniem jest zmienne tempo misji. Ich konstrukcja wzorowana jest na pomysłach z Call of Duty, choć tu etapy polegające na wybiciu wszystkiego, co się rusza nie są wyraźnie oddzielone od misji... nazwijmy je "klimatycznymi". Ciągle trzeba się mieć na baczności, bo fakt, że jeden z wielu kompanów, których Artem spotka w trakcie swojej przygody przez ostatnie pięć minut opowiada nam o tunelu i stacji, do której zmierzamy, nie oznacza, że za chwilę nie zostaniemy osaczeni przez przeciwników. Plusem jest również to, że nawet fragmenty mocno sugerujące, że zaraz coś się stanie wcale nie muszą kończyć się zmasowanym atakiem. Nieustające i przy tym usprawiedliwione napięcie (przy częstym braku amunicji, nawet garstka przeciwników może oznaczać naprawdę duże kłopoty) już dawno nie towarzyszyło mi tak mocno.

DUCHY CZY CIENIE

Szkoda, że zarówno mocno niepokojące duchy, anomalie elektromagnetyczne, jak i sama przyczyna wyprawy Artema - Czarni - nie odgrywają aż tak istotnej roli w rozgrywce. Gra ma świetną atmosferę, ale fabularne braki widać gołym okiem.

Gra przyznaje osiągnięcie za przejście przez front wojny między komunistami a nazistami bez zabicia nikogo. Ciekawe, czy komuś uda się to za pierwszym razem.

Kim są Czarni, dlaczego atakują ludzi, co sprawia, że Artem jest w dużej mierze odporny na ich ataki - to kluczowe pytania, na które nie poznamy odpowiedzi. Owszem, w finale psychodeliczne wizje głównego bohatera odgrywają ważną rolę, ale koniec gry nie satysfakcjonuje, a tak rzadkie pojawianie się Czarnych uznaję za niewybaczalny błąd scenariusza. To mógł być jeden z najmocniejszy elementów gry, tymczasem nasz największy wróg gra jedynie role epizodyczne.

Zawsze to inni mówią nam, co mamy robić, a Artem i jego motywacja szybko ginie w tłumie pomocników. Nie pomaga fakt, że główny bohater najwidoczniej jest niemową. Inni wprost przeciwnie, ciągle gadają, a od nas zależy, czy będą mówić po rosyjsku czy angielsku. Przyznam, że z ciekawości najpierw wybrałem pierwszą opcję i rzeczywiście brzmi ciekawie (na pewno dużo lepiej wypada przy loadingach), ale w trakcie gry moja znajomość języka kazała skupiać się zbyt mocno na napisach, więc przeszedłem na angielski z akcentem. Kilka postaci może i denerwowało, ale grało się dużo lepiej. Jeśli znacie rosyjski to możecie dopisać sobie plusa do oceny, bo wszystkie tablice i napisy w stacjach są właśnie w tym języku. Tak samo jak przyśpiewki, którymi ich mieszkańcy dodają sobie otuchy.

W trakcie rozgrywki odwiedzimy również powierzchnię. Nie wygląda ona zbyt okazale, po części ze zrozumiałych względów (ruiny), ale również graficznie otwarte przestrzenie nie dorównują naprawdę bogatym w rozmaite detale podziemiom. Nie zmienia to faktu, że zawsze czujemy się tam obco, zupełnie jakby to już nie był nasz świat. Potwierdza to również ciężki oddech Artema, który zwiastuje koniec filtra w masce gazowej, a także pałętające się wszędzie mutanty. Samotne nie są skore do ataku, ale gdy zbiorą się w watahę mogą być naprawdę nieprzyjemne. Czasem najlepszym wyjściem jest ucieczka, zdarza się jednak, że trzeba spojrzeć pokrace prosto w oczy. Wspomnicie moje słowa zwłaszcza w Bibliotece.

WERDYKT

FPS w którym strzelanie nie daje satysfakcji? Po części owszem, choć załadowanie do magazynka lepszej amunicji na chwilę zmienia ten obraz. Jednak moim zdaniem Metro 2033 z powodzeniem broni się innymi elementami, których próżno szukać w większości strzelanin. Dawno już żadna gra nie trzymała mnie w napięciu przez tak długo, można nawet powiedzieć, że momenty, w których trzeba się bronić przed hordami wrogów były poniekąd odpoczynkiem dla nerwów. Tu liczy się nie tyle fabuła (spłycona względem książki, ale z nowymi elementami), co właśnie ta ciasna, ale zarazem bogata, bardzo sugestywna atmosfera, w której rzadko czujemy się naprawdę bezpieczni oraz mnogość drobnych elementów, pozornie jedynie utrudniających rozgrywkę, ale dodających mnóstwo świeżości do gatunku. Techniczne niedoskonałości schodzą na dalszy plan, bo naprawdę trudno się od niej oderwać.

 

Maciej Kowalik

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Komentarze (65)

  • cotomabyc

    Oceniono 27 razy -3

    Ahhh czyli kolejny nic nie wnoszący FPS którego można sobie odłożyć na później,choć od początku nie wiązałem z tym tytułem wielkich nadziei ...

  • mgsolid

    Oceniono 24 razy -2

    A ja bym zagrał w tą grę na ps3 jak by wyszła, zwłaszcza teraz gdy zbliża się 1,5 miesiąca ogórkowego sezonu. Prócz dodatków Gta nic ciekawego nie wyjdzie aż do połowy maja. Oczywiście mogli by poprawić trochę grafikę względem tej z Xboksa 360.

  • qu84

    Oceniono 8 razy 2

    Ciekawe, sa jednak recenzje, ktore mozna czytac z przyjemnoscia.

  • vulgrim

    Oceniono 5 razy 1

    @cotomabyc Strach i napięcie. Znam tylko dwie takie gry które wywoływały podobne emocje. Silent hill z PSX-a i Call of Cthulhu na xboxa/PC. W to trzeba zagrać a nie gadac że słaba gra. Kto ma lęki i młodszego brata to nie polecam

  • mgsolid

    Oceniono 11 razy 7

    Siren na ps 3 to tam masz lęk i napięcie tak samo było z pierwszym F.E.A.R grane oczywiście w nocy i ze słuchawkami.

  • vulgrim

    Oceniono 5 razy -3

    A tutaj porównanie www.youtube.com/watch?v=ZGPrSKG0iUA

  • pipsreview

    Oceniono 15 razy -9

    @mgsolid a just cause 2? Zawsze sie cos znajdzie do pogrania, a gry bym nie kupil gdyby wyszlaby na ps3.

  • trupus

    Oceniono 4 razy 2

    mgsolid: Tak pewnie ale wątpię że chłopaki ogarniają cella i ps3, raz że na wschodzie ps3 to chyba mało popularna platforma a dwa że nie radzą sobie z ai i ragdollem nawet na PC.

  • rhapsody

    Oceniono 5 razy 5

    Mam grę od wczoraj na X360, ale jeszcze trochę czasu minie zanim skończę, najpierw muszę dobić L4D2. Co do tych napisów to w 100% się zgadzam, głosy rosyjskie są fajne i dodają smaczku, ale jak się rosyjskiego nie zna to mija się z celem bo zamiast chłonąć atmosferę skupiamy się na lekturze "monologów". Można poznać, że gra miała mały budżet bo animacja jest mocno średnia. Jest to chyba jedyna gra na konsole HD, która ma taki klimacik, widać i czuć, że to nie zachodnia produkcja.

  • mgsolid

    Oceniono 9 razy 1

    Just Cause 2 to nie mój klimat przypomina mi zbyt ten chłam Mercenaries 2, jakoś mi te sandboxowe gry nie podchodzą. Tylko seria A.C, Gta 4 Spider-Man W.S i inFamouse były świetnymi grami reszta mi nie przypadła do gustu. A Metro miało wyjść na PS3, może jak gra za dobrze się nie sprzeda na PC i Xboksa to zrobią ją konsole Sony.

  • tesquare

    Oceniono 32 razy -16

    grafika na ps3 byłaby gorsza... no chyba że robiliby port przez 2-3 lata, wtedy można by mówić o grafice lepszej na ps3 (jak to było z bioshock'iem).

  • c00ler

    Oceniono 8 razy 8

    "ale wątpię że chłopaki ogarniają cella i ps3" W drugim zdaniu recenzji jak byk stoi, że gra początkowo planowana była jako tytuł dla PS3. Ostateczna decyzja o wydaniu jej na PC i X0 była decyzją *wydawcy*, nie *dewelopera*, ponieważ sam engine działa na PS3: www.eurogamer.net/articles/digitalfoundry-tech-interview-metro-2033

  • trupus

    Oceniono 3 razy 1

    Wiem że jak byk stoi, ale jakoś tego że to miała być gra na ps3 i wszystko pięknie działa nie kupuje. Pisali dotychczas na pc teraz metro jest na pc i xa, historyjka o wybitnym projekcie na ps3 jakoś bardziej mi pasuje na marketingową sztuczkę niż stan faktyczny. Coś w stylu paliwa dla wojenek i aby nadać rozgłosu tytułowi tak samo jak ta gadka o tym co to za super duper hicior graficzny, niespotykana jakość na konsolach i jak naughty dog może im buty czyścić wink.

  • c00ler

    Oceniono 12 razy 6

    To, że hiciorem graficznym nie jest, już wiadomo, i zgadzam się - bardzo głupie ze strony dewelopera było wtykanie szpilek Guerrilla Games, bo między oprawą wizualną KZ2 i M2033 jest jednak różnica klas i tylko ktoś zaślepiony jej nie zauważy.

  • trupus

    Oceniono 2 razy -2

    To w GG miało im czyścić buty nie ND? Ok my bad big_grin

  • franek

    Oceniono 6 razy -2

    "Humorzaste SI" ... a nie powinno być humorzaste AI, albo humorzasta SI? - faktycznie, jest bardzo humorzaste big_grin

  • paul_pl

    Oceniono 2 razy 0

    Bardzo dobra gra, strzelanie dawało mi dużo radości. Może wersja na PC jest lepsza pod tym względem?

  • marek111

    Oceniono 18 razy -10

    K2 nie ma startu do tekstur , oswietlenia , cieni i miekkich czasteczek z Metro nawet na xboxie.Sorr ale engine K2 jest juz troche stary i na nikim nie robia wrazenia 1000 filtrow i slabe tekstury.
    Co do samego gameplayu to kilka zeby naprawde zaniedbali i jedyne co jest dobre w tez grze to klimat i grafika.

  • marek111

    Oceniono 14 razy -8

    cooler- naprawde juz w kilku miejscach sie zapierales jak jakies K2 ma lepsza oprawe graficzna ,ale to tylko twoje fanboyskie gadanie. CZlowieku silnik graficzny K2 jest juz stary i nawet nie ma polowy efektow co engine graficzne Metro2033. Tekstury w K2 to tragedia ,wystarczy podejsc do sciany i to zobaczyc.Kolejna rzecza jest praktycznie fotorealistyczne oswietlenie,cieniowanie w wielu lokacjach w Metro.Naprawde przestac wypisywac bzdury bo kazdy kto gral w obie gry powie ci ze Metro jest duzo lepsza graficznie czy to na xboxie czy tym bardziej na pc.

  • marek111

    Oceniono 16 razy -8

    warchol to nowe konto ,,lubiemajonez '' czy innego fanboya ktory nie moze zniesc ze na xboxie dostali gre ladniejsza od K2 ?

  • arnold_boczek

    Oceniono 4 razy 2

    Swietny klimat, bardzo dobra grafa lecz grywalność poniżej oczekiwań

  • lubiemajonez

    Oceniono 7 razy -1

    jak fanbojujesz to przynajmniej bardziej się staraj, bardziej wiarygodny byś był gdybyś mówił że gears of war jest ładniejsze od kz (co i tak nie było by prawdą) Te dwa tytuły są już trochę bliżej, ale metro to totalny średniak (graficzny)... To samo co ''resistance 2 bije na głowę gears of war'' śmieszne.

  • lubiemajonez

    Oceniono 7 razy -3

    metro nie przebija ani jednego ani drugiego h ttp://www.youtube.com/watch?v=eTvYPiEi4eU

  • marek111

    Oceniono 14 razy -4

    widze ze teraz jest resistance i GoW big_grin zaraz sie dowiemy ze wyghlada gorzej niz quake 3
    Powodzenia fantasto upadly.

  • judaspriestfan

    Oceniono 6 razy 2

    lubiemajonez jeszcze się nie skapnąłeś że dyskusja z tym gościem (malinowym Markiem) jest bez sensu.

  • rhapsody

    Oceniono 6 razy 2

    @marek111: Nie pisz głupot bo Metro 2033 na X360 pod względem grafiki niczym nie zadziwia.

  • masterhellgan

    Oceniono 6 razy 0

    Graficznie jest ok, ale beż jakichś fajerwerków.Ale co to ma do rzeczy czy Ok czy bardzo OK? Ważne że fajna gra, klimat nietuzinkowy na konsolach i mimo kilku niedoróbek bardzo grywalna.

  • dead.space

    Oceniono 3 razy -1

    Brawa za oprawe graficzna (recenzja Gametrailer) - gra wyglada b. ladnie i w dodatku dziala rowniez ladnie. Na PC to trzeba potwora by pograc na takim poziomie co konsola. Sadzilem ze w grze bedziemy grac tak jak w GTA4 - ponizej 30 klatek

  • c00ler

    Oceniono 7 razy 5

    marek111: nie ośmieszaj się, to nie jest moja subiektywna opinia. Praktycznie każda recenzja KZ2 chwali jej oprawę wizualną, a inni deweloperzy są świadomi tego, na jakiej wysokości ludzie z GG ustawili poprzeczkę. Inaczej nikt nie chciałby się przyrównywać do tej gry, nieprawdaż?

  • masterhellgan

    Oceniono 6 razy 0

    Cooler, zgoda KZ2 jak wychodziło było najładniejszym FPS na konsolach, ale nie wyznaczało nowych standardów oprawy jak np. Uncharted 2, obecnie na obu platformach są gry z porównywalną grafiką( do KZ2 oczywiście, nie Uncharted 2smile)jak np. ME2 (IMO).A co do Metro to nie wyznacza żadnych nowych standardów(chyba że wymagań na PC), ot po prostu bardzo ładna gra, ale jak kilka innych pozycji obecnie na rynku.

  • martino1

    Oceniono 3 razy -1

    Po raz kolejny exclusive od zewnętrznego studia, a nie od samego M$

  • marek111

    Oceniono 10 razy -4

    cooler: K2 wyszlo juz sporo czasu temu.Nie wmawiaj mi ,ze napisalem ze Metro to gra przepiekna.Stwierdzam tylko fakt ze Metro jest ogolnie ladniejsze(czyt. graficznie jest o krok dalej) od K2 i tyle.

  • lubiemajonez

    Oceniono 4 razy 2

    marek111 chyba tylko w twoim wyimaginowanym świecie... Co do mass effect, raczej nie, najlepiej wyglądającą grą na xa jest nadal giros 2.

  • c00ler

    Oceniono 7 razy 1

    Z ciekawości przejrzałem kilka recenzji, w których wyszczególnione są oceny cząstkowe za oprawę wizualną. Przykładowo IGN ocenił grafikę w M2033 na 8/10, a w KZ2 na 9,5/10. Gametrailers dało M2033 za prezentację 8,5/10, a KZ2 - 9,8/10. marek111, śmiało, pokaż jakąś recenzję, w której oprawę Metra oceniono wyżej, niż Killzone 2 - chętnie dowiem się czegoś nowego. masterhellgan: porównujesz jabłka do pomarańczy.

  • masterhellgan

    Oceniono 7 razy 1

    lubiemajonez@ Giros 2 najładniejsze na Xa ,stwierdzasz to jako ekspercki posiadacz PS3 , nie ośmieszaj się kolego, można napisać odwrotnie, że na PS 3 wciąż najładniejsze jest Resistance 2(bzdura of kors.smile.

  • komaros

    Oceniono 2 razy 0

    Metro na x0 wygląda beznadziejnie jak dla mnie, widziałem u kumpla na 52 calach. Na ziemi były beznadziejne piksele czasami xD

  • masterhellgan

    Oceniono 5 razy 3

    cooler@ Nie porównuję ME2 do KZ2 jako gry bo to oczywiście bez jakiegokolwiek sensu, chodziło mi że jakość grafiki jest na podobnym poziomie(jak to w życiu nie identycznym).Choć wciąż najładniejsze sa: GOW3 i U2,a Metro myśle że reprezentuje poziom MW2 czy BF2.

  • sin

    0

    Hmmm to pewnie coś dla mnie nie przepadam za grami w których przeciwnik pada po dwóch strzałach (nawet w głowę) big_grin.

  • masterhellgan

    Oceniono 1 raz 1

    Co do strzelania, to chyba w zamyśle tak to miało wyglądać jeżeli wprowadzono dwie klasy pocisków, ale faktycznie chyba niezbyt to zbalansowali.

  • c00ler

    Oceniono 4 razy 0

    "chodziło mi że jakość grafiki jest na podobnym poziomie" Ale nie przy tych samych wymaganiach i ograniczeniach, narzucanych przez określony model rozgrywki i sam typ gry. Co z tego, że w grze-quizie modele postaci będą tak samo ładne, jak te w U2, skoro te pierwsze będą cały czas siedziały na kanapie, a kamera nie będzie się poruszała?

  • wojtek205

    Oceniono 4 razy 0

    w tvgry.pl był materiał z gameplay'a jak przeciwnicy stali hardo na nogach po 4 strzałach z shotgunna ;O do tego śmieszne AI przeciwników, a nóż kompletnie bezużyteczny... Ujmując wszlekie wady, napewno warto zagrać żeby sie pośmiać, większy klimat napweno znajdę czytając książke

  • masterhellgan

    Oceniono 2 razy 2

    cooler@ Oczywiście, ale dyskutujemy tu o organoleptycznym odbiorze oprawy a nie porównywaniu zastosowanych technik, ale jak wolisz to możesz zrobic kolejny research w ocenach grafiki KZ2 i ME2 na znanych portalach konsolowych jak uczyniłeś to z metro.A co do U2 to zgadzam się z tobą, myśle że graficznie jest wyżej od ME2.

  • lubiemajonez

    Oceniono 2 razy 0

    masterhellgan chyba się nie zbłaźniłem... h ttp://www.msxbox-world.com/assets/xbox360/screenshots/ss/552/screenshot_1046625974_1214490449.jpg vs h ttp://www.videogameszone.de/Mass-Effect-2-Xbox360-219954/Bilder/Mass-Effect-2-Exklusive-Screenshots-vergleichen-Xbox-360-mit-PC-Version-Update-Zehn-weitere-Vergleichs-Bilder-703530/galerie/1242532/?fullsize

  • masterhellgan

    Oceniono 3 razy -1

    Ok w tym linku jest porónanie wersji Pc do xboxa i udowadnia oczywistość, ale co to ma do Gears of War 2 jako najładnieszej graficznie gry na xboxa???

  • lubiemajonez

    Oceniono 1 raz -1

    no bo pisałeś że me jest ładniejsze od girsów. zapodałem fotkę z girsów i me z których wynika, że geow jest ładniejszy i jest tym samym najładniejsza grą na xboxa, chyba ze znasz jeszcze jakiś ładniejszy tytuł którego nie znam. Dwa screeny dałem, nie mogłem znaleźć oddzielnych z xa wiec dałem z xa i pc.

  • masterhellgan

    Oceniono 3 razy -1

    Oj myślałem że ty coś poważniej, wiesz takie porównania to dobre dla malinowychćwoków czy innych bambolów, a tak na poważnie to graficznie od girsów 2 lepsze jest i ME2 I AC2 i BF2 i MW2.

  • lubiemajonez

    Oceniono 2 razy -2

    BF2 i MW2? Dobra, dalsza dyskusja nie ma chyba sensu bo widzę że się nie dogadamy, a nie ma co spamu robić ;p

  • masterhellgan

    Oceniono 3 razy -1

    ??? Ok podam ci kilka ocen grafiki MW2:Gameinformer: "Sixty frames per second of visuals as good or better than anything on the market"; destructoid:"All this content is made to look pretty by some really stunning graphics. Modern Warfare 2 looks vastly superior to its predecessor, mostly thanks to a more vibrant color palette and some beautifully well-lit environments. There is great shadow and contrast";gametrailers:"The amount of detail in each level is only matched by Uncharted 2" IGN grafika 10/10; To faktycznie nie mamy o czym gadać a i tak już wystarczająco zeszliśmy z tematu.

  • tesquare

    Oceniono 6 razy 0

    @ c00ler - ale żałosna próba prowokacji poprzez wrzucenie tu ocen grafiki. Równie dobrze można przytoczyć ocenę perfect dark zero czy innej starej gry i wyjdzie na to, iż jest ładniejsza od kz2. Inne czasy, inne standardy. Co innego jeśli zrobiliby konkretne porównanie tych dwóch gier.

  • boobr

    Oceniono 4 razy -2

    Klimat mnie KOMPLETNIE nie rusza. Nie lubię takiego słowiańskiego pseudo-horroru, ani to straszne ani efektowne. Stalker przynajmniej miał niezgorszy świat i questy, a tutaj...

  • marek111

    Oceniono 12 razy -2

    ,,na ziemi piksele i do tego gow 2 jest lepszy graficznie od Metro'' big_grin prawie sie poplakalem ze smiechu big_grin
    Jescze raz..oswietlenie,cienie ,tekstury i inne wodotryski w Metro bija na glowe grafe w K2 i tyle.Kazdy to powie...opss kazdy kto ma porownanie na zywo a nie na filmach z youtube jak w przypadku lysiejacego coolera i najwiekszego trolla na tej stronie - majonez

  • daddy_mad_caddy

    0

    Lubię powiązania książkowo growe (tak, Dragon Age książki i gra to dobra mieszanka moim zdaniem, to się myknie kiedyś na PC po przeczytaniu książki. Jak czasu starczy, oby przed 2033...

  • c00ler

    Oceniono 5 razy -1

    tesquare: o czym Ty w ogóle piszesz? KZ2 od M2033 dzieli zaledwie rok, a nie dziesięć lat. Jakie inne standardy?? marek111: właśnie posunąłeś się o krok za daleko. To, że nie potrafisz porządnie uargumentować swojego zdania nie oznacza, że masz prawo mnie obrażać, szczeniaku.

  • masterhellgan

    Oceniono 6 razy 2

    marek111@ przesadzasz kolego, spór argumentami o grafikę jest Ok, cOOler nie przekracza granicy, a Ty tak.Jak chcesz by poważnie z Tobą dyskutuować nie obrażaj nie będąc obrażanym.smile

  • vulgrim

    Oceniono 10 razy -4

    Ja jeszcze nie widziałem gry ładniejszej od Gears of War 2(nie mylic z grafiką) biorąc pod uwage lokacje i architekturę. Te wszystkie killzony i inne produkcje to sie mogą schować

  • vulgrim

    Oceniono 10 razy -2

    Nie do końca wyjaśniłem. To jest tak jak porównywać idealnie odwzorowany graficznie marmurowy kwadrat do np: jakiejś rzeźby Michała Anioła

  • cotomabyc

    Oceniono 2 razy 0

    vulgrim więc na pewno ucieszy cię fakt że powstanie część trzecia Gearsów wink Lecz co do porównań graficznych to nie ma co nawet tematu zaczynać Xbox360 już dawno niczym nie zaskoczył jedyna nadzieja w Alan Wake który jeżeli nawet nie ustanowi nowych standardów to na pewno będzie najlepiej wyglądającym tytułem na Xbox360.W ostatniej polygadce też o tym mówiono (o dziwo bo od dawna to powtarzam) więc po co spierać kiedy cały świat widzi jak to wygląda.Metro przed premierą był bardzo wychwalany lecz po jego ukazaniu się nawet nie mam ochoty go zakupić może przez ten zasyp FPS który mnie przeraża uncertain w recenzjach też sporo minusów dostaje a przy tak ładnej pogodzie wole zostawić sobie $$ na rzeczy warte zapamiętania

  • cubanconection

    Oceniono 13 razy -5

    Tym bardziej nie zaskoczy nas PS3, skoro ma mniej wydajną jednostkę graficzną.

  • franek

    Oceniono 4 razy 4

    @cubanconection: Logiczne myślenie opanowałeś do perfekcji ;]

  • tesquare

    Oceniono 13 razy -3

    @c00ler- no cóż w ciągu roku wyszło już kilka ładniejszych gier od kz2 i poprzeczka poszła w górę. O tym piszę.

  • pociemku

    0

    Już na początku macie literówkę. "Główny bohater Artom" tongue_out
    A ma być Artem :] Swoją drogą polecam książkę. Kupiłem wczoraj i ciężko się od niej kurcze oderwać - wypas normalnie. Klimat po prostu wycieka z kart, jak łyknę całą to zacznę polowanie na grę :]

  • thorinar

    Oceniono 1 raz 1

    PART1: Kupiłem kolekcjonerkę Metra 2033 na PC (książka razem z grą) i gra bardzo mi się spodobała, choć liczyłem na nieco więcej elementów RPG i większą swobodę. Klimat jest gęsty, grafika piękna (na moim PC cięło się na Very High... Musiałem zmienić na High, chlip chlip..) a patent z maską filtracyjną i możliwością jej stłuczenia chociaż trochę rekompensuje stosunkowo małą ilość ,,survivalowych'' elementów. Przyczepić się mogę do tego, że przez większość gry korzystamy z tej ,,gorszej'' amunicji... I jest ona totalnie do bani! Ładowanie pół magazynka w tułów każdego przeciwnika nie do końca mi się podobało, amunicję ,,płatniczą'' wolałem wydać w sklepie.

  • thorinar

    Oceniono 1 raz 1

    PART2: A teraz to, co najbardziej nie podobało mi się w grze... Przed zagraniem przeczytałem książkę i muszę powiedzieć: gra wręcz GWAŁCI fabułę książki. Niby mamy postacie z książki, ale wątki są pomieszane, uproszczone, w pewnym momencie postać która w książce przeżyła aż do końca w grze ginie od byle mutantów, innym razem z pomocą przychodzą nam zupełnie inna grupa ludzi niż w powieści.. A koniec gry po prostu to żenada. Zakończenie powieści Glukhovskiego daje do myślenia o ludzkiej naturze, o tym jak przez nieporozumienie pozostali przy życiu ludzie stracili jedyną w swoim rodzaju szansę. A gra? Pizd pizd, fajerwerki, creditsy, zero refleksji. Ja rozumiem że to gra i że nie musi być tak głęboka jak książka, ale to co w grze Metro 2033 uczyniono z fabułą woła o pomstę. No i długość rozgrywki jest typowa dla dzisiejszych FPSów, +/- 10h, ale to już raczej standard. Moja ocena 8-/10 Polecam książkę ;]

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX