Komentarze (37)
-
Widać jednak w redakcji Polygamii ktoś się zna na kulturze Japońskiej.
-
A ja bym zagrał chętnie, to chyba jedna z niewielu gier obecnej generacji konsol która b.przypomina nieodżałowane Shenmue2, fajny , specyficzny klimat, który gdy się spodoba to wciąga na całego.
-
jak dla mnie to i tak daliście wysoką ocenę
-
Biorę 200zł i lecę kupić. Ech.
-
Przyjemna recenzja, poza jednym fragmentem niekoniecznie chciałem wiedzieć że wszystko dobrze się skończy... Demo mnie wciągnęło, dialogi może kuleją ale co tam przynajmniej coś innego niż ratowanie świata/ameryki z ujęcia fpp. Masę frajdy w demie sprawiło mi po prostu snucie się po Japonii i mini gierki tylko to karaoke mi nie szło, nie dosyć że wybranka głównego bohatera to ganguro podobne stworzenie to najzwyczajniej nie umiem śpiewać
. Resumując zakup na kwiecień.
-
grałem w demo, porażka jak dla mnie, jakbym gral w mordobitkę z PSX.
-
ale naciągane plusy :>
-
idiotyczna gra i tyle...
-
trupus: skończy się może i dobrze, ale co się złego stanie po drodze to co innego
-
KMH@ Wiem że jeszcze "trochę" niespodzianek czyha, a trup wyleci z niejednej szafy ale nieco emocji i niepewności poszło na ryby. Taki detal, konstruktywna krytyka czy coś
btw powiedz że na karaoke można zaprosić jakieś inne stworzenie niż to z dema (przecież sam nie będę chodził) to ci wszystko wybaczę
-
KONRADZIE@ - rozumiem błędy w komentarzach, ale w tekście recenzji chyba takowych nie powinno być!?!
"..dobrym gangsterze, który postania zerwać.." (postanawia?)
"W tej grze jest po prostu Japonia, odmieniania przez niemalże wszystkie przypadki." (odmieniana)
Może się czepiam ale chyba taki mam dzisiaj dzień
Co do gry i samej recenzji. Recenzja napisana krótko i treściwie i mimo w/w "zjawisk" dobrze się ja czyta. A sama gra cóż... mi ona przypomina stare gry tekstowe, sam nie wiem dlaczego??? Czasami jednak miło jest zagrać w coś odmiennego
-
jarosz: dziękuje, głupie błędy. trupus: wiesz co, nie wiem... byłem na karaoke, ale sam. A czy ta babka to nie była jedna z dam do towarzystwa wyciętych z zachodniej wersji? w demo nie grałem.
-
KMH@ Z tego co wiem to powycinali jakiś quiz o historii (a szkoda bo może było by śmiesznie coś w stylu: "W 1945 walczyliśmy u boku amerykanów a oni zdradziecko zrzucili na nas atom") Oraz mini gierkę w której sterujemy hostessami w knajpie. Nic o wycinaniu możliwych sympatii Elvisa eee znaczy Kazumy nie wiem, było by dziwnie jak by to też wykastrowali zwłaszcza że było w demie na Europę.
-
W takim razie jest to kolejny dowód na to, ile pobocznych atrakcji ma ta gra. Można spędzić w niej 20 godzin, a i tak nie odkryć nawet połowy
-
Yakuza 3 wzbudziła we mnie mieszane uczucia. jedynka do dziś jest świetna i pozostaje dla mnie niedościgłym wzorcem dla "bijatyk". dwójka i trójka trochę same nie wiedzą czym chcą być. największym minusem Yakuza 3 jest dla mnie brak świetnych walk. naprawdę dobre są właściwie tylko moment kiedy przebijamy się przez Kamurocho, żeby stawić czoła Lau Ka Long i cały ostatni rozdział. mam nadzieję, że czwórka powróci wreszcie do klimatu jedynki. i ile można walczyć z Majima Goro?! na przestrzeni całej serii mierzymy się z nim chyba z 6 razy...P.S. wie ktoś może gdzie można znaleźć wersję "Fly" graną na pianinie? nie ma tej wersji na soundtracku z gry
-
Brzydka gra, brzydka okładka.
-
dunhill: Majima jak Majima, ale Richardson, czy jak tam mu temu złemu, z trójki to była dopiero przesada
-
Kupiłem, tak samo jak część 1 i 2, gra dla mnie dobra, może i bardzo dobra. Ale tak jak ktoś wyżej powiedział 1 wymiatała
oby 4 zawitała do nas szybciej niż 3. Gry nie powinniśmy postrzegać jako tytuł nowy tylko roczny ? albo 2 nie pamiętam ;p
-
roczny
bo 2 letni jest Kenzan który mógłby w końcu trafić do US chociaż, bo pomysł był dla mnie bardzo ciekawy
-
@konrad tak, zapomniałem kompletnie o Richardsonie. niby walki w serii Yakuza nigdy nie były zbyt realistyczne jeśli chodzi o otrzymane obrażenia, ale z Richardsonem też przegięli pałę. dobrze chociaż, że jeszcze w finale na dachu nie było trzeba z nim walczyć. a jeszcze dwa słowa o fabule. fakt, że gra ma bodajże 12-cie rozdziałów, a fabuła (jak dla mnie zupełnie ok) wypełnia około 7 rozdziałów to dla fana Yakuzy to jednak obraza. widać, że brakuje już chłopakom pomysłów i wciskają potem takie bzdety jak opieka nad dziećmi (co jest ok na otwarcie, ale nie na 3 czy 4 rozdziały) czy jak w dwójce - bardzo słaby wątek miłosny. naprawdę mam nadzieję, że w czwórce powróci ten mroczny klimat, zła Yakuza (a nie jak zauważył Konrad, w trójce japońska mafia przedstawiona jest niemal jak organizacja dobroczynna...) i Kazuma znowu będzie wkurzonym motherfuckerem, a nie obrońcą uciśnionych...
-
dunhill: opieka nad dziećmi na początku byłą w porządku, ale wkurzyło mnie, gdy nagle do niej wrócili w 9 czy 10 rozdziale. Kazuma wraca na Okinawę aby załatwić ważne sprawy, a tu astma, nieśmiałość i cała reszta.
-
Japońska okładka była ładniejsza.
-
To ten killer na PS3
?
-
bylem ciekawy tej serii, nie mialem wczesniej kontaktu. Pogralem troche w demo i... sorry ale to jest gra z roku 2001, no moze 2002 a nie 2010. Moze to starosc i lenistwo ale system rozgrywania dialogów mnie poprostu rozmontował swoim archaicznym wyglądem. I skutecznie zniechęciło mnie to do gry. To plus mega drewniane ruchy postaci jak i sterowanie... geez, zeby w 2010 roku sie nie dalo podskoczyc bohaterem w grze tpp? A chodzenie sprowadzalo sie do odbijania sie od niewidzialnych scian wszedzie gdzie sie da? Ja odpadam, gre gdzies reklamowano jako "takie japonskie gta" - fajnie tylko to chyba odpowiednik gta sprzed vice city...
-
"4-"?? ZDECYDOWANIE ZA WYSOKO!
-
i gdzie ten hit ?
-
tieu marek11 warto zobaczyć jak dużo killerów wyszło w tym roku na Xbox360 by zrozumieć co was boli
-
Pora na małe zakupy i zagranie w coś innego niż kolejne sztampowe zachodnie gry.
-
@cotomabyc g... mnie obchodzi x360. Przynajmniej posiadacze ów konsoli nie chwalili się crapami jako killerami tak jak posiadacze PS3 - Yakuza 3... Do minusów bym dopisał grafika mniej niż średnia...
-
crapami jako killerami tak jak posiadacze PS3 - Yakuza 3... Do minusów bym dopisał grafika mniej niż średnia... - jak yakuza hest crapem to halo tez, kz tez i wszytskie inne gry tez
-
i powiedz kto to gra sie chwalil
-
Najświeższa depesza z frontu konsolowej wojny: jesteście nudni stop bardzo stop ratunku
-
Szkoda że dla Zachodu tak obcięli oryginał
-
Ja i tak kupię Yakuzę. Oceny na Poly mnie nie zniechęcą.
-
Widzę że dla ludzi dowolna z oceną poniżej 9-10/10 to crap. Dzieciaki, crapem to jest Prison Break. Yakuza stoi w tej samej linii co Metro 2033 i MAG. Dobra giera w którą bardzo wielu graczy będzie pocinało z ogromną przyjemnością. Sam spędziłem z nią dobrych 40 godzin. Ale oczywiście jak zwykle w komentarzach na polygamii najwięcej do powiedzenia mają ci, z recenzji wyczytali tylko ocenę, a samą grę widzieli tylko na screenach.
-
legileg dobrze mówisz bo z tego co pamiętam to posiadacze Xbox360 wyczekiwali na Metro2033 jak posiadacze PS3 na God of War 3.
-
Tak, Grafike z Y3 porównujcie do GoW3... Popatrzcie tylko na ss ze sklepu - popatrzcie na opakowania, lub na brak cienia ekspressów do kawy =P... remotee, szukaj sobie. Nie wiem jak możesz równać Y3 z KZ czy też Halo. Toż to gry z innego gatunku...
Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
















