Wiadomości

Big Daddy umarł, Handyman się narodził

Konrad Hildebrand
09.09.2010
A A A Drukuj
BioShock Infinite

BioShock Infinite (BioShock Infinite)

Myślisz Big Daddy, mówisz BioShock. Zmutowany, zakuty w głębinowy skafander obrońca małych dziewczynek z Rapture stał się ikoną pierwszych dwóch gier z serii. W pierwszym zwiastunie BioShock: Infinite twórcy symbolicznie uśmiercili znaną postać i wprowadzili nową, Handymana. Na nowych obrazkach można przyjrzeć mu się z bliska.

Muszę powiedzieć, że jestem trochę zawiedziony. Wielki, zmutowany wąsacz, atleta co zjadł dziesięć kotletów, zdaje się mniej wyróżniać niż jego poprzednik. Jest co prawda równie potężny, ze swoimi łapskami, ale jakoś nie ma tego "czegoś", co Tatuśki. Z drugiej strony, dobrze, że Irrational Games kombinują z motywami, zamiast je powielać.

Tymczasem, ekstra, ekstra, mega spoiler, na innym obrazku widać gazety, na których widnieją podobizny "grasujących po mieście anarchistów". Czyżby jednym z nich był główny bohater gry? To kolejna nowość w porównaniu z pierwszym BioShockiem, gdzie do końca nie było wiadomo, jak właściwie Jack wyglądał.

Mogliśmy się jedynie domyślać, do kogo był podobny...

Konrad Hildebrand

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (19)
Zaloguj się
  • avatar
  • avatar

    Oceniono 7 razy 7

    Szczerze, to Tatusiek też na mnie zrobił o wiele większe wrażenie. Ten byłby dobry, gdyby nie miał tej głowy z wąsami na górze. Chociaż, i tak pewnie się przyzwyczaję.
    Cytat Z drugiej strony, dobrze, że Irrational Games kombinują z motywami, zamiast je powielać.
    Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie to jest właśnie powielanie schematów. Chociaż, nie odbieram tego negatywnie- duzi opiekunowie w Bioshock po prostu muszą być, stało się to już chyba wizytówką serii, marki. Z drugiej strony kopiują siebie i do następnej gry wsadzają przeciwnika, który będzie występował dość często i jest trudny. No i wiadomo, że zmienili jego wygląd, żeby pasował do nowego uniwersum. "Kombinowaniem motywami" nazwałbym wsadzenie takiego Handymana jako naszego towarzysza, w takiej sytuacji mielibyśmy do czynienia z nowym wykorzystaniem starego motywu (z dużą postacią).
    Przynajmniej ja tak to widzę. smile

  • avatar

    Oceniono 5 razy 5

    Nie uważacie ze wygląd Handymana jest trochę przekombinowany?
    Tak ajkby wiedzieli ze nie przebija Big Daddiego i polecieli w totalną groteskę tongue_out

  • avatar

    Oceniono 5 razy 3

    dobrze że wkońcu wyszli z tej wody ;p bo 3 część to by było za dużo big_grin choć w sumie jest pod tytuł Infinite a nie ma numerku 3 więc cyferka pewnie będzie zarezerwowana do wody ;x

  • avatar

    Oceniono 2 razy 2

    Ten Handyman wygląda jak cyrkowiec. Może ma tak wyglądać?
    Zresztą nie będę oceniał ostatecznie niczego po jednym zdjęciu, choć nie ukrywam, że do Tatuśka (wyglądem) ma się on tak jak gó... do twarogu.

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 4 razy 2

    Akcja Infinite to rok 1912 i widzimy w trailerze figurkę Big Daddego. Nie jest to dziwne skoro Big Daddy jako taki był tworem dr. Suczonga z Bioshocka. Akcja Bioshocka to 1960 a twórca tatuśków, Suczong ginia kilka lat przed rozpoczęciem gry. w 1912 miał tylko 2 lata wg wikipedii.
    Trochę dziwne że już 40 kilka lat przed powstaniem tatuśków, w Columbii widzimy jego figurkę.
    No chyba że w grę wchodzi wehikuł czasu.

  • avatar

    Oceniono 4 razy 2

    Wiadomo, że tutaj gdybamy na podstawie zwiastunu i obrazka, ale przynajmniej nie jest to kolejny koleś w wielkim hełmie opiekujący się małymi dziewczynkami. Zawsze to jakiś postęp smile

    I owszem, Handyman jako towarzysz to byłoby niezłe. Myślę, że cała gra z punktu widzenia Siostrzyczki byłaby ciekawa

  • avatar

    Oceniono 1 raz 1

    ringr, arczisan: myślę, że użycie "Bioshock" to kwestia czysto biznesowa. Promowanie "kolejnego Bioshocka" jest dla wydawcy znacznie prostsze niż "kolejnej gry twórców Bioshocka". Mając w pamięci System Shocka też bym się spodziewał jakiegoś nowego przedrostka do "shock". A tak, pieniądze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Hitowe gry za darmo: