Mafia 2
Mafia 2 to jedna z gier, w stosunku do których gracze mają spore wymagania. Kilkukrotne opóźnianie premiery może niepokoić, ale Denby Grace w rozmowie z dziennikarzami serwisu Joystiq przekonuje, że ten czas był autorom gry potrzebny.
Duży świat oznacza mnóstwo okazji dla rozmaitych bugów. Dopracowania wymaga również płynność animacji oraz odpowiednie zbalansowanie poziomu trudności:
Chcemy, żeby gra była trudna, ale nie niemożliwa do przejścia, jak Mafia 1[ ]Była w niej jedna misja, której nikt nie mógł zaliczyć aż do momentu, gdy wypuściliśmy patcha. Więc jesteśmy świadomi konieczności dostarczenia naprawdę zrównoważonego progu trudności.
W grze nie znajdziemy trybów wieloosobowych, a przygoda dla samotnego gracza ma wystarczyć na około 15 godzin. Teraz do szczęścia brakuje nam już chyba tylko ostatecznej daty premiery.
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
0 głosów



























Komentarze (23)
Pamiętam że zmorą każdego gracza który grał w Mafię 1 był wyścig;] Jak wolałeś wtedy GTA3 od Mafii to znaczy że nie przeszedłeś wyścigu ;]
Te 15 godzin to strasznie mało jak na taką grę. A wyścig oczywiście pamiętam, był genialny. Trzeba było nauczyć się jeździć i poznać dobrze trasę. Za którymś razem udało mi się wygrać. Żaden patch nie był potrzebny.
Eee tam - wyścig dało się przejść. Pamiętam, że trasę znałem na pamięć i za którymś razem wygrałem (ale miałem satysfakcję
)
moim zdaniem jesli widza ze sa jakies male problemy z gra to niech lepiej je poprawia niz maja wypuszczac gre z bugami zeby gracze ich zbesztali z blotem za to.
Dlaczego nie pokazujecie nowego gameplaya z GDC 2010?
@szulcu - Tak dało się przejść, ale ile to czasu zajmowało. Ja patcha do gry nie miałem, a co ja przeklinałem przy tym wyścigu to historia, ale to co było potem to coś wspaniałego - strzelanina w kościele, napad na bank;] Brakuje mi takiego klimatu dziś w grach. Liczyłem że God Father zapewni mi taki klimat, ale nie ma co porównywać do Mafii
oczywiscie ze wyscig byl do przejscia - w tamtych czasach internet byl dla mnie czyms zupelnie egzotycznym i o patchach nie mialem pojecia ale wyscig jakos razem z kumplem zawsze zaliczalismy
Zgadza się wyścigi były trudne ale dało się je wygrać. Dla mnie mafia to wciąż jedna z najleprzych gier PC-towych. Wersje konsolowe szczególnie ta z PS2 były ochydne:$
@judaspriestfan a zostal pokazany nowy gameplay z Mafii 2?
Nowy gameplay www.youtube.com/watch?v=fdFGbWNsfTE
Szkoda że gra będzie tylko na 15 godzin (tak twierdzi jeden z producentów) bo chciałoby się co najmniej 3 razy więcej
@judaspriestfan - Te 15h to może być równie dobrze podstawowa fabuła, do tego jakieś poboczne misje, zbieranie itd. Więc zabawa może się przedłużyć, do tego nieraz zginiemy itd. Moim zdaniem styknie;]
Brak trybu multifrajer - chwała bogu
Bez żadnych zapychaczy.
Też pamiętam wyścig. Cholernie trudne, ale do przejścia. Mi się też bez patcha udało.
kurcze... ja pamietam, ze wyscig byl trudny. ale nie niemozliwy do przejscia - poradzilem sobie z nim bez patcha. fakt, ze bylo to irytujace (kilkanascie...dziesiat razy restart)
ale satysfakcja byla nieziemska
Na wyścig był wałek, który sam z kumplem osobiście odkryłem. Wciskało się przycisk restartu przy jakimś skrócie i wywalało cię tuż przed metą
. Mam edycję premierową Mafii 1, dla mnie jest bezcenna, na pewno nigdy jej nie sprzedam.
Ja chyba sobie kupię Mafie1 - chyba z 20 zł teraz kosztuje
no
Wyścig w Mafii 1 nie był taki trudny JEŚLI używało się hamulca przed zakrętami. Próby wchodzenia w zakręty na dużej prędkości, z poślizgiem najczęściej kończyły się całkiem nie tak jak byśmy chcieli. No i przed ostatnim zakrętem w lewo była jeszcze taka górka po prawo, którą trzeba było ominąć. To był taki punkt śmierci, na którym w ostatnim okrążeniu, będąc na pierwszym miejscu potrafiłem się wywrócić i zmarnować wszystkie swoje starania
Tak, ale to były prototypowe auta wyścigowe i jak na tamte czasy przy takich prędkościach wystarczył najmniejszy błąd i lądowało się na głowie. "JEŚLI używało się hamulca przed zakrętami." hehe łatwo powiedzieć. Tylko że to był WYŚCIG i trzeba było gaz do dechy cisnąć, a te auta miały zerową przyczepność, jedna mała górka i koniec.
ja pamiętam, że z dwie-trzy godziny się męczyłem ale przejechałem wyścig na pierwszym miejscu.Jakiś czas po tym przeczytałem, że można było oszukać zawracając na pit stopie i zaliczało normalnie okrążenia. Jednak miałem tą satysfakcję, że bez oszustw zdołałem przejechać ten wyścig. Kilka lat po tym jak grałem jeszcze raz w Mafię to za 3 lub 4 razem przeszedłem wyścig.
No nie wiem, może ja miałem szczęście, ale grałem jeszcze w wersję bez patcha i wyścig za trzecim razem ukończyłem. Więcej miałem problemu z misją "Chwila Relaksu".
Najtrudniejsza misja to była ta w tej willi...