Co powiecie na połączenie wyścigów z grą logiczną? Niemożliwe? Akurat, w końcu nie takie rzeczy można spotkać na Xbox Indie Games. Produkcja sygnowana przez Don't Press X, Rock a Block łączy w sobie te dwie cechy. Nie będę opisywał w jaki sposób, bo wszystko wyjaśnia filmik, który znajdziecie w rozwinięciu. Gra kosztuje 80 punktów, w zamian za które oferuje dziewięć tras, dziewięć specjalnych atrybutów do odblokowania oraz multiplayer dla dwóch graczy na jednej konsoli.
»Jak wiecie nadal nie znamy daty premiery Gran Turismo 5, ale właśnie pojawiła się opcja, by pojeździć sobie wirtualnym modelem Mercedesa SLS AMG u 12 dealerów tej marki w Polsce. W maju w 12 salonach znalazły się stanowiska z konsolami PlayStation 3 i możliwością pojeżdżenia sobie Srebrną Strzałą po Nurburgringu. Dość osobliwy sposób na promocję gry, bo klient Mercedesa raczej nie przyjdzie do salonu pograć w Gran Turismo a już tym bardziej wątpię, by miało to kogoś skłonić do zakupu, jak to określają w Top Gear, super samochodu. Nie sądzę też, by dealerzy mieli ochotę na inwazję młodych graczy chcących sobie pograć w ich salonach. Mimo to miło, że coś się dzieje w temacie promocji gier. Szczegóły nt akcji znajdziecie w przysłanej przez Sony informacji prasowej.
Marcin Lewandowski
»Zapewne pamiętacie jeszcze, że w swoje 30 urodziny Pac-Man pojawił się na Google i to w grywalnej formie. Okazało się, że ta niewinna gra doprowadziła w biurach do nagłego spadku produktywności.
»Serwis MCV twierdzi, że poznał powód, dla którego cały czas nie poznaliśmy daty premiery Gran Turismo 5. Powołując się na źródło zbliżone do Sony, strona uważa, że premiera gry odwleka się z powodu implementacji obrazu 3D oraz obsługi Move.
»Niedawno prezentowałem Wam znakomitą amerykańską reklamę telewizyjną Blur, która nieco naśmiewała się z gier w stylu Mario Kart. We Francji Activision poszło jednak po najmniejszej linii oporu i do promowania gry wykorzystuje seksowne kobiety. Owszem, spoty ogląda się miło, ale pomysłu tu za grosz i mam wrażenie, że odpowiedzialna za to agencja zatrzymała się w erze reklamy łupanej. Z tego co wywnioskowałem, panie uosabiają porozrzucane na trasie wspomagacze. Jeśli ktoś zna francuski, może podzielić się z resztą w komentarzach o czym owe kobiety mówią. Mi chyba najbardziej podoba się dziewczyna od błyskawic, a wasze typy?
»Niemiecki magazyn Gamestar ujawnił kilka nowych informacji na temat Fallout: New Vegas. Uwaga na spoilery!
»Wszyscy zafascynowani kulturą opartą o dawne maszyny do gier wideo, które spaja wspólny mianownik w postaci 8 bitów oraz zjawiskiem przenikania się świata sztuki i gier, powinni 27 maja udać się do łódzkiej Galerii NT. O godzinie 20 rozpocznie się tam pokaz filmu 8 BIT Marcina Ramockiego.
»Pamiętacie jeszcze o Privates? Gra miała nam pozwolić się wcielić w miniaturowych żołnierzy z kondomami na głowach, którzy zwalczają infekcje w takich miejscach jak wagina czy inne zakamarki ludzkiego ciała. Okazuje się, że tytuł ten może nie ukazać się w Xbox Live* Indie Games z powodu zasad Microsoftu.
»Jeśli w bezsenne noce zastanawialiście się, dlaczego Sony pozbawiło LittleBigPlanet na PSP trybu dla wielu graczy, to możecie już przestać. Mark Green, starszy producent w firmie, w wywiadzie dla Spong, postawił sprawę jasno.
»Kiedy przeczytałem nagłówek na 1up, który obwieszczał, że Rob Dyer z Sony chce więcej zawartości na płytach, a nie w formie DLC, to ucieszyłem się, że ktoś stanął po stronie graczy. Niestety tytuł okazał się zwodniczy i wyszło na to, że DLC wcale vice prezesowi Sony Computer Entertainment America nie przeszkadza, po prostu chciałby, że ta dodatkowa zawartość ukazywała się na fizycznych nośnikach. Ale właściwie dlaczego?
»Kolejny filmik odsłaniający tajemnice procesu produkcji Split/Second opowiada nam tym razem, ustami samych deweloperów, o projektowaniu gry. Można więc usłyszeć i zobaczyć jak poradzono sobie z odpowiednim wyważeniem tras, tak by były i widowiskowe i dobre do ścigania się, a także jak w ogóle poradzono sobie z dylematem pt. jak sprawić, by show nie zakłócał wyścigu.
»Jednym z największych dobrodziejstw Super Street Fightera IV miało być lepsze zbilansowanie różnic między postaciami w stosunku do poprzedniej wersji gry. Minęło jednak trochę czasu, ludzie pograli dłużej i wyszło na to, że Capcomowi znów się nie udało.
»Bizarre Creations i agencja przygotowująca reklamę telewizyjną Blur miały chyba świadomość, że gra nie ucieknie od porównań z Mario Kart, ot choćby ze względu na dość podobny charakter rozgrywki. Różnice jednak są, co udowadnia wspomniany spot, który postanowił pośmiać się z przesłodzonego świata rodem z gier Nintendo.
»Nicolas Games dostarczyło porcji nowych kadrów z Afterfall: Insanity. Obrazki te, tak kolorystyką jak i obecnością mutantów kojarzą mi się z Metro 2033, czemu w zasadzie trudno się dziwić, zważając na podobną tematykę obu gier. To, co odróżnia rodzimy produkt od ukraińskiego, to dające się gdzieniegdzie dostrzec husarskie skrzydła na plecach walczących. W czasach świetności tej formacji wojskowej miała ta ozdoba militarne uzasadnienie, tu niestety wygląda na wyrwaną z kontekstu. Trzeba natomiast twórcom oddać, że ogień wygląda znakomicie.
»No More Heroes 2 nie doczekała się jeszcze europejskiej premiery (ma ona nastąpić za tydzień), więc nadal nie możemy położyć rąk na grze. Za to możemy naszym dziewczynom/żonom (niepotrzebne skreślić) sprawić figlarną bieliznę inspirowaną ubiorem bohaterek z tego tytułu.
»Finał Mass Effect 2 nieco mnie rozczarował, ale nie na tyle, bym nie czekał na trzecią część gry. Jak zdradził Casey Hudson, główny producent gry, w rozmowie z Videogamerem, czas ten powinien nam umilić ciągły strumień dodatków.
»Latem ubiegłego roku sporo pisaliśmy na temat nagonki na brutalne gry w Niemczech. Media znalazły w nich bowiem przyczynę głośnej szkolnej strzelaniny. Doprowadziło to do pomysłu zakazania produkcji i dystrybucji brutalnych gier na terenie Niemiec z inicjatywy 16 ministrów spraw wewnętrznych landów RFN. Spotkało się to z oporem graczy przejawiającym się m.in. petycją przeciw takiemu rozwiązaniu. Jak się okazało opór ten był skuteczny.
»Przyznam się bez bicia, że już dwa razy zdarzało mi się kupować w prezencie na urodziny kolegów kieliszki z jakimiś zabawnymi motywami. W końcu jest to prezent praktyczny, który zawsze się przyda (najczęściej zaraz po wręczeniu) i ma tę zaletę, że nie ma niebezpieczeństwa pomyłki, kto z jakiego szkła pije (choć w miarę spożycia mimo wszystko potrafi ono wystąpić). Dlatego też z radością sprawiłbym sobie kieliszki z motywami gier Atari z lat 80-tych, jakie pojawiły się w ofercie sklepu ThinkGeek. Niestety cena 30 dolarów bez jednego centa jest zaporowa.
AKTUALIZACJA: Okazało się, że to jednak szklanki, choć nadal wyglądają bardziej jak kieliszki. No cóż, głodnemu chleb na myśli.
»Warto przeczytać
Po pierwszym zwiastunie i gale ...
Plotki się potwierdziły. Podcz ...
Premiera Halo: Reach lada mome ...
To znaczy, właściwie jak wirtu ...
Jak udowadnia Kevin Butler, ró ...
Po krótkiej nieobecności powra ...
W kolejnym dzienniku twórców u ...