Gazeta.pl > Polygamia >  Konrad Hildebrand

http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

CD Projekt wyda Afterfall: InSanity w Polsce

Afterfall: Insanity

Afterfall: Insanity

Jak poinformował nas dzisiaj CD Projekt, firma została polskim wydawcą Afterfall: Insanity. Gra ma ujrzeć światło dzienne w pierwszym kwartale 2011 roku. Wygląda na to, że na serio będzie nam dane w produkcję Nicolas Games zagrać.

Z dostarczonego opisu Afterfall: Insanity wyłania się obraz gry będącej "pełnym suspensu, zwrotów akcji i mrożących krew w żyłach wydarzeń survival horrorem". Akcja toczyć będzie się w systemie podziemnych bunkrów znajdujących się pod zniszczoną wojną atomową Polską. Główny bohater, Albert Tokaj "stanie naprzeciw swoim najgorszym koszmarom", będzie "oddzielać prawdę od kłamstwa" i "przedzierać się przez iluzje".

Najciekawiej brzmi natomiast akapit zapowiadający "innowacyjny system odwzorowania, zmieniającej się pod wpływem wydarzeń psychiki głównego bohatera". Coś ala znanego z Fahrenheita wskaźnika nastroju byłoby interesującym dodatkiem.

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że oficjalnie tytuł gry powinno zapisywać się tak: Afterfall: InSanity, z dużym S. Słowem, w tym szaleństwie jest rozsądek.

Konrad Hildebrand

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Komentarze (21)

  • punkstyler 4 miesiące temu
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    Albert Tokaj? smile Nie pasuje imho do przedstawionej tu konwencji... To trochę tak jakby w filmie akcji główny bohater grany przez Bogusia nazywał się Kajetan Deska...

  • kcg 4 miesiące temu

    Chyba się komuś 28 maja z 1 kwietnia pomyliło smile

  • kmh 4 miesiące temu
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    Może to jakaś gra słów....

    smile

  • wujekstanek 4 miesiące temu

    Niech zrobią survival horror na śląsku. Ja jak jesienią byłem w chorzowskim Wesołym Miasteczku to widziałem potencjał tego miejsca na mocny thriller lub horror.

  • avatar
    kfadrat 4 miesiące temu
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    @wujek - to chyba tyczy się każdego 'wesołego miasteczka' w polsce... myślisz sobie 'o, skoczę do wesołego miasteczka, może się troszkę rozerwę', wchodzisz, a tam pordzewiałe poradzieckie konstrukcje, najprawdopodobniej powstałe z zespawania traktów kolejowych z żeliwnym kaloryferem i uazem na których wita Cię półprzytomny, ćwierćtrzeźwy ukrainiec bez jedynek z uśmiechem 8-letniego psychopaty i słowami 'priejazdka, da?'... same żarówki w napisie 'lunapark' mrożą krew w żyłach lepiej niż silent hill w ciemnym pomieszczeniu i ulewą za oknem...

  • dunhill_oceano 4 miesiące temu
    Oceniono 2 razy 2 + - zgłoś do moderacji

    hmm, jeśli w drugim akapicie zamienić podziemne bunkry na tunele metra a Polskę na Rosję to równie dobrze mogłaby to być notka promująca Metro 2033...

  • wujekstanek 4 miesiące temu

    @kfadrat - Powiem Ci że byłem w lekkim szoku bo jako dziecko chodziłem tam i miałem raczej bardzo mile wspomnienia (co do otoczenia też). Może jakiś developer wpadnie na taki pomysł i zrobi coś w stylu HR lub AW, gdzie fabuła dzieje się w Polsce i będzie motyw starego lunaparku. To zabrzmi po części niemiło, ale Polska ma idealne warunki do thriller-u lub survival horroru.

  • kmh 4 miesiące temu

    dunhill: ano, trochę chłopakom się ten projekt przeciągnął. Ale do pierwszego kwartału 2011 roku minie jeszcze nieco czasu aby rozmyć skojarzenia.

  • ryslaw 4 miesiące temu
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    Przy tak pięknym imieniu i nazwisku głównego bohatera pozostaje mu tylko dodać pomocnicę zwącą się na przykład Gertruda Wódka tudzież głównego złego o szatańskim pseudonimie Andy Brandy.

  • avatar
    kfadrat 4 miesiące temu

    też jako dziecko bywałem w takich miejscach - ba! nawet mi się podobało... jednak na początku lat '90 te maszyny były w miarę nowe, a i nasze standardy lekko się różniły... w czasach, kiedy wszystko co kolorowe można było kupić jedynie w pevexie, a w tv królowała polonia 1 takie lunaparki były super... dzisiaj jednak oczekiwania trochę rosną i osobiście wolałbym nawet posadzić mojego potencjalnego dzieciaka 2 metry przed tv i puścić mu film z prawdziwego rollercostera (potrząsając jednocześnie fotelem w odpowiednich momentach) niż pójść na survival horror zwany polskim wesołym miasteczkiem...
    w sumie nawet developerzy nie musieliby się starać z 'ubrzydzaniem' tekstur, wszystko można zrobić 1:1 i ludzie graliby w to jak w penumbrę, czy silent hill'a...

  • wujekstanek 4 miesiące temu

    No dokładnie, ja tylko czekam na takiego szaleńca co to zrobi;] Po co robić polskie Metro 2033 z husarią, skoro można zrobić naprawdę mocną grę z autentyczną scenografią.

  • avatar
    kfadrat 4 miesiące temu

    to może po prostu kogoś tam puścić w nocy z kamerą? wink

  • wujekstanek 4 miesiące temu

    Ja za dnia leję pod siebie, a co dopiero nocą big_grin

  • bsokol75 4 miesiące temu

    Wiedzmina w Polsce wyda Agora, Afterfall'a CD Projekt. Co to sie porobilo wink

  • avatar
    kfadrat 4 miesiące temu

    hmm, nocą podejrzewam, że mógłbyś zrobić nawet nad siebie wink

  • wujekstanek 4 miesiące temu

    Dziwię się że nikt w Polsce (może jeszcze tego nie ogłosił) nie robi gry w takim klimacie. Bo szczerze? Afterfall w ogóle mnie do siebie nie zachęca.

  • avatar
    kfadrat 4 miesiące temu

    bo polskie gry (z małymi wyjątkami) mają to do siebie, że są sztampowe, devsi boją się zrobić coś oryginalnego, bo są 'za ciency w uszach'. nic poza mainstreamem im się nie opłaca, a horrory są zbyt niszowe. trza przywyknąć i kupować od pepików (oni mają cojones)

  • wujekstanek 4 miesiące temu

    Ale to jest dziwne, bo takie gry jak HR czy AW pokazało że ludzie chcą jednak gier z dobrą mocną fabuła, gdzie nie jest ważne zabijanie zombie czy innych "pomiotów szatana", ale właśnie wciągająca fabuła i otoczenie.

  • avatar
    kfadrat 4 miesiące temu

    problem jednak w tym, że na takie zabiegi mogą pozwolić sobie renomowane, sprawdzone firmy z ogromnym zapleczem marketingowym. posłużę się ponownie przykładem penumbry - jeden z najlepszych horrorów ever, a nadal nikt prawie w to nie grał, nikt nie zna, nikt nie pozna... a poza tym polacy to taki microsoft narodowy - nie podejmujemy ryzyka, bierzemy to co sprawdzone i szlifujemy, trzymając jednocześnie kciuki, że ktoś inny nie robi czegoś podobnego. nie wychodzi to nam na dobre, ale nikt nie jest gotów na finansowanie niepewnych przedsięwzięć. dodatkowo u nas branża rozrywkowa jest skostniała jak radziecka myśl szkoleniowa, więc nie spodziewajmy się wodotrysków (vide lunaparki).

  • wujekstanek 4 miesiące temu

    Z drugiej jednak strony Wiedźmin, Painkiller, Two Worlds, czy szykowany Bulletstorm pokazują że dobre gry na światowy rynek się da robić w Polsce - potrzebny jest jednak kapitał, a jeśli go nie mają niech szukają u dużego wydawcy (jak np przy Bulletstorm).
    .
    Co do Pemunbry - to też nie grałem big_grin
    .
    Co do MS - zobaczymy czy nowy zarząd coś zmieni;]

  • rzarvior 4 miesiące temu

    hmmmm... a mnie to komletnie nie przekonuje... gra powstaje od "niewiadomokiedy" ma wyjść w "pierwszym kwartale 2011" a póki co widzieliśmy 5 MOŻE 7 skrinów (które nota bene mogłyby być rownie dobrze art workami)... trochę mało, bo nie chce mi się wierzyć że dev czeka z ujawnianiem czegokolwiek do E3 wink mam nadzieję że gra nie skończy jak "Sadness" (nie powstanie w ogóle - ba niegdy jej nie było) lub "Necro VIsion" (gniot totalny, będący przykładem gry, która wyszła o 7 lat zaóźno, nie wprowadzając przy tym kompletnie NIC wartego uwagi)... a i jeszcze jedno... Ile razy ta gra już zmieniałe nazwę ? i nie żebym się czepiał, ale "InSanity" ? Ciekawe co na to ludzie od "InFamous" tongue_out

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj X

Dodaj swój komentarz:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

konrad.hildebrand@polygamia.pl

Redaktor
Wojownik o lepsze jutro Polskiego Komiksu. Nie ma czasu grać we wszystko, więc jest wybredny i marudny. Przy całej miłości do klasyki, uważa, że najlepsze gry są jeszcze przed nim. W wyniku studiów historycznych nie jest w stanie zacząć odpowiedzi na dowolne pytanie inaczej niż od słów ''to zależy''.