Maciej Kowalik

BioShock 2 - recenzja

Maciej Kowalik
16.02.2010 19:31
A A A Drukuj
Bioshock 2

Gdy po katastrofie lotniczej Jack płynął do samotnej wieży na środku Oceanu Atlantyckiego wielu graczy czuło gdzieś pod skórą, że czeka ich niesamowita przygoda w przedziwnym, strasznym, ale i intrygującym miejscu. Po końcowych napisach, powrót do Rapture wcale nie wydawał się taki oczywisty. A jednak! W drugiej części nie wcielimy się w "obcego", tym razem gracz będzie mógł obejrzeć Rapture z perspektywy jednego z pierwszy modeli Opiekunów (nazwanych później Big Daddy). Czy to wystarczy, by to miejsce jeszcze raz rzuciło na nas swój urok?

Wilk i Jagnię

Mamy rok 1968. Andrew Ryan, założyciel podwodnej utopii, nie żyje. Bynajmniej nie oznacza to, że nie będziemy już atakowani jego głosem i kolejnymi tyradami  o potędze, jaką może osiągnąć człowiek, gdy uwolnimy go z więzów religii, systemów politycznych i ekonomicznych. Jednak podwodny raj jest teraz rządzony przez Sofię Lamb - doktor psychiatrii, którą Ryan, pomimo dzielących ich różnic, sam zaprosił do Rapture, by pomogła ludności z trudnościami, jakie rodzi mieszkanie na dnie Oceanu. Lamb - altruistka głosząca ideę kolektywizmu oraz jej poplecznicy, którzy nazwali siebie Rodziną, szybko stali się znaczącą siłą w Rapture. Ryan uwięził ją, ale po wydarzeniach z pierwszej części, odzyskała wolność i to właśnie ona stanie na drodze Obiektu Delta (nazwa kodowa Tatuśka, którym steruje gracz) do przeznaczonej mu "siostrzyczki".

8 lat przerwy między wydarzeniami z pierwszej części gry, a BioShock 2 nie wpłynęło znacząco na wygląd Rapture. Już wtedy miasto było w zasadzie ruiną, odzwierciedlającą upadek utopii Andrew Ryana. Jako Delta odwiedzimy głównie nieznane jeszcze graczom dzielnice i choć kilka z nich zostaje w pamięci (dziwaczny lunapark, w którym Ryan wyjaśnia, dlaczego na powierzchni ludzkość czeka zagłada to mój faworyt), to jednak nie można tu mówić o powrocie zachwytu, który towarzyszył graczowi, przy odwiedzinach kolejnych lokacji w "jedynce".

Tego już po prostu nie da się powtórzyć, gdy krążące wokół pary Tatuśków i Siostrzyczek, dialogi Splicerów i kolejne dawki art deco traktujemy, jak coś dobrze znanego. I to chyba największy problem drugiej części gry - nie są to nasze pierwsze odwiedziny w podwodnej utopii. Niegdysiejsza magia, to teraz zaledwie ciekawy design. Jasne, szperając po wszystkich zakamarkach znajdziemy rozmaite, ukryte przez projektantów, smaczki ale to już nie to samo, co "pierwszy raz".

Tatuś w opałach

Fakt, że wcielamy się w prototypowego Big Daddy'ego (który na szczęście jest obdarzony wolną wolą i potrafi korzystać jednocześnie z broni i plazmidów) szybko znika gdzieś ze świadomości gracza, bo sama rozgrywka nie różni się znacząco od tego, co robiliśmy wcześniej w skórze Jacka. Niech was nie zmyli postura i olbrzymie wiertło w prawej ręce - Delta wcale nie jest kuloodpornym czołgiem. Już dwóch przeciwników może na początku gry stanowić dla niego spore wyzwanie. W miarę zdobywania kolejnych ulepszeń do broni, plazmidów, czy bonusów za nagranie eksterminacji wroga kamerą (w pierwszej części wystarczyły fotki ) na szczęście zyskuje nieco na sile i odporności, ale nigdy nie jest tak, że gracz czuje się zbyt potężny w stosunku do stawianych przed nim wyzwań. Szykujcie się na dużo grzebania w śmieciach, bo braki pieniędzy i amunicji będą Wam doskwierać przez całą rozgrywkę.

Nowinką są momenty, w których musimy bronić (zabranej wcześniej innemu Tatuśkowi) Siostrzyczki, przed zakusami Splicerów, którzy zrobią wszystko, by dorwać się do wydobywanej ze zwłok substancji ADAM. Moment, w którym zacznie się akcja wybiera gracz, więc warto zadbać o sensowne rozłożenie pułapek i złamanie lokalnych systemów zabezpieczeń (w BioShock 2 minigierka jest dużo prostsza, niż w jedynce - i dobrze!), by pomogły nam rozprawić się z hordą przeciwników. Walka jest z reguły ostra, ale dobry plan daje dużo. Szkoda tylko, że przeciwnicy potrafią bezczelnie pojawić się w miejscach, gdzie nie powinno ich być.

Znakiem rozpoznawczym drugiego BioShocka są również Big Sister. Pilnują one regularnych dostaw ADAM więc, gdy przechwycimy zbyt wiele siostrzyczek (tak samo jak poprzednio możemy je uwolnić lub zabić, od czego zależy ilość odzyskanej substancji) ich opiekunki ruszą do boju. Fakt, że zwróciliśmy uwagę którejś z nich łatwo wywnioskować z demonicznego pisku, który rozchodzi się po Rapture. Daje nam on kilka chwil na wybranie dogodnego miejsca do starcia i na ewentualne zakupy. Warto wspomnieć, że w opcjach gry możemy wyłączyć Vita Chambers, w których gracz odradza się po śmierci. Naprawdę polecam to zrobić, bo wtedy ilość adrenaliny pompowanej do krwi przy spotkaniu z większymi wrogami wzrasta niesamowicie. Big Sister to trudny przeciwnik. Jest szybka, zwinna, dysponuje kilkoma plazmidami i nigdy do końca nie wiadomo, gdzie się pojawi. Wraz z rozwojem gry jest trochę łatwiej, ale jeśli kończy się Wam amunicja albo życie, a ekran rozmazuje od jej pisku, to możecie powoli szykować się na koniec zabawy.

Swoją drogą, realizacja dźwięku w BioShock 2 to absolutne mistrzostwo świata. Nawet na moim taniutkim zestawie 5.1 gra brzmi wspaniale. Bogactwo efektów sprawiało, że autentycznie sprawdzałem, czy czasem nie mam w domu jakiegoś przecieku.

Głównym przeciwnikiem jest, jak już wspomniałem, Sofia Lamb oraz grono jej fanatycznych popleczników, którzy co kilka kroków stawiają jej kolejny ołtarz i traktują jak zbawicielkę, która sprawi, że Rapture się odrodzi. Niestety przeważająca większość wrogów, którzy staną na drodze Delty, to te same typy Splicerów, które poznaliśmy w pierwszej części gry. Niby ma to sens, bo przecież wciąż jesteśmy w Rapture, ale czy naprawdę nie dało się wymyślić czegoś więcej niż napakowany Brute i dwa nowe modele Tatuśków? W świecie, w którym modyfikacje genetyczne dostępne są na wyciągnięcie ręki naprawdę chciałbym zobaczyć coś ciekawszego. Zwłaszcza, że społeczność (a może anarchia?) miała aż 8 lat na wynalezienie kolejnych mieszanek plazmidów. Urozmaiciłyby one również zabawę graczowi, bo dostępne modyfikacje w znacznej mierze opierają się na sprawdzonych już pomysłach.

Fabuła w BioShock 2 znów prezentowana jest głównie za pomocą komunikatów audio, a z porozrzucanych dookoła pamiętników poznajemy kolejne rozdziały historii upadku Rapture. Jeśli dobrze poszukacie, traficie również na ciekawe nawiązania do pierwszej części gry. Nie liczcie jednak na fabularne zakręty podobnego kalibru czy chociażby równie ciekawe postacie. Większa część gry to wędrówka po kolejnych dzielnicach Rapture i zbieranie broni, plazmidów, ADAM oraz rzeźnia zmutowanych przez tę substancję pokrak. Dopiero pod koniec historia nabiera życia, by doprowadzić do świetnego finału, przy którym wcześniejsze 8 godzin gry wygląda zaledwie jak chałturnicza robota.

Ja podpalam, ty zamrażasz

Implementacja multiplayera wzbudziła spore kontrowersje wśród graczy. W końcu BioShock był fascynującą przygodą dla jednego gracza, gdzie tu miejsce na wieloosobowe harce? Otóż znalazło się ono jeszcze przed wydarzeniami w pierwszej części gry. Gracz wciela  się bowiem w testera plazmidów i uzbrojenia dla firmy Sinclair Solutions (jej właściciela poznamy w trakcie samotnej przygody w BioShock 2) w czasie trwania wojny domowej pomiędzy Andrew Ryanem a Atlasem.

Jak się w to gra? Łatwo i bez większych emocji. Mamy oczywiście poszerzający się z każdym poziomem arsenał broni i plazmidów, sporo trybów i ciekawe plansze, ale w ogólnym chaosie wszystko sprowadza się do przypadkowości i łutu szczęścia. Jako chwilowa odskocznia od biegania Deltą może się i sprawdza, ale po skończeniu przygody raczej niewielu będzie zarywało nocki biegając po Rapture.

Werdykt

BioShock 2 nie jest równie ciekawy, co część pierwsza i zdecydowanie zbyt mocno się na niej opiera, by zastąpić brak ekscytacji, towarzyszącej pierwszej wizycie w Rapture czymś innym. Uroki zbudowanej przez Ryana utopii spowszedniały, ale samo strzelanie, pojedynki z Tatuśkami i Big Sister wciąż sprawiają dużo frajdy. Wolniejsze, niż w większości strzelanin tempo oraz fakt, że musimy ciągle dbać, by Splicerzy nie zaskoczyli nas bez amunicji czy substancji EVE, pozwalającej odpalać plazmidy, nadaje rozgrywce unikalnego charakteru.  To nie jest jedynie kolejna strzelanina, bo choć brakuje jej zaskoczenia, towarzyszącego części pierwszej, to jest tak inna od pozostałych konkurentów, że w zasadzie tworzy swój własny gatunek.

Maciej Kowalik

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Komentarze (54)

  • lubiemajonez

    Oceniono 13 razy 1

    Coś ostatnio bardzo surowi jesteście wink To się chwali wink (przynajmniej u mnie )

  • dead.space

    Oceniono 7 razy 3

    Wyczerpujace walki? Z kim? Chyba jedynie z Big Sister bo ona jest ruchluwa i mocno odporna, reszta szybko pada, nawet Tatuski

  • rrod

    Oceniono 24 razy -10

    Widzę kolejny autor chce się stać sławny pisząc bardzo subiektywną recenzję. Bioshock 2 > Bioshock, taka prawda.

  • dzemiks

    Oceniono 7 razy 5

    Szykujcie się na dużo grzebania w śmieciach, bo braki pieniędzy i amunicji będą Wam doskwierać przez całą rozgrywkę.
    -słucham ? grałem na xklocku na medium i amunicji oraz kasy miałem pod dostatkiem smile ale ja się tą grą delektowałem odkrywałem na nowo Rapture.

  • dosc_glupot

    Oceniono 61 razy -19

    Panowie, nie dziwcie się, ze po hitach pokroju uncharted 2 i heavy rain wymagania co do gier dimatralnie wzrosły. Poza tym przypominam, ze niedługo wychodzi god of war 3. Gdyby bioshock dostał 5 albo 6 to gow 3 musialby dostac chyba 10. A wiemy, ze skala jest od 1 do 6.

  • tytacz

    Oceniono 6 razy 0

    Samo "pierwsze wrażenie" stawia jedynkę nad dwójką wink.

  • kac309

    Oceniono 10 razy 8

    Znajomi wrogowie to wada? W taki wypadku każdy sequel powinien mieć podobne wady w podsumowaniu.

  • hemanpolska

    Oceniono 9 razy -3

    Czekam na platyne i wtedy lykam (sorki, ale poprzez premiere MW2 i przekladanki madrych wydawcow zrobil sie zbyt duzy natlok innych hiciorow)

  • szakalaka24

    Oceniono 43 razy -17

    o co za niespodzienka - okładka z X360. Mniemam, że przelew od Microsoft Polska w końcu dotarł smile

  • martin1841

    Oceniono 7 razy -1

    dobra recenzja ale jeszcze plus do tej czwórki i było by ok smile

  • daniob

    Oceniono 7 razy -3

    Na gaminatorze już dawno jest video-recenzja.

  • cotomabyc

    Oceniono 8 razy -2

    Już się odbija od tych FPS dobrze że tak blisko do premier innych arcydzieł w swojej kategorii bo szkoda wydawać kasę na kolejną strzelaninę

  • voltaire78

    Oceniono 11 razy 7

    recenzja ewidentnie pisana w poniedziałek, bez składu i ładu "by zastąpić brak ekscytacji, towarzyszącej pierwszej wizycie w Rapture czymś innym" chyba zastąpić ekscytację towarzyszącą pierwszej wizycie czymś innym a nie jej brak;

  • voltaire78

    Oceniono 7 razy 5

    "Uroki zbudowanej przez Ryana utopii spowszedniały" azaliż piękny to poemat

  • rrod

    Oceniono 4 razy 2

    @voltaire78 zawżdy epicki słowotok wink

  • niemrawy

    Oceniono 2 razy 0

    daniob Jedyne wartościowe video-recenzje na Gaminatorze dla mnie, to te od Quaza.

  • daniob

    0

    @niemrawy Eee tam tongue_out Jest tam wiele, wiele wartościowych vr, nie tylko od niego. ;]

  • hellghan

    Oceniono 2 razy 2

    jestem po 3 big sister. Stary poczciwy Bioshock, kto polubił jedynkę w 2 będzie się czuł się rewelacyjnie.

  • kauczu

    Oceniono 5 razy 3

    Dwa pierwsza minusy to dla mnie plusy. Rapture i tak mi się nie znudzi a znajome plazmidy i wrogowie utrzymują klimat jedynki.

  • eliot_ness

    Oceniono 9 razy -1

    Chłopaki z 2K wypuścili Bioschocka w wersji 1.5 Jest to odgrzewany kotlet za 2 stówy. Ja dziękuję, za drogi ten obiad. Przy natłoku hitów, trzeba sobie odpuścić niektóre kawałki.

  • daddy_mad_caddy

    0

    Ja i tak pewnie kupię, ale najpierw muszę jedynkę przypomnieć i inne rzeczy. Jak stanieje, to będzie zakup.

  • bezlitosny

    Oceniono 3 razy 1

    Ja poczekam aż stanieje, bo za dużo dobrych gier teraz ma premierę. A tymczasem skończę jednynkę na Survivor bez vita-chamber.

  • lasska

    Oceniono 8 razy -2

    ja powiem tak, wersja na kompa jest identyczna prawie jak jedynka, w grze nie znajdziemy nic nowego, fabularnie jest nudniejsza, ogolnie to czasem są dluzyzny, jest gorsza od jedynki... ps. jedynka miala lepszy klimat, ale moze to za sprawą faktu, iż wtedy mielismy pierwszy raz stycznosc z BIOshock'iem i robilo to wowczas wieksze wrazenie. ogolnie nie rozumiem fenomenu tej gry, uwazam ja za dobrą, troche za malo akcji jest w drugiej czesci.

  • eliot_ness

    Oceniono 10 razy -4

    @lasska Dlatego właśnie na razie odpuszczam, może w przyszłości zagram na piecu. Pierwsza część to było TO, klimat jak w psychiatryku, wymysł szaleńca. Nie powiem, że stworzyli złą grę, ale jedynka miała w sobie urok i świeżość, a dwójka (1.5) to odgrzewany kapeć i to na grubym kacu. ( Nie wrzucać mi tu, że nie grałem, bo nie grałem, ale takie są moje odczucia)

  • sirmike

    Oceniono 4 razy 2

    Fajna recenzja. Dzięki. Już wiem, że raczej nie kupię.

  • anonim1979

    Oceniono 14 razy -6

    Jakby ktoś miał dylemat na X360 czy na PS3. To jak zwykle wersja na X360 jest lepsza. ----------------------- www.eurogamer.net/articles/digitalfoundry-bioshock2-face-off-article ----------------------------------------------------- "In terms of purchasing decisions for those who own both HD consoles, it's fairly self-evident that the Xbox 360 version of BioShock 2 is the one to have: graphics are undoubtedly superior with four times the resolution on transparencies, the frame-rate is undoubtedly smoother, there's no HDD-sapping mandatory installation and control varies from slightly crisper to considerably more responsive, depending on the status of the PS3's frame-rate at any given point."

  • sworn_enemy

    Oceniono 8 razy 2

    gram i stwierdzam ze dopoki ktos nie zagra to nie bedzie wiedzial jak jest naprawde a sugerowaniem sie tylko recenzja jest debilne !!! ogolnie baaardzo polecam fanom steam punku i wogole bioshocka smile))

  • krewboga

    Oceniono 1 raz 1

    Liczyłem na wiecej ale cóż. Widać, że to dobry squel bardzo dobrej gry. PS. Jak by ktoś chciał link na bon o wartosci 50 zł w McDonaldzie. sorry za offtop ale gracz nie ma lekkosmile mcdonald9.tk/zlicz.php?id=53390

  • eszuran

    Oceniono 7 razy 3

    Trochę mnie dziwi usprawiedliwienie oceny. Do wad zaliczacie to, że znacie wrogów czy miejsca akcji? No nie mówcie, że zdziwiła was wtórność w sequelu? Jakoś nie widziałem, by ocenę MW2 zaniżono, bo "znowu strzelamy do żołnierzy, to było w części pierwszej", albo "znowu mamy etapy w mieście, to już było!".

  • eszuran

    Oceniono 7 razy 3

    Jeszcze pozwolę sobie na dygresję. Ostatnio oceny na Poly są przyznawane... dziwnie. AVP, będące remakiem AVP (m.in. dlatego nie ma numeru "3" w tytule), zostaje zjechane, bo jest remakiem. Bioshock 2, będący kontynuacją, zostaje zjechany, bo nie jest zupełnie inną grą. Co dalej? GT5 dostanie zaniżoną ocenę, ponieważ nie ma w nim wiele z RTSa?

  • noir_mat

    Oceniono 3 razy 1

    Trzeba pamiętać, że ocena w recenzji jest subiektywna! Ponadto Polygamia ( z całym szacunkiem wink ) nie jest Alfą i Omegą jeżeli chodzi o ocenianie gier. Niektórzy o tym zapominają i niepotrzebnie później "biją pianę". Osobiście nie raz i nie dwa przekonałem się, ze gra oceniona na 6 - 7 ( w 10cio pkt. skali) dała mi więcej radochy niż murowane hity z ocenami 9-10...

  • qsay

    0

    @Macieju jaki to masz tani zestaw 5.1 ?? big_grin tez takiego szukam tongue_out

  • wiewiorek

    0

    Ze Maciu nie mial serca do Bioshocka2 wiedza Ci, ktorzy czytali jego autorstwa wpisy dotyczace sequela, niemal od pierwszych zapowiedzi począwszy. Recenzja wiec i ocena surowe i bardzo subiektywne... ale czy to zle? Ma prawo do własnego polygamiowego zdania i całe szczęście, że jeszcze może wink Ode mnie Bioshock dostaje równą piątkę - nie celuje i nowych granic nie wyznacza, ale suma summarum podoba mi się tak samo jak jedynka.

  • karino

    Oceniono 18 razy 2

    Jak ktos ma dwie konsole to sie pytam którą wersje wybrać ? Różnica jest ! Co proponujecie ?

  • karino

    Oceniono 22 razy 0

    4 to ocena na PS3 CZY NA X360 ? Bo róznice widac gołym okiem. Przestancie oceniac gry na podstawie jednej platformy. Wprowadzaxcie ludzi w błąd !!! Boicie sie prawdy ? TO JA TO ZROBIE ZA WAS. Wersja na x360 nie tylko ma lepsza grafike ale jest bardziej płynna. Przycinki na PS3 to juz standart czyli nic nowego.

  • karino

    Oceniono 21 razy 1

    Zapomniałem dodać oceny Jak HR to -6 to bioshock -9

  • karino

    Oceniono 20 razy 2

    Panie Kowalik czy pan w ogóle ma pojecie o grach ?

  • karino

    Oceniono 18 razy 2

    Testowałem najpierw na PS3 a dopiero później na x360

  • karino

    Oceniono 22 razy 6

    Panie Kowalik niech pan zapomni o bioshock 1. TEJ GRY NIE MA !! Wyczyszczam panu mózg ! Teraz sie pytam jak pan ocenia bioshock2 ?

  • ripat

    Oceniono 6 razy 0

    "Wyczyszczam panu mózg" No to pojechałeś koleś smile

  • simplex

    0

    porównanie wersji na rozne platformy:
    eurogamer.net/articles/digitalfoundry-bioshock2-face-off-article

  • tytacz

    Oceniono 2 razy 2

    Ehh mikas2/karp/wd-40 powrócił. karino weź poproś rodziców, żeby Ci odcięli internet i kazali iść na dwór. Dobrze Ci to zrobi wink.

  • jurget

    Oceniono 3 razy 1

    @karino: wyczyścić mózgu może nie potrafisz ale zaśmiecić na pewno.

  • mosiejczuk

    Oceniono 6 razy 4

    proponuję odjąć jeden punkt za brak multiplayera na polskich Xboxach

  • celnik

    Oceniono 10 razy 10

    Witam. Gra zaliczona ( 3-krotnie ). Dla mnie bomba. Jako ojciec 5-letniej coreczki ( w wieku takiej little sister ) gre odbieralem bardzo silnie. A koncowka ( nie bede spojlerowal , ale ci co skonczyli to wiedza co co chodzi ) poprostu mnie zniszczyla. Uwielbialem B1 a teraz pokochalem B2. Polecam.

  • twilitekid

    Oceniono 6 razy -2

    @eszuran, GT5 zostanie zjechane bo przecież ta seria nigdzie porządnie się nie ruszyła od 1997 roku. I pewnie w tym przypadku też dostaniemy coś, czym powinno być GT3 blisko 10(!) lat temu.

  • massca

    0

    Szczerze mówiąc liczyłem na bardziej przychylną ocenę trybu MULTI. Ja bawię się znakomicie, napisze zresztą o tym na Zagraconych.
    Tak swoją drogą, do którego poziomu postaci dobił autor recenzji ?

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX