Wiadomości

Co się dzieje z Torchlightem 2? Runic odpowiada... obszernie

Paweł Kamiński
18.07.2012 13:30
A A A Drukuj
Torchlight 2 na Steamie

Torchlight 2 na Steamie (Torchlight 2 na Steamie)

Jeśli zajrzycie na Steam, zobaczycie, że gra będzie dostępna latem 2012. Czyli niby już zaraz. Ale jeśli wrzucicie ją do koszyka - pojawi się wrzesień. Runic Games zauważyło narastającą konfuzję fanów i wyjaśnia.

Travis Baldree, szef Torchlight 2, wystosował na forum specjalne oświadczenie, w którym wytłumaczył graczom, co firma robi aktualnie z grą i dlaczego tyle im schodzi z ukończeniem jej.

Po zakończeniu testów wersji beta, pracownicy Runic wprowadzili zmiany płynące z obserwacji i głosów graczy. Przede wszystkim do systemu umiejętności. Teraz można je rozwijać niezależnie od miejsca, jakie zajmują w drzewku - zależne jest to tylko od poziomu postaci. Zaś konsekwentne rozwijanie jednej umiejętności da nam spore bonusy do niej. Przesunięto umiejętności pasywne do innego działu, gdzie można odblokować je wcześniej.

Twórcy poczuli też potrzebę zrobienia szeregu mniejszych zmian - dużo z nich dotyczy płynności działania trybu multiplayer, na który kładą bardzo duży nacisk. Jak słusznie zauważają- po to właśnie wypuszcza się wersję beta. Trochę za bardzo przyzwyczailiśmy się, że beta to takie duże demo i po jej zakończeniu gra zostaje od razu wydana. Tymczasem twórcy zdradzają, że kończą przedmioty, które w becie pojawiły się niedopracowane oraz dopracowują umiejętności, których tam nie było. Wszystko dokładnie opisuje na stronie i forum gry.



W twitterowej rozmowie dwa tygodnie temu Runic Games powiedziało mi, że nadal dopieszczają swoją grę. Na moją wątpliwość, że w becie wyglądała na bardzo dopracowaną, odpowiedzieli "Tylko Akt 1". Zgodnie z tym oświadczeniem podzielili zespół na dwie części i jednocześnie poprawiają Akt 2. i 3. Czwarty jest krótszy i zostawili go sobie na koniec.

Baldree zaznacza jednak, że wszystkie 4 akty już istnieją - jak i reszta gry. Cały czas jest dopracowywana (słowo-klucz!). Twórca przyznał, że sam siedzi teraz nad drugim aktem poprawiając po kolei wszystkie 28 typów potworów jakie się tam pojawiają. I każdy inny twórca z Runic Games zajmuje się podobnymi rzeczami.

Ale zgadnijcie o czym nie wspomniał? O dacie premiery. Obiecał jednak,  że aż do wydania gry będzie na bieżąco informował, co robią.

Pozostaje mi westchnąć: "Ech, perfekcjoniści..."

Swoją drogą, Travis Baldree publikował podobne oświadczenie już w listopadzie. Obyśmy nie musieli obchodzić rocznicy tego wydarzenia. ;)

Paweł Kamiński

[Runic Games]

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (26)
Zaloguj się
  • avatar

    Oceniono 2 razy 2

    Kupiłem preorder z nastawieniem na premierę w lipcu, jednak dostałem maila z informacją, że grę przesunięto na środek sierpnia. Teraz w ogóle nie wiadomo kiedy wyjdzie. Korci mnie anulacja preordera, bo o ile na wakacjach chętnie w Torchlight 2 pograł, tak na jesień może być z tym różnie. Kasę, która wróci lepiej chyba przeznaczyć na steamowe promocje...

    • avatar

      Oceniono 1 raz 1

      @mikul1991
      Mam nadzieję, że jakoś docenią ludzi, którzy zainwestowali w nich kasę często w ciemno (nie każdy miał betę). Fajny byłby jakiś kolekcjonerski przedmiot albo odznaka przy nicku widoczna w multi. W Battlefield Heroes np. każdy kto testował betę dostał potem medal na pierś dla postaci - mała rzecz, a cieszy.

    • avatar
  • avatar

    Oceniono 10 razy 2

    Szkoda, że to nie twórcy Torchlighta zrobili Diablo 3. Gameplayowo ta gra ma szansę przebić D3 o głowę, tylko cóż z tego skoro tak bardzo kreskówkowe klimaty do mnie nie przemawiają. Niech ktoś zrobi wreszcie jakiś brutalny, mroczny h&s, najlepiej właśnie chłopaki z Runic.

  • avatar

    Oceniono 1 raz 1

    W PoE grałem, nabiłem chyba 50 level w zamkniętej becie. Biorę PoE pod uwagę, lecz na razie to wciąż beta i trudno przewidzieć jak się rozwinie. Grim Dawn też wciąż jeszcze majaczy na horyzoncie, ale dzięki za przypomnienie tego tytułu, może coś z tego będzie dobrego.

  • avatar

    Oceniono 2 razy 0

    Oczekiwanie nigdy nie jest przyjemne, ale widać konieczne. Musimy sobie zadać pytanie, czy chcemy kolejny niedopracowany produkt? Czy chcemy sciągać przez pierwszy tydzień po premierze paro-gigbabajtowe pacze? Odsyłam do wspomnianej rozmowy z Travisem Baldree. Owszem PR jest, ale pan Baldree wyraźnie opisuje jakie zmiany wprowadzają w Torchlight 2 i nad czym pracują. Chcę dostać produkt pierwszej klasy i jestem gotów czekać, zwłaszcza, że termin "lato 2012" nie wydaję się odległy i nic nie wskazuje na to by się zmienił. Runic Games to developer przyjazny graczom i biorą pod uwagę to co sądzą ich klienci.. Dlatego szlifowanie Torchlight 2 zajmuje tyle czasu. Keep calm and wait for Torchlight 2 smile

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 6 razy -4

    To wszystko jest chrzanienie. Mieli wydac rowno miesiac po D3, ale histeria na temat Diablo zablokowala te pomysly. Bylem pewny, ze tak to sie skonczy.

  • avatar

    Oceniono 8 razy -4

    wg mnie ludzie z Runic zobaczyli Diablo 3, problemy z jakimi się boryka i borykało, ale również głębię tej gry, która nie jest oczywista dla casuali, ale wielu graczy pochłonęło mimo wszystko według mnie...

    ja osobiście od 2 miesięcy nie gram w nic innego jak D3. i nie mam dość...
    pamiętam natomiast, że Torchlight 1 znudził mi się po 2 podejściach...

    • avatar

      Oceniono 2 razy 0

      @happyface
      Albo wyciągają wnioski z błędów Blizzarda. Sporo już wyciągnęli. Z kolei Blizzard łata i uzupełnia Diablo i zwlekanie może nie wyjść Runic na dobre.

      Fajnie, że Diablo 3 Ci się podoba. Ja nie miałem okazji dłużej pograć - nie mogę dostać w sensownej cenie (<200kilka zł). Ale rozumiem Cię, od prawie roku już gram w League of Legends, grę, którą wiele osób też nazywa prościutką siekaninką dla dzieci.

      Co jest twoim zdaniem jego najmocniejszym atutem Diablo?

    • avatar
    • avatar

      Oceniono 4 razy -2

      @happyface
      Diablo 3 jest naprawdę dobre, to nie żadna rewolucja, ale potrafi wciągnąć jak diabli (zwłaszcza pewnego Tajawńczyka, który skończył swój żywot po 40 godzinnym maratonie). Sam w grze spędzam kilka godzin tygodniowo i ciągle bawię się dobrze. Szkoda tylko, że jest stosunkowo krótka. Torchlight 2 ograłem przy okazji bety, już w takiej formie gra działała bez większych błędów i zapowiadała się na kawał solidnego kodu. Mimo to nie wiem, czy znajdę dla niej czas jeśli wyjdzie w okolicach później jesieni.

    • avatar

      Oceniono 2 razy -2

      @ver
      "Co jest twoim zdaniem jego najmocniejszym atutem Diablo?"
      Podczepię się "bezczelnie" jak jest okazja normalnie porozmawiać.

      Chyba główną to całe środowisko w którym gra się rozgrywa. Lokacje są świetne, bardzo szczegółowe (co niestety też pewnie jest minusem, bo przez to pewnie ciężko o generowane lokacje). Projekty potworów i animacje ich anihilacji. Jak dla mnie, gra posiada właśnie tą przyjemność tłuczenia setek/tysięcy mobów jaką charakteryzowała poprzedniczki.

      Aczkolwiek grze brakuje end-gamu i po wbiciu 60 lvl i ewentualnie przejściu inferno nie bardzo co jest w niej robić na chwilę obecną. Ewentualnie gra inną klasą.

    • avatar

      0

      @remedy
      A zapowiadają jakiś endgame? Na pewno PVP spełni tę rolę, ale coś poza tym? Wiem, że to nie MMO, ale jednak jeśli ma przykuć graczy na dłużej, to przydałaby się jakaś dodatkowa atrakcja niż tylko ciągłe runy na bossów.
      Mnie kusi tryb Hardcore, po tym co Konrad opowiadał. Nigdy w nic tak nie grałem, a wygląda na to, że emocje są spore.

      Muszę kupić, damn, głupio nie zagrać w grę, której poprzedniczki ukradły mi kawał życia. Choć nie odpowiada mi kilka rzeczy - najbardziej konieczność stałe podłączenia do sieci w singlu.

      Zawsze jest okazja "normalnie porozmawiać" - musisz tylko wziąć poprawkę, że skończyłem triala dwoma postaciami i na razie niestety tyle. smile

      A udało Wam się coś zarobić na auction house?

    • avatar

      Oceniono 1 raz -1

      @ver
      "A zapowiadają jakiś endgame?"
      No właśnie marnie to widzę. Skoro przypominają, że to nie WoW. Mnie jakoś PvP w Diablo nie ciągnie. To już wolę Starcrafta jak mam grać vs player. Albo jakieś MOBA.

      No właśnie czytałem jak ludzie chwalili HC. Że pokonanie na HC nawet mniejszego bossa daje więcej adrenaliny niż skończenie gry na najwyższym poziomie trudności. Choć chyba to trochę nie na moje nerwy. Mi byłoby szkoda tracić swojej postaci smile

      "Choć nie odpowiada mi kilka rzeczy - najbardziej konieczność stałe podłączenia do sieci w singlu." Fakt niefajne, ale korzyść jest taka, że tą samą postacią możesz grać i samemu jak i ze znajomymi. Btw. ciekawe jak to jest rozwiązane w Torchlighte? Grałem w 1 ale tylko SP.

      Co do zarabianie to mi nie, ale przyznam, że polatałem tylko w Aktcie I na inferno i zacząłem grać nową klasą od początku, więc nic ciekawego mi nie wypadło aby się nadawała na RMAH.

    • avatar

      0

      @remedy
      W becie T2 mogłeś być zalogowany lub nie, ale nie wiem, co od tego zależy - pewnie możliwość dołączania do multi i save'ów w chmurze. Na pewno nie ma konieczności.

    • avatar

      Oceniono 1 raz 1

      @ver
      Większość z graczy zawiedzionych Diablo 3 to ludzie, którzy dotarli do tzw. endgame'u czyli ostatnich aktów Inferno. Ta gra przez pierwsze kilkadziesiąt godzin sprawia nawet jako takie wrażenie, można się nawet nieźle bawić ale potem... jest coraz gorzej. Mam dwie postacie w ostatnich aktach Inferno i jestem tak znudzony, że po pół godzinie gry wyłączam a ostatnio nie gram wcale. Ludzie oczekiwali gry, w którą jak w Diablo 2 będą mogli grać latami. Niestety zmiany w gameplayu i itemizacji poczynione przez Blizza, poszły w stronę mechaniki rodem z Wowa i później już sporo wieje nudą.

      Myślałem o trybie hardcore również jako o ostatniej nadzieji na dobrą zabawę z Diablo 3 ale na razie od tego trybu odstręczają mnie dwie rzeczy:
      - problemy z fpsami (czasem przez kilka minut po włączeniu gry fpsy spadają tak radykalnie, że niemal nie da się grać)
      - i co najważniejsze: wciąż niezbalansowane elity, sadzące niekiedy takie op comba (więzienie, ogień pod stopami, lasery, ściany, przyspieszenie), że szanse na przetrwanie są naprawdę nikłe.

    • avatar

      0

      @ver
      co do End-gameu, fani podrzucili Blizzowi pomysł na never-ending dungeon, coś podobnego do tego w Torchlight. Dungeon o 99 poziomach, z poziomu na poziom jest coraz trudniej. Zobaczymy, czy to przejdzie.
      RMAH paradoksalnie ratuje nieco endgame, bo mamy mobilizację, by farmić, bo to przynosi realne pieniądze. Kumpel w miesiąc spokojnego grania zarobił ok. 80 złotych. Kwota nie duża, ale zawsze można coś na steamie kupić.
      Po za tym mamy aż pięć klas, i granie każdą daje inne doznania.

    • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy darmowe gry: