Ben potwierdza, że tym razem jego koledzy stawiają przede wszystkim na frajdę i adrenalinę towarzyszącą wyścigom (najlepiej z innymi ludźmi, o czym świadczy lokalny tryb multi dla aż 4 graczy). Nie krępowali sobie rąk przesadnie realistyczną fizyką, czy koniecznością idealnego odwzorowania rzeczywistych tras. Jednocześnie na torze będzie aż 20 aut, a jeśli dołożymy do tego rozmaite power-upy, to dojdziemy do oczywistego wniosku, że prawdziwe drogi mogłyby być zbyt wąskie. W Blur punkty Kudos zostały zastąpione liczbą fanów, którym podobają się wykonywane w trakcie wyścigu sztuczki. To właśnie od nich zależy ilość pieniędzy, jakie będziemy mogli przeznaczyć na nowe auta (50 modeli) czy ulepszenia. Czy Blur zdetronizuje wiekowego już Burnouta?