Gazeta.pl > Polygamia >  Maciej Kowalik

http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Xbox Live Arcade w skrócie - odcinek 4

Chime

W weekend miałem inne obowiązki, ale i tak wciąż pamiętałem, że jestem Wam winny przedstawienie gry, która pojawiła się w zeszłym tygodniu w Xbox LIVE Arcade. Jako bonus polecę Wam również jedną z pozycji, które niedawno trafiły do Xbox Indie Games. Co ciekawe, na zakup obu tytułów wystarczy mniej, niż 500 MSP.

Chime

To gra tworzona w ramach akcji wydawnictwa OneBigGame, o której już wspominaliśmy. Chodzi o to, że większa część pieniędzy zarobionych na grach, które biorą udział w akcji zostanie przekazana na cele charytatywne. Jasne, mogłaby to być jedynie reklama dla słabych pozycji, ale w przypadku Chime naprawdę trudno się do czegoś przyczepić.

Rozgrywka na pierwszy rzut oka przypomina Lumines, ale jednak jest dużo spokojniejsza. Nie wytłumaczę Wam tu wszystkich zawiłości, ale ogólnie rzecz biorąc chodzi o zbudowanie z dostępnych klocków bloków, które zajmą możliwie największą powierzchnię planszy. Każda zaliczona konstrukcja oznacza dodanie do linii muzycznej czegoś nowego. Na klocki nie działają prawa fizyki (nie spadają), więc warto szukać luk i odpowiednio je wypełniać.

Philip Glass, Moby, Markus Schulz, Paul Hartnoll z Orbital i Fred Deakin z Lemon Jelly udostępnili twórcom swoje utwory zupełnie za darmo. Różnią się one klimatem i tempem, ale każdego warto wysłuchać do końca, oczywiście z możliwie bogatą ścieżką instrumentalną, ale o to musicie zatroszczyć się sami.

Naprawdę nie chodzi tu o ratowanie świata, ale przede wszystkim o relaks przy ciekawej muzyce. Kombinatorzy na pewno postarają się o zdobycie wszystkich Osiągnięć, ale grę polecam każdemu. 400 MSP to nie majątek.

Your Doodles Are Bugged!

Doodlesy to w zasadzie połączenie pomysłów, które znamy z Lemingów i World of Goo. Cel jest prosty - dostarczyć wymaganą ilość robali do fiolki (wszystko oczywiście ma podłoże fabularne!). Gracz może korzystać z magicznego mazaka i rysować na planszy schody, drabinki i wszystkie kształty, które pomogą mu w zaprowadzeniu skaczących kulek do celu. Wszystko zależy od strategii.

Trzeba myśleć szybko, ale nawet z pozornie beznadziejnej sytuacji zwykle uda się znaleźć wyjście. Czasem nazywa się ono Restart... Polecam, to jedna z tych gier, które mimo, że kosztują zaledwie 80 MSP i opierają się na bardzo prostym pomyśle, potrafią naprawdę wciągnąć.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Komentarze (4)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj X

Dodaj swój komentarz:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Maciej.Kowalik@polygamia.pl

Redaktor
Odpowiedzialny za codzienną porcję informacji i tropienie ortograficznych potworków w recenzjach. Głupota drażni go zarówno w grach, jak i w życiu codziennym. To pewnie on skasował Twój komentarz.
Najnowsze
Tak wygląda Dungeon Siege 3 w akcji

Tak wygląda Dungeon Siege 3 w akcji

Po pierwszym zwiastunie i gale ...

L.A Noire pojawi się dopiero w pierwszej połowie 2011

L.A Noire pojawi się dopiero w pierwszej połowie 2011

Plotki się potwierdziły. Podcz ...

Obejrzyjmy początek Halo: Reach

Obejrzyjmy początek Halo: Reach

Premiera Halo: Reach lada mome ...

Na dobranoc: Jill Valentine jak żywa

Na dobranoc: Jill Valentine jak żywa

To znaczy, właściwie jak wirtu ...

Monumentalna reklamówka Move

Monumentalna reklamówka Move

Jak udowadnia Kevin Butler, ró ...

Forumogadka #21

Forumogadka #21

Po krótkiej nieobecności powra ...

Mechy powracają na filmiku z F.E.A.R. 3

Mechy powracają na filmiku z F.E.A.R. 3

W kolejnym dzienniku twórców u ...