Narzekanie na szczęśliwe zakończenia wydaje się być obowiązkowym elementem wszystkich rozmów o współczesnym kinie. Stawiam metaforyczne piwo każdemu, kto choć raz w życiu nie powiedział czegoś w stylu: "To byłby dobry film, gdyby nie spaprali go happy endem".
Tak, tak. Jeden z największych wizjonerów naszej branży, David Cage, dyrektor Quantic Dream, uważa, że gry przez ostatnie 25 lat nie rozwinęły się tak bardzo jak mogłoby się to wydawać.
Heavy Rain na Move na E3 zrobiło na nas duże wrażenie. Po pokazie pisaliśmy: "jeśli kupicie Move, to na pewno odkurzycie Heavy Rain i zagracie jeszcze raz, żeby zobaczyć, jak ta gra miała wyglądać od samego początku". Teraz możecie obejrzeć pierwszą galerię obrazków z tej edycji gry.
W czwartym odcinku Poly TV rozmawiamy o Singularity, zwiastunie Infamous 2, targach elektroniki użytkowej ON/OFF oraz o kilku innych sprawach.
Na pewno nie nad thrillerem science-fiction zatytułowanym Horizon, jak informowaliśmy jakiś czas temu. Okazało się, że była to tylko fałszywa plotka (choć Davidowi Cage'owi podoba się taki pomysł na grę). Nad czym więc pracuje studio Quantic Dream?
Grałem sobie w najlepsze w Red Dead Redemption, gdy niespodziewanie dopadło mnie pewne spostrzeżenie. Uświadomiłem sobie, że czuję się jak turysta. Myśl ta pojawiła się, gdy siedziałem sobie w kinie w Armadillo i oglądałem film o doktorach-oszustach. Film zresztą zabawny i dość wiernie oddający nonszalancję, z jaką pod koniec XIX wieku medycyna podchodziła do narkotyków. Nie zmienia to faktu, że byłem turystą - przybyłem do nieznanego, egzotycznego miejsca i zażywałem rozrywki, poznając przy okazji ciekawostki o zwyczajach i warunkach życia tubylców.
Ojcowie w grach - jacy są? Jakimi są bohaterami? Czy wpisują się w utarte schematy, powielają znane szablony, a może przełamują stereotypy? Ponieważ dzisiaj obchodzimy Dzień ojca, wybraliśmy dla was kilku ciekawszych tatuśków, których znaleźliśmy w popularniejszych ostatnimi czasy tytułach.
A miało być tak pięknie. Heavy Rain miało mieć mnóstwo dodatków będących krótkimi, wciągającymi historiami. I co? I doczekaliśmy się jednego, a kolejne zostały na razie wstrzymane.
Spośród wszystkich gier dotychczas wydanych na PlayStation 3, Heavy Rain chyba najbardziej prosiło się o adaptację na kontrolery ruchowe. Przetestowaliśmy i potwierdzamy - gra się świetnie.
Spośród wielu zapadających w pamięć scen z Heavy Rain ta rozgrywająca się w supermarkecie jakoś szczególnie przyciąga uwagę prześmiewców. Była już flashowa mini gierka Press X to Jason, a teraz czas na piosenkę!
Oczywiście nie słuchajcie jej, jeśli nie chcecie się pozbawić napięcia towarzyszącego pierwszemu kwadransowi gry.
Heavy Rain w Liberty City? Da się! Z produkcji Quantic Dream do GTA 4 przeniesiono sporo. Wolne, długie ujęcia, nastrojową muzykę, QTE, ekrany ładowania czy nawet pojawiające się trofea. Poniżej pierwszy epizod możecie zobaczyć w rozwinięciu [usunięto spoiler]. Mam nadzieję, że pojawią się kolejne.
Na Heavy Rain czekałem od E3 w 2006 roku. Na Alana Wake'a od E3 w 2005 roku. Przez te lata obie gry obrastały w legendy, narastały wobec nich oczekiwania, na długo przed premierą były punktem odniesienia dla innych produkcji, miały być przełomem, wytyczeniem nowej drogi, rewolucją. Czekaliśmy wszyscy. Miały być inne, wyjątkowe, niezwykłe. Obie zajawiałem w "Newsweeku" przez trzy lata, jako najważniejsze nadchodzące premiery kolejno 2008, 2009 i 2010 roku. Heavy Rain skończyłem na parę sposobów kilka tygodni temu (tu przeczytacie moje wrażenia), przed chwilą odłożyłem pada, którym kierowałem poczynaniami pana Wake'a. Wyjrzałem za okno, jest piękny słoneczny dzień, szykuje się wspaniała majówka. Wygaszone czarne pudełka pleja i klocka leżą obok siebie i tak sobie myślę: cholera, może i jest w co grać, ale nie ma już na co czekać.
Z okazji przekroczenia miliona sprzedanych kopii Heavy Rain Quantic Dream przygotował powyższy filmik jako podziękowanie dla fanów.
Radosna wieść dla wszystkich osób z nadzieją wypatrujących poważniejszych gier wideo: Heavy Rain w ciągu niecałych dwóch miesięcy sprzedało się w milionie egzemplarzy.
Jak wiadomo, wygląd bohaterów Heavy Rain oparty jest na odgrywających ich aktorach. Jak się okazuje, przynajmniej jedna z postaci miała za sobą już wcześniejszy występ.
Sony postanowiło wykorzystać fakt, że w najbliższą sobotę i niedzielę Włosi wybierać będą władze samorządowe i wystawiło do wyborów własnych kandydatów. Billboardy zachęcają do głosowania na Kratosa, bohatera God of War III albo też Madison z Heavy Rain.
Heavy Rain, jak na grę niepolegającą na strzelaniu do kosmitów czy bieganiu za jakaś piłką, sprzedało się całkiem nieźle, jeśli by nie powiedzieć, że znakomicie. Co to oznacza? Masę rzeczy.
Heavy Rain chwalą nie tylko recenzenci i zwykli gracze, ale i inni deweloperzy. Co ciekawe, tym razem o grze pochlebnie wypowiedział się pracujący przecież dla konkurencji Peter Molyneux, mimo że... nie był w stanie grać w nią dłużej niż półtorej godziny.
Po pierwszym zwiastunie i gale ...
Plotki się potwierdziły. Podcz ...
Premiera Halo: Reach lada mome ...
To znaczy, właściwie jak wirtu ...
Jak udowadnia Kevin Butler, ró ...
Po krótkiej nieobecności powra ...
W kolejnym dzienniku twórców u ...